Strona 2 z 2

Re: Włosy

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2012 10:09 pm
przez betalena
Dziękuję! Opis Twoich włosów dosłownie jakbym czytała o swoich... Jak tylko będę w pl to MUSZĘ iść.

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Paź 25, 2012 10:53 am
przez pcheelka
Ja byłam u internisty, u dermatologa i dostałam specjalne wskazania:
*Wcierki do głowy na włósy,
*Tabletki Cynku
*Witaminy na włosy i paznokcie

Nic jednak nie pomaga, a wręcz włosy wypadają jeszcze bardziej...

Dlatego idę dzisiaj obciąć włosy :( minimum 10 centymetrów... Mam nadzieję, że zdążą zregenerować się i odrosnąć do ślubu...

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Paź 25, 2012 12:23 pm
przez betalena
Skoro wątek odświeżony, to przy okazji się wypowiem. Zawitałam do gabinetu trychologicznego przy ul. Długosza we Wrocławiu. Z jednej strony miałam nadzieję, że powiedzą mi to, co Aleksiel, że mam tłusty łupież, że trzeba zabiegi i kuracje - wyleczy się i będzie dobrze. Niestety okazało się, że moja skóra głowy jest zdrowa (podobnie jak tarczyca) i że po prostu tak już zostanie, a jedyne co można poprawić to ukrwienie skóry głowy (wystarczą masaże).
Niestety pani próbowała mi wcisnąć mimo wszystko 10 zabiegów po 140zł (w sumie nie wiem po co, skoro wszystko jest ok), skorzystałam z jednego, bo przy drugim okazało się, że ginekolog może mnie przyjąć jedynie w dokładnie takim samym terminie jak zabieg na włosy, więc zadzwoniłam, aby go przesunąć, a pani mnie namawiała do odwołania wizyty ginekologicznej i prosiła, abym się nie spóźniła na zabieg (?!). Oczywiście wiadomo, że poszłam do ginekologa (znacznie ważniejsze), a do gabinetu trychologicznego nigdy więcej nie zawitałam.
Pomijam już fakt, że sam gabinet jest mały i ciasny, czekając na coś tam byłam świadkiem badania innego pacjenta i widziałam, że kolesiowi jest wstyd, że przy mnie musi opowiadać o swoich problemach. A podczas zabiegu czułam się jak u fryzjera, spodziewałam się większej intymności, jeśli można to tak ująć. Myślałam, że oprócz mnie w jednym gabinecie nie będzie się toczył żaden inny zabieg.
Jednym słowem kasa, kasa, kasa.

Włosy obcięłam, zaczęłam znów brać vitapil, kupiłam śmierdzący szampon z rzepy, który wmasowuję codziennie i włosy przestały wypadać :)

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Paź 25, 2012 12:29 pm
przez pcheelka
betalena napisał(a):Włosy obcięłam, zaczęłam znów brać vitapil, kupiłam śmierdzący szampon z rzepy, który wmasowuję codziennie i włosy przestały wypadać :)



Moja mam właśnie chce kupić mi prawdziwą czarną rzepę i zrobić z niej "wcierki" do głowy... Moje włosy w 2 miesiące straciły na objętości ponad 50%. Mam cienkie i zniszczone włosy, nie farbuję ich, więc wyglądam jak potworek... A po moich pięknych włosach, których każdy mi zazdrościł... ani śladu...

Również robiła wszystkie badania od morfologi, po TSH i Testosteron - wszystko w normie, byłam też u dermatologa: skóra głowy czysta jak łza bez łupieżu i innych tym podobnych...

Wszystko zatem może wskazywać na wypadanie włosów na tle nerwowym - choć nie jestem wcale nerwowa, ale moja mama miała zawsze własnie tak... :/

Nic, jest jeszcze 8 miesięcy do ślubu lepiej je obciąc teraz, żeby odrosły i odżyły, niż czekać do ostatniej chwili i wyłysieć...

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Lis 08, 2012 2:11 pm
przez mimi
Dziewczyny a czy któraś z Was stosowała może Silice i czy to pomogło Wam na wypadające włosy? mnie wypadają od jakichś dwóch miesięcy...nie chce zostać łysa a wesele juz w maju:( Z góry dzięki za odpowiedzi, całuski

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Lis 08, 2012 2:50 pm
przez Justynak86
mimi napisał(a):Dziewczyny a czy któraś z Was stosowała może Silice i czy to pomogło Wam na wypadające włosy? mnie wypadają od jakichś dwóch miesięcy...nie chce zostać łysa a wesele juz w maju:( Z góry dzięki za odpowiedzi, całuski


Ja nie stosuje Slilice... ostatnio zakupiłam Merz Spezial jednak musze się przyznać , że dość nie systematycznie w ziwązku z czym ciężko mi stwierdzić czy się sprawdza. Jednakże ostatnia moja wizyta u fryzjera dała mi też do zrozumienia, że moje włosy tak mocno wypadają , bo się za dużo też stresuje, a to akurat prawda ... w pracy stres, stres związany z organizacją wesela.. Pani fryzjerka zaleciła mniej się stresować bo widać że włosy się odbudowują po wypadnięciu.. czyli dużą role ma u mnie stres... i pierwsze co dostaje po "tyłeczu" z tego tytułu to włosy eh....
Także co by człowiek nie zażywał podczas sytuacji stresowych to będą wypadać... no chyba że nerwosol Hahahahah...

Re: Włosy

PostWysłany: Czw Lis 08, 2012 9:20 pm
przez pcheelka
Justynak86 napisał(a):
mimi napisał(a):Dziewczyny a czy któraś z Was stosowała może Silice i czy to pomogło Wam na wypadające włosy? mnie wypadają od jakichś dwóch miesięcy...nie chce zostać łysa a wesele juz w maju:( Z góry dzięki za odpowiedzi, całuski


Ja nie stosuje Slilice... ostatnio zakupiłam Merz Spezial jednak musze się przyznać , że dość nie systematycznie w ziwązku z czym ciężko mi stwierdzić czy się sprawdza. Jednakże ostatnia moja wizyta u fryzjera dała mi też do zrozumienia, że moje włosy tak mocno wypadają , bo się za dużo też stresuje, a to akurat prawda ... w pracy stres, stres związany z organizacją wesela.. Pani fryzjerka zaleciła mniej się stresować bo widać że włosy się odbudowują po wypadnięciu.. czyli dużą role ma u mnie stres... i pierwsze co dostaje po "tyłeczu" z tego tytułu to włosy eh....
Także co by człowiek nie zażywał podczas sytuacji stresowych to będą wypadać... no chyba że nerwosol Hahahahah...


Ja osobiście polecam silicę w połączeniu z tabletkam cynku - zażywam już drugi miesiąc - regulanie po 2 tabletki dziennie tego i tego. Skróciłam i przestałam farbować włosy, myję je tylko szamponem ziołowym z czarnej rzepy i nie używam prawie w ogóle odżywek -> jedynie BioSilk do łatwiejszego rozczesania włosów.

Widzę poprawę - jeszcze nie taką jakbym marzyła, ale widzę że wypada mi włosów mniej i są o wiele miększe. Zdecydowane efekty daje jedynie długa kuracja minimum 3 - 6 miesięcy, no i unikanie stresu...

Re: Włosy

PostWysłany: Pią Lis 09, 2012 4:42 pm
przez mimi
Justynak86 masz racje z tym stresem, ja tez ciągle w nerwach jestem i rzeczywiście te włosy lecą jak szalone. od miesiąca jem silice ale na razie jakichś większych rezultatów nie zauważyłam;/ Kiedyś zażywałam Merz special i powiem szczerze , ze włosy rosły mi jak szalone, ale ważna jest tutaj regularność- pierwsze efekty widziałam już po miesiącu- jedyny problem to to, że są one straaaasznie drogie;/

Re: Włosy

PostWysłany: Nie Gru 16, 2012 6:28 pm
przez anaia
Dziewczyny, przede wszystkim trzeba zadbać o włosy od środka! Mniej nerwów też się przyda, a w ostetecznosci pomyslcie, ze fryzjer zrobi cuda nawet z włosow za uszy/do ramion;)

na porost włosów działa kwas pantotenowy- całkiem niedrego, w każdej aptece
cynk też potrzebny- wzmacnia włosy
skrzyp polny- jw., wzmacnia włosy, i w tabletkach i w szamopnie można aplikować
zioła- (nie bez przycyzny kiedys były pokrzywowe szampony) pokrzywa, skrzyp, rumianek- po jakimś czasie i włosy lepsze i organizm zdrowszy i sie do smaku herbatki przyzwyczajamy ;))

a jesli chodzi o odzywki, szampony, maseczki,olejki to już indywidualna sprawa, wszystko mozna znalezc w internecie,ja dzieki anwen mam fajne włosy i jedynym problem jest jak na tak dlugich sie utrzyma fryzura cała noc;))

Re: Włosy

PostWysłany: Wto Kwi 02, 2013 10:11 pm
przez Pestka
Hej!

Nie mam problemu wypadajacych wlosow, sa co prawda cienkie dlatego nie nosze dlugich, ale zastanawiam sie jakie metody stosujecie aby wlosy byly blyszczace? Moje wydaja sie matowe ;-(

Re: Włosy

PostWysłany: Pią Kwi 05, 2013 2:56 pm
przez betalena
pcheelka napisał(a):
betalena napisał(a):Włosy obcięłam, zaczęłam znów brać vitapil, kupiłam śmierdzący szampon z rzepy, który wmasowuję codziennie i włosy przestały wypadać :)



Moja mam właśnie chce kupić mi prawdziwą czarną rzepę i zrobić z niej "wcierki" do głowy... Moje włosy w 2 miesiące straciły na objętości ponad 50%. Mam cienkie i zniszczone włosy, nie farbuję ich, więc wyglądam jak potworek... A po moich pięknych włosach, których każdy mi zazdrościł... ani śladu...

Również robiła wszystkie badania od morfologi, po TSH i Testosteron - wszystko w normie, byłam też u dermatologa: skóra głowy czysta jak łza bez łupieżu i innych tym podobnych...

Wszystko zatem może wskazywać na wypadanie włosów na tle nerwowym - choć nie jestem wcale nerwowa, ale moja mama miała zawsze własnie tak... :/

Nic, jest jeszcze 8 miesięcy do ślubu lepiej je obciąc teraz, żeby odrosły i odżyły, niż czekać do ostatniej chwili i wyłysieć...



Dobry pomysł z tymi wcierkami. Jesli masz zniszczone włosy, to polecam używać jakiejś dobrej profesjonalnej maski i do każdego mycia osobno szampon, osobno odżywka (nie 2w1). Plus Vitapil.

A ja generalnie planuje powoli przeszczep włosów, bo już nie mogę.. Jak są długie, to wypadają i w zasadzie mogę je tylko związać w marny koński ogonek. Jak są krótkie, to jakoś tak mało kobieco się czuję. A jak zadecyduję po obcięciu, że teraz zapuszczam, to horror po drodze. Dlatego planuję przeszczep, który pewnie wiele mnie będzie kosztować, nie tylko pieniędzy, ale wreszcie pozbędę się kompleksu. Do ślubu miałam doczepione włosy na clip-in, co polecam bardzo mocno. Oczywiście clipy z naturalnymi włosami, bo wtedy wyglądają bardzo dobrze.

Re: Włosy

PostWysłany: Pią Lip 05, 2013 4:09 pm
przez Mish
Ja chyba będę musiała jakąś kurację sobie zastosować, bo mam trochę przesuszone. Schodziłam z ciemnych do rudych i... same wiecie jak jest. Polecicie coś? Może jakaś dobra odżywka albo maska? Tragedii nie ma, ale podratować je muszę.

Re: Włosy

PostWysłany: Śro Lip 10, 2013 7:43 pm
przez mikusia
Ja ostatnio tak bardzo narzekałam na swoje włosy, że mój mężuś kupił mi całą linię Garniera , widział w reklamie i mi przywiózł.  I powiem wam, że używam go prawie 2 tygodnie i widzę sporą różniecę. Nie są już takie spuszone, końcówki są w lepszym stanie , no gołym okiem widać, że są zdrowsze. Sama sobie je zniszczyłam ciągłym farbowaniem i prostowaniem, ale doprowadzam je do ładu.
Może jeszcze zainwestuję w jakieś witaminki.....

Re: Włosy

PostWysłany: Sob Lip 20, 2013 4:33 pm
przez Mish
A wiesz, że nawet zastanawiałam się nad tą linią? Mam z tej serii szampon od kilku dni i rzeczywiście włoski fajniej się układają. A jak kuracja ekspresowa? Widziałam, że jest i rozważałam kupno. Zadowolona jesteś?

Re: Włosy

PostWysłany: Pon Lip 29, 2013 10:44 am
przez ZuzaZu
A nie lepiej olejkami?

Re: Włosy

PostWysłany: Pią Kwi 07, 2017 1:31 pm
przez asia548
Mi akurat pielęgnacja olejami nie służy. Więc nie dla każdego jest to dobra metoda.

Re: Włosy

PostWysłany: Śro Kwi 19, 2017 1:52 pm
przez p0la
Pewnie, że tak. U mnie też się to nie sprawdza.

Re: Włosy

PostWysłany: Śro Maj 10, 2017 9:12 am
przez eZiel87
Też miałam gigantyczny problem z wypadaniem.. Zaczęłam używać wcierki z Jantara i olejku rycynowego, brałam Skrzypowite przez 2 miesiące do tego lekkie odżywki na włosy np ta Efekty murowane, przynajmniej u mnie :) Jak to nie podziała to może wizyta u lekarza? Nie warto tego bagatelizować

Re: Włosy

PostWysłany: Śro Lip 12, 2017 12:22 pm
przez asia548
Mi akurat bardzo pomogła pokrzywa. Jest najlepsza na wypadanie włosów.