Strona 1 z 1

kilka pytań dotyczących garnituru...

PostWysłany: Czw Lis 23, 2006 11:07 am
przez ddevilka
1) czy idac do sklepu mowicie  ze poszukujecie garniutura slubnego
2) czy dla was garniutur to jak suknia, zakup na jedne raz czy szukacie garnitura ktorego pozniej bedziecie uzywac?
3) teraz jest sezon studniowkowy wiec jest duzo promocji wiec czy kupujecie teraz garnitur czy czekacie az bedziecie mialy juz suknie aby dobrac jak najlepiej garnitur
Bo ja to wogole nie wiem jak sie z to zabrac:( opowiedzcie o swoich zakupach

PostWysłany: Czw Lis 23, 2006 5:53 pm
przez mala_czarna
Z tego co zaobserwowalam jest kilka szkol - jak ktos sie ubiera w melonik i jasny garnitur to raczej tylko slubny, a jak ktos chce miec na inne okazje, kupuje bardziej uniwersalny, a poprzez dobor dodatkow, fularu, muchy itp uzyskuje wrazenie slubnego stroju.
Zalezy od kasy i fantazji:)

PostWysłany: Czw Cze 11, 2009 7:57 pm
przez *Graffinia26*
My poszliśmy do salonu. Powiedzieliśmy, że poszukujemy garnituru ślubnego. Padło pytanie jakia jest suknia (typ) oraz kolor i na tej podstawie dokonaliśmy wyboru. Mój ukochany wybrał coś z nowej kolekcji ślubnej. Nie sygerowaliśmy sie tym aby miał jeszcze ten garnitur na inne okazje tylko na ślub.


PostWysłany: Pią Cze 12, 2009 7:16 pm
przez Aniołek z piekła rodem
W naszym przypadku ciężko będzie jeszcze ten garnitur gdzieś założyć, bo kupiliśmy smoking, a w Polsce to jeszcze nie jest zbyt popularne żeby organizować imprezy typu 'black tie', więc pewnie będzie wisiał w szafie.
Gdy byliśmy w sklepie od razu powiedzieliśmy, że szukamy garnituru ślubnego. Ja najpierw miałam suknię, więc łatwiej było coś dopasować.
Życzę powodzenia !

PostWysłany: Pią Cze 12, 2009 7:48 pm
przez franiula
my mamy taki że bez problemu ubierze go potem

PostWysłany: Sob Cze 13, 2009 4:44 pm
przez Emilka88
Wczoraj nabyliśmy w końcu garnitur. uff bo już myślałam że się nigdy nie zbierze aby go kupić. Gajerek ekstra - grafitowy, marynareczka taliowana. Pasował jak szyty na miarę i co najlepsze to że pierwszy przymierzony i od razu trafiony. Wydaliśmy 2000zł ale moim zdaniem się opłacało, splot wełny najwyższy 250 - może w nim spać i się nie pogniecie - już przetestowane bo ja oczywiście muszę wszystko sprawdzić ( choć nie spałam w nim naturalnie).
Generalnie to pierwszy wydatek ślubny nad którym nie zatrzęsła mi się ręka bo mój N na codzień chodzi w garniturach więc na pewno się nie zmarnuje. Już nie miałam sumienia kazać szukać mu czegoś tańszego wiedząc że moja kiecka kosztowała 3000 a jest tylko na jeden raz.
Na kamizelkę i fular nawet nie ma szans żeby go namówić - szukam chociaż ładnego jedwabnego żakardowego krawata. W sumie doszłam do wniosku że nie będę go zmuszać do tych tradycyjnych kamizelek i fularu - w końcu to też jego ślub :) niech się chłopak ubierze jak sobie wymarzył :) to nie tylko zasada dotycząca naszych sukien. Za to zostawił mi dowolność co do krawata, od poniedziałku ruszam w teren....

PostWysłany: Sob Cze 13, 2009 4:50 pm
przez franiula
pochwal się fotkami ;)
skoro chwalimy asie jak wyglądają nasze suknie to czemu nie naszych panów Garniakami

PostWysłany: Sob Cze 13, 2009 5:41 pm
przez Emilka88
oki jutro postaram się wkleić bo dziś modela nie ma w domu a na wieszaku to sama wiesz jak wygląda :) ale zapowiedział że jutro będzie go testował po domu więc na pewno parę fotek strzelę, choć jeszcze nie w pełnym rynsztunku bo nie ma spinek i krawata no i butów!!!