Frak, smoking, czy moze jaskolka...

strój Pana Młodego, dodatki, trendy, porady

 

Postprzez callja » Nie Maj 16, 2010 6:44 pm

berbyll napisał(a):Jakbym była jakąś księżniczką to przejmowałabym się każą pierdółką i faux pas. Na szczęście jestem zwykłą dziewczyną ze zwykłej rodziny, gdzie nie zwraca się aż tak wielkiej uwagi na takie rzeczy :)
To po co w takim razie istnieją takie fora, i po co wszystkie dopytujemy się nawzajem o rady???
Gdyby "pierdółki" rzeczywiście nie stanowiły problemu, organizacja ślubu nie nastręczałaby żadnych wątpliwości ;) bo przecież żaden problem, będzie co ma być, niczego nie planujemy, bo i tak będzie zero problemów ;)
I na tym koniec off
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez megan » Pon Maj 17, 2010 7:26 pm

callja napisał(a):
Napisałam wyraźnie - z pretensjami i wątpliwościami zapraszam na priv. Tam chętnie podyskutuję. Nie zamierzam przekształcać wątku w pyskówkę (w przeciwieństwie do...).




Ostatnio edytowany przez megan, Pon Lis 01, 2010 7:15 pm, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
megan
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 158
Rejestracja: Pią Sie 21, 2009 11:27 am

Postprzez malgonia i mariunio » Czw Cze 17, 2010 1:12 pm

<DIV>kupilismy koszule i spinki oto one koszula 100% bawelna ciezko bylo znalezc bo np pierre cardin z takim kolnierzykiem maja poliester (a chyba dosc sie bedzie moj luby z nerwow pocil :D)</DIV><DIV><IMG border=0 alt="image file name: 2k4e6870c1dc.jpg" src="http://www.przewodnikmp.pl/forum/richedit/upload/2k4e6870c1dc.jpg"><IMG border=0 alt="image file name: 2k7db66aca81.jpg" src="http://www.przewodnikmp.pl/forum/richedit/upload/2k7db66aca81.jpg"></DIV>
Awatar użytkownika
malgonia i mariunio
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 532
Rejestracja: Sob Sty 02, 2010 10:01 pm

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Thames » Śro Paź 27, 2010 11:41 pm

My sie raczej zdecydujemy na "morning suit", po polsku to chyba bedzie "surdut angielski". Elegancki i odpowiedni do okazji. Poza tym zawsze bylam za "ubieraniem sie" na slub, a nie "przebieraniem sie". Moja polowa nie wyobraza sobie raczej normalnego garnituru na taka okazje, a i jego tradycje sa w tym fasonie. Jak to ktos kiedys mi tutaj powiedzial, cyt. "nie wciskaj szkotowi spodni na podniosla ceremonie, bo sie moze to skonczyc bojka" ;-)

Przyklad "morning suit'u":





Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez callja » Pon Lis 01, 2010 8:52 pm

Thames napisał(a):My sie raczej zdecydujemy na "morning suit", po polsku to chyba bedzie "surdut angielski".


"Surdut angielski" to w naszym grajdołku niestety dość nieprecyzyjne określenie, o rozmytym znaczeniu. Bo też stosuje się je w Polsce na określenie zarówno tzw. jaskółki, jak i trzyczęściowego garnituru z przedłużoną marynarką ;)
Precyzyjniejsze określenie fasonu ze zdjęcia to, według protokołu dyplomatycznego, frak dzienny - czyli z barwną kamizelką i krawatem (nigdy muchą!), koszulą o klasycznym kołnierzyku i spodniami w kolorze marengo. Frak wieczorowy tzw. dyrygencki (bo najczęściej widuje się go na dyrygentach orkiest symfonicznych) jest czarny, z jedwabnymi wyłogami, spodnie mają atłasowe lampasy, do tego obowiązkowo koszula z łamanym kołnierzykiem, wiązana biała muszka i kamizelka z białej jedwabnej piki. Na ślub taki strój, jako stricte wieczorowy, kompletnie nie pasuje, podobnie jak smoking.

Frak dzienny - jak najbardziej jest odpowiedni jako strój Pana Młodego
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Thames » Pon Lis 01, 2010 10:56 pm

callja napisał(a): "Surdut angielski" to w naszym grajdołku niestety dość nieprecyzyjne określenie, o rozmytym znaczeniu. Bo też stosuje się je w Polsce na określenie zarówno tzw. jaskółki, jak i trzyczęściowego garnituru z przedłużoną marynarką ;)
Precyzyjniejsze określenie fasonu ze zdjęcia to, według protokołu dyplomatycznego, frak dzienny - czyli z barwną kamizelką i krawatem (nigdy muchą!), koszulą o klasycznym kołnierzyku i spodniami w kolorze marengo. Frak wieczorowy tzw. dyrygencki (bo najczęściej widuje się go na dyrygentach orkiest symfonicznych) jest czarny, z jedwabnymi wyłogami, spodnie mają atłasowe lampasy, do tego obowiązkowo koszula z łamanym kołnierzykiem, wiązana biała muszka i kamizelka z białej jedwabnej piki. Na ślub taki strój, jako stricte wieczorowy, kompletnie nie pasuje, podobnie jak smoking.

Frak dzienny - jak najbardziej jest odpowiedni jako strój Pana Młodego


Dzieki Callja za konkretne wyjasnienie :-) Jak ten "morning suit" po polsku sie nazywa po prostu nie wiem, bo i w Polce nigdy nie przegladalam ofert ubiorow Pana Mlodego. Zaczynam sie juz lapac na tym, ze niektore wyrazy z terminologii fachowej nie maja u mnie odpowiednika polskiego - bo i skad, za dlugo tu siedze ;-). Nieco polszczyzny mi sie przyda :D Moje szczescie ma 2 metry wzrostu (chlop jak dab) a co za tym idzie dlugie rece i nogi. Zakup czegokolwiek w Polce na ostatnia chwile bylby co najmniej nie mozliwy, tak wiec rozgladamy sie u siebie za frakiem dziennym szytym na miare. Mnie po porstu trafia jak mezczyzna stoi a mu sie dol spodni w harmonijke uklada albo nie daj boze jak usiadzie i widac mu owlosione nogi do polowy lydki - bierze mnie po prostu obrzydzenie :/ Tudziez rekawy jak koncza sie grubo przed nadgarstkiem i nie wiadomo pozniej jak mankiety od koszuli wyeksponowac zeby nie swiecily jak biale haragwie... Na pewno nie mucha i na pewno nie zwykly krawat tylko takie wiazanie jak ma przykladowy Pan ze zdjecia. Przedluzenie tez nie chcemy do kolan tylko jak na zdjeciu do polowy uda. "Morning suit" jak sama nazwa wskazuje nie jest kreacja na wieczor, wiec bedziemy sie trzymali nie az tak formalnych rozwiazan. Nie bedziemy tez dokladali ani laski, ani kapelusza - tutaj tak sie na Ascot mezczyzni wybieraja, a nie na msze. Kosciol to nie stodola czy tor wyscigow konnych, a caly czas trzymac nakrycie glowy w rece nie bedzie wygodne ;-)




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez callja » Pon Lis 01, 2010 11:14 pm

Thames napisał(a): Na pewno nie mucha i na pewno nie zwykly krawat tylko takie wiazanie jak ma przykladowy Pan ze zdjecia.


Niezamaco, kwestia męskiego dress code to mój& mojego męża prywatny konik ;) Co do "krawatu ze zdjęcia", zalecam ostrożność - to tzw. "krawat kaskadowy", czyli po prawdzie gotowiec, sprzedawany już uszyty i ułożony. Tymczasem w myśl dress code eleganckie i na miejscu są tylko te dodatki męskie podszyjne, które zainteresowany zawiązuje sobie samodzielnie & wlasnoręcznie ;)
O przykladowo, jak na tym ślubie arystokratycznym - Pan Młody we fraku dziennym ze spodniami marengo, gładkiej kamizelce i eleganckim krawacie; może zainspiruje??
http://www.royalpress.nl/categories.php?cat_id=323&sessionid=4ef4fdafefcde474c4b872f98da2a28d

A propos, doszedł mój poprzedni priv??
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Thames » Pon Lis 01, 2010 11:49 pm

callja napisał(a):Niezamaco, kwestia męskiego dress code to mój & mojego męża prywatny konik ;) Co do "krawatu ze zdjęcia", zalecam ostrożność - to tzw. "krawat kaskadowy", czyli po prawdzie gotowiec, sprzedawany już uszyty i ułożony. Tymczasem w myśl dress code eleganckie i na miejscu są tylko te dodatki męskie podszyjne, które zainteresowany zawiązuje sobie samodzielnie & wlasnoręcznie ;)
O przykladowo, jak na tym ślubie arystokratycznym - Pan Młody we fraku dziennym ze spodniami marengo, gładkiej kamizelce i eleganckim krawacie; może zainspiruje??
http://www.royalpress.nl/categories.php?cat_id=323&sessionid=4ef4fdafefcde474c4b872f98da2a28d

A propos, doszedł mój poprzedni priv??


Na szczescie zyje w kraju gdzie takie krawaty to sie recznie zawiazuje ;-) Bedzie luby cwiczyl!

PS: Priv doszedl. Na pewno odpowiem, tylko musze jakos zebrac mysli ;-)




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez callja » Pon Lis 01, 2010 11:53 pm

Thames napisał(a):
Na szczescie zyje w kraju gdzie takie krawaty to sie recznie zawiazuje ;-) Bedzie luby cwiczyl!




Uffffffffffffffffff Kamień z serca






PS. Ok, czekam cierpliwie
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Sticky&Sweet » Czw Lis 11, 2010 11:49 am

Thames napisał(a):My sie raczej zdecydujemy na "morning suit", po polsku to chyba bedzie "surdut angielski". Elegancki i odpowiedni do okazji. Poza tym zawsze bylam za "ubieraniem sie" na slub, a nie "przebieraniem sie". Moja polowa nie wyobraza sobie raczej normalnego garnituru na taka okazje, a i jego tradycje sa w tym fasonie. Jak to ktos kiedys mi tutaj powiedzial, cyt. "nie wciskaj szkotowi spodni na podniosla ceremonie, bo sie moze to skonczyc bojka" ;-)





Faceci w "morning suit" wygladaja tak elegancko ze tylko ich schrupac. Jak tradycja nakazuje moj TZ oczywiscie tez ubiera surdut angielski tyle ze spodnie i gora i kamizelka beda w jednym jasno szarym kolorze i tylko krawat w innym kolorze. Thames, jesli moge spytac to wypozyczacie, czy kupujecie? My chyba zdecydujemy sie na wypozyczenie.
Zaintrygowalas mnie tym krawatem, do tej pory nie zauwazylam ze sa one inne, ale TZ wybierze chyba tradycyjny, aha no i bez laski i kapelusza oczywiscie. Ile bedziecie wypozyczac takich samych garnitorow, czy twoj ukochany ma usher'ow itp? My potrzebujemy az 6 takich samych, koszta niesamowite! A ty masz druhny?

Sorki za 100 pytan do, ale jestem podekscytowana ze ktos tu w koncu siedzi w tym samym "temacie" co ja
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowany przez Sticky&Sweet, Pon Cze 13, 2011 2:07 pm, edytowano w sumie 1 raz



Serdecznie polecamy: Palac Brunow, Zespol Cocon's Club, Edyta Kusnierz - makijaz i fryzura, Slubna migafka, Florand z Boleslawca oraz cukiernia Brystolka z Jeleniej.
Awatar użytkownika
Sticky&Sweet
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 144
Rejestracja: Pon Lis 09, 2009 5:55 pm
Miejscowość: WRC/GB

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Thames » Sob Lis 13, 2010 7:52 pm

Sticky&Sweet napisał(a):Faceci w "morning suit" wygladaja tak elegancko ze tylko ich schrupac. Jak tradycja nakazuje moj TZ oczywiscie tez ubiera surdut angielski tyle ze spodnie i gora, prawdopodobnie rowniez kamizelka beda w jednym jasno szarym kolorze i tylko krawat w innym kolorze. Thames, jesli moge spytac to wypozyczacie, czy kupujecie? My chyba zdecydujemy sie na wypozyczenie z Moss Bross: http://www.moss.co.uk/pws/hire/weddings/morning_suits.html - fason Lingfield. Zaintrygowalas mnie tym krawatem, do tej pory nie zauwazylam ze sa one inne, ale TZ wybierze chyba tradycyjny, aha no i bez laski i kapelusza oczywiscie. Ile bedziecie wypozyczac takich samych garnitorow, czy twoj ukochany ma usher'ow itp? My potrzebujemy az 6 takich samych, koszta niesamowite! A ty masz druhny?

Sorki za 100 pytan do, ale jestem podekscytowana ze ktos tu w koncu siedzi w tym samym "temacie" co ja
Pozdrawiam.


Wolalabym wypozyczyc, ale nie damy rady - nie widzialm jeszcze w standardowym rozmiarze garnitur no mojego T... Chlop ma ponad dwa metry wzrosu i jest raczej szczuply... A tu wiadomo, im wieksze rzeczy, tym szersze. Garnitur, ktory jest na niego dobry w klatce (tak ze jak ja zapnie to nie ma luzu, a jak jest odpieta to nie musi jej owijac jak kaftanu do karate) wyglada jak po duzo mlodszym bracie bo rekawy za krotke, spodnie on potrzebuje dlugoscia 36" tylez samo w pasie ... jeszcze sie nie spotkalam :( Moze mi sie uda wypozyczyc chociaz dla druzbow, ale nie wiem bo jeden z nich tez taka tyka, tak wiec jestem w kropce :/ (bedzie ich 3)
Co do koloru... Gora bedzie raczej czarna, kamizelka jasna (ecru, zloto, bez cos w tym stylu) a spodnie beda szare bo luby w prazkach na tych dlugich nogach wygladal przekomicznie - z reszta jak bylismy u krawca to nam powiedzial ze nalepszym rozwiazaniem to bedza szare spodne i gora do polowy uda nizeli do kolan bo to bedzie za duzo przy jego wzroscie. Nie moze byc tak ze jego marynarka bedzie takiego smaego "wzrostu" co ja bo to bedzie po prostu nieesetycznie wygladac. Ja niska nie jestem ale jak stane kolo T. to mu pod pache siegam...

PS: Dzieki za info w sprawie nauk - jeszcze mam czas, ale na pewno skorzystam!




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez marlinka1 » Nie Lis 14, 2010 2:38 pm

taka stylizacja pana młodego wygląda całkiem ciekawie...
url=http://www.przewodnikmp.pl] [/url]
marlinka1
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 584
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:53 pm
Miejscowość: wrocław

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Erill » Śro Sty 12, 2011 6:30 am

MNie się w ogóle strasznie podobają fasony frakowe i surdutowe na wysokich mezczyznach. uwazam, ze wyglądają w takich naprawdę fenomanalnie :)
W ogole mężczyzna który na codzien nie chodzi w garniturze jak wyskoczy raz na jakiś czas to jest taki yumi ^^

U nas padło na surdut. Szyty na miare przez znajomego krawca. Mój Maużonek niewymiarowy dośc, bo wysoki (dwa bez trzech), dodbrze dosc zbudowany ale zeby nie bylo nie gruby czy z nadwaga, po prostu silny mężczyzna z Niego i postawny.
Na targach wypatrzyliśmy sobie co nam się podoba i padło na surdut czarny leciutko błyszczący z bordową kamizelką i pulardą. Do tego biała klasyczna koszula z zakładką i czarne buty. Surdut podszyty też bordowym materiałem. NO zrobił furrorę ten mój mąż na imprezie ;))
Ja do kompletu miałam bordowe dodatki (bizuteria, dekoracja bukietu, buty) ;)
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez k.o.k » Czw Lut 17, 2011 9:01 pm

Jak zrozumiałam z poprzednich postów to smoking tak sobie pasuje na ślub. Mój N jednak właśnie w smokingu wygląda najlepiej. Ma dość nietypową sylwetkę i wszystkie garnitury zwyczajnie źle leżą, a jakoś nie potrafimy zdecydować się na szycie w ciemno. Tak więc będzie smoking, a że się z tego co wiem nie zdejmuje w tym przypadku marynarki to po pierwszym tańcu jak mu bedzie niewygodnie w marynarce przebierze się w garnitur.

Mam przy tym pytanie... czy jak Pan Młody jest w smokingu to świadek też powinien być w smokingu?
k.o.k
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 14
Rejestracja: Czw Lip 08, 2010 3:48 pm

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez akad82 » Wto Kwi 19, 2011 9:08 pm



a to stroj mojego faceta. tyle ze jeszcze nie jest pewien  w jakim kolorze ma byc krawat (prawdopodobnie zielony).
akad82
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 122
Rejestracja: Śro Sty 06, 2010 12:32 am
Miejscowość: Wroclaw / GB

Re: Frak, smoking, czy moze jaskolka...

Postprzez Sticky&Sweet » Pon Cze 13, 2011 2:02 pm

uhhhh kilt to jest zdecydowanie moja ulubiona wersja stroju Pana Mlodego... no no kochana tylko pozazdroscic



Serdecznie polecamy: Palac Brunow, Zespol Cocon's Club, Edyta Kusnierz - makijaz i fryzura, Slubna migafka, Florand z Boleslawca oraz cukiernia Brystolka z Jeleniej.
Awatar użytkownika
Sticky&Sweet
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 144
Rejestracja: Pon Lis 09, 2009 5:55 pm
Miejscowość: WRC/GB

Poprzednia

Wróć do Pan Młody



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>