Strona 1 z 6

ile kaski?

PostWysłany: Pon Sie 02, 2004 12:11 am
przez marq
ile standardowo daje sie kaski mlodym do koperty? i czy w ogole sa tu jakies standardy?  cancan

to zalezy

PostWysłany: Pon Sie 02, 2004 12:14 am
przez Anna
to oczywiste ze zalezy od zasobnosci gosci.... mysle ze nie wypada mniej niz 300 zl od pary, ja przynajmniej tak slyszalam. Ale czase, ciotki kupuja jakies pierdoly, z ktoeymi potem nie wiadomo co zrobic i do niczego nie pasuja, albo dostajesz 3 zelazka... tragedia antyczna :(

lista prezentow

PostWysłany: Pon Sie 02, 2004 2:13 pm
przez pela
a my przygotujemy liste prezentow dla przyjaciol i blizszych znajomych, przynajmniej nie dostaniemy pieciu takich samych prezentow  :o

a rodzice chrzestni (dosc zasobni) zasponsoruja przelot na wakacje, tak sie przynajmniej zadeklarowali :prosze:

kasa i kasa...

PostWysłany: Wto Sie 03, 2004 5:51 pm
przez Gość
:mur:  kasa w porzadku, ale ludzie!! czy juz nie czekacie na slubne niespodzianki? gdzie te emocje sie podzialy? moze cos niebanalnego jeszcze ktos daje w tym kraju? czy juz tylko garnki i posciel?  :mur:

Re: kasa i kasa...

PostWysłany: Sob Sie 14, 2004 1:56 pm
przez pela
Anonymous napisał(a)::mur:  kasa w porzadku, ale ludzie!! czy juz nie czekacie na slubne niespodzianki? gdzie te emocje sie podzialy? moze cos niebanalnego jeszcze ktos daje w tym kraju? czy juz tylko garnki i posciel?  :mur:


wiesz, to chyba raczej do gosci, a nie do mlodych nalezy inwencja i pomyslowosc? jezeli to maq byc niespodzianka, to my nie powinnismy o niej wiedziec, czyz nie?? :kwiatek:

PostWysłany: Czw Wrz 02, 2004 1:04 am
przez Gość
Ja jakoś nie liczyłam zbytnio na dobry gust i pomysłowość naszych kochanych rodaków i postanowiliśmy,żę chcemy pieniądze,za które sami sobie sprawimy przyjemność :wakacje: Powiedzieliśmy więc wszystkim o naszej decyzji,ale cienko usłyszeli,bo mamy teraz w szafie 5 kompletów pościeli , a od świadka,który stoi najbliżej więc i słyszeć powinien najlepiej-expres do kawki :mur: Dodam,że kawki nie pijamy.Tak więc radzę włożyć do zaproszenia taki śmieszny ,aczkolwiek dosadny wierszyk o pieniazkach,do kupienia w COŚCie,że..MILE WIDZIANYM I BARDZO WYGODNYM BĘDZIE BILECIK ZE ZNAKIEM WODNYM.Choc i tak zawsze znajdzie się wujek który na wesele za 150zł od osoby przyprowadzi żonę i dwóch synów,a dadzą wszyscy komplet pościeli.

PostWysłany: Pon Wrz 06, 2004 1:57 pm
przez marq
Anonymous napisał(a):Ja jakoś nie liczyłam zbytnio na dobry gust i pomysłowość naszych kochanych rodaków i postanowiliśmy,żę chcemy pieniądze,za które sami sobie sprawimy przyjemność :wakacje: Powiedzieliśmy więc wszystkim o naszej decyzji,ale cienko usłyszeli,bo mamy teraz w szafie 5 kompletów pościeli , a od świadka,który stoi najbliżej więc i słyszeć powinien najlepiej-expres do kawki :mur: Dodam,że kawki nie pijamy.Tak więc radzę włożyć do zaproszenia taki śmieszny ,aczkolwiek dosadny wierszyk o pieniazkach,do kupienia w COŚCie,że..MILE WIDZIANYM I BARDZO WYGODNYM BĘDZIE BILECIK ZE ZNAKIEM WODNYM.Choc i tak zawsze znajdzie się wujek który na wesele za 150zł od osoby przyprowadzi żonę i dwóch synów,a dadzą wszyscy komplet pościeli.


Niezle, mocno wspolczuje... a ile tak najczesciej sie wg Ciebie daje? Wiem ze to zalezy od grubosci portfela gosci, ale jest przeciez pewne minimum, ponizej ktorego to juz kompromitacja?

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2004 11:01 pm
przez KW
wczoraj bylem na weslu pzryjaciol, wiekszosc rzeczywiscie to byly koperty, zazwyczaj podpisane i z dedykacja, a kasy od 200 do 500 zl :smiech:

PostWysłany: Wto Paź 12, 2004 1:48 am
przez Gość
Myślę,że 200zł to minimum!!! Ewentualnie,jesli ktoś nie jest pracujący,a na dodatek biedny,to może dać 100zł.Ale Ci co pracują nie powinni schodzić poniżej 200zł. I jeszcze jedna zasada - jak na wesele przychodzi rodzina-mama,tato,dwóch synów,to raczej nie wypada dawać 200zł,bo młodzi zwykle za taką rodzinę płacą około 400zł,jak nie więcej.My płaciliśmy 15ozł od osoby a zdarzały się takie przypadki!!!Radzę też głosno i bez skrępowania mówić o tym,że chcecie kasę i to kilka  razy przed weselem każdemu.My mówiliśmy,a prezenty nas lekko rozczarowały.Od jednej zamoznej pary dostaliśmy RZEŻBĘ NOWOCZESNĄ,co z tego ze znanego w świecie profesora,jak nic ona dla nas nie przedstawia i do niczego nam nie pasuje :( Oprócz tego szczyt szczytów- dwa tomy z literatury rosyjskiej z dołączonymi czekoladkami :mur: Od koleżanki NIE DZIAŁAJĄCĄ lampkę nocną w stylu-WCZESNY GIEREK, a ponadto jak już pisałam-pięć kompletów pościeli,w tym jedna-OD CHRZESTNEGO MOJEGO MĘŻA-zielono-żółta :smiech: Podsumowując,popłynęliśmy w ten sposób na około 2000zł dodatkowych,które moglibyśmy od nich dostać happy

PostWysłany: Wto Lis 02, 2004 7:00 pm
przez Midas
Zgadzam sie w zupelnosci - 200 zl to minimum, kompletne minimum, naprawde nie wypada mniej. I ludzie!! korzystajcie z tych list prezentow, albo sie zgadujcie w rodzinie albo ze znajomymi :mur:   To jest naprawde tragedia co z tymi klamotami pozniej robic, a jest tyle fajnych rzeczy ktore moglibysmy dostac  :tecza:

PostWysłany: Wto Lis 23, 2004 2:38 pm
przez Allusia
Ale chyba tak to już jest z naszą kochaną familią...tak, tak oczywiśćie-niby słyszą, a tak naprawdę robią zupełnie co innego, po swojemu :mur: ...ehh...Na szczęście większość "moich" rozumie o co się ich prosi..mam nadzieję, że nie pomyliłam się w tych przypuszczeniach... aniołek

A ile do kopertki..hmm..to zależy czy bliższa czy dalsza rodzina..czy znajomi... Nie można zawszw wymagać, zeby to było minimum 200zł.. ale np. chrzestni mogli by wysilić się trochę więcej niż ta kwota :)   lepper

PostWysłany: Pią Lut 25, 2005 1:56 am
przez Gość
korzystanie z list prezentow nieglupie, ale jestesmy jednak generalnie zbyt tradycyjni jeszcze...
kaska do koperty - mysle ze 300 od pary to minimum, o ile np. ktos nie jest na zasilku albo zarabia 800...... :mur:

PostWysłany: Pon Lut 28, 2005 11:50 am
przez Gość
Ja sie juz boje!!
Niektorym to trudno wyperswadowac ich "super-pomysly" :(
My bedziemy prosic o kase ale zrobimy liste dla tych, ktorzy sie upieraja na prezent..

PostWysłany: Nie Kwi 17, 2005 9:36 am
przez Gość
co Wy na to ? taki moze do zaproszenia wlozyc lisciek a moze powiedziec wierszyk gosciom dajac zaproszenia?

Abyście wiele się nie głowili
i oblicz miłych swych nie skrzywili
gdy zobaczycie żelazek parę
lepsze pieniążki - dajcie nam wiarę

jeśli koniecznie z prezentem przyjść chcecie
spytajcie o listę, przecież możecie

~ Narzeczeni ~

PostWysłany: Czw Lip 14, 2005 5:34 pm
przez Kamila
Myślę, że na prezenty też wartko kupować rzeczy na ktore młodym zawsze bedzie szkoda pieniedzy ... no bo są inne wydatki.

Ja ostatnio koleżance kupiłam pieknie zapakowanych 6 kryształowych  kieliszkow do wina  a druga koleżanka kupiła z tej samej serii do szampana.

Obdarowana para była bardzo zadowolona...

Prezenty potrafią byc bardzo fajną pamiatką.

Ja np. mam kuferek/siedzisko, które moja babcia dostała w prezencie ślubnym 60 lat temu od swojej chrzestnej matki.

PostWysłany: Czw Lip 14, 2005 5:40 pm
przez Kamila
Ja osobiscie chciałabym dostać zarówno pieniadze jak i przezenty.

Planuję zrobić listę prezentow, ale myślę,że mile widziane bedą też przezenty niespodzianki.

Nie można też od wszystkich wymagać pieniedzy, bo niektórzy goscie mogą poczuć się troche niezrecznie. Nie kazdego stać na danie jakiejs sporej kwoty.

PostWysłany: Nie Lip 17, 2005 11:35 pm
przez *basia
Ja tak sie zastanawiam, ze czasem lepiej powiedziec niezbyt majetnym gosciom o chcianym prezencie za 100 czy 50 zl, ale takim ktory naprawde chcemy i sie nam przyda czy podoba, nize wiedzac ze i tak na wiecej ich nie stac, bedziemy w dodatku ryzykowac cos co nam nie pasuje i sie nie przyda.
Oczywiscie sa takie pamiitaki, ktore niczemu nie sluza, a po prostu sa zwiazane z dniem slubu emocjonalnie, dlatego co pisze Kamila o niespodziankach - jak najbardziej. Listy zyczen z prezentami wg mnie najfajniejsze sa wsrod grup przyjaciol, zaprzyjaznionej rodziny, znajomych - zalezy na ile ludzie sie znaja i dogadaja.
A niespodzianki - hmmmm... ktoz ich nie lubi?
Zycze Wam tylko takich pozytywnych...  happy

PostWysłany: Wto Lip 19, 2005 10:33 am
przez Gość
Basiu zgadzam się z Tobą.
:) Myślę, ze warto aby na tej liście były prezenty za różną kwotę - od tych najtańszych po te nieco droższe...

Co do sposobu poinformowania gości o liście prezentów czy naszych preferencjach to już bedzie zależało od tego na jakiej bliskiej stopie z nimi jesteśmy, w jakim są wieku, na ile są nowocześni itp.
Inaczej zareaguje 80-letnia ciotka a inaczej najlepsza przyjaciółka.

PostWysłany: Wto Lip 19, 2005 10:40 am
przez Kamila
W nawiązaniu to tego co napisałam wyżej (zapomniałam się zalogować)

Goście powinni czuć się o tyle ważni, ze mają wybór chociażby między tym czy dać pieniadze czy prezent...

Ja osobiście wolę kupić prezent, ale znam też takie osoby dla których kupno prezenty to wielki problem i preferują dać pieniadze.

Niektóre osoby mogą poczuć się bardzo urażone gdy "zażyczymy" sobie od nich pieniędzy.

PostWysłany: Nie Wrz 11, 2005 10:40 pm
przez Gość
Czesc wydaje mi sie ze przesadzacie.Nie wazne jest kto ile daje i czy wogole daja prezenty czy pieniadze.Wesela nie robi sie dla kasy tylko dla przyjemnosci ktora kosztuje.Jezeli robice wesele tylko po to aby dostac kase to wydaje mi sie ze nie ma sensu go robic.Ja biore slub za rok i nie oczekuje na pieniadze i prezenty dla mnie bedzie wzzne ze bede ten dzien spedzac z rodzina przyjaciolmi i ukochanym.Zdaje sobie sprawe ze wesel jest wielkim kosztem ale z tego wlasnie powodu aby nie obciazac rodzicow po zajeciach na uczeleni parcuje i odkladam cala wyplate .Tak samo robi moj narzeczony .Chcemy aby ten dzien byl piekny wiec robimy wszystko aby niczego nam nie zabrakło.Rodziców naszych jest stac na organizacje przyjecia ale postanowilismy nie byc darmozjadami i  podzielic calo wartosc wesela i ślubu na cztery.Pozdrawiam :kiss_heart: