W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

ceremonia, przysięga, formalności, organizacja

 

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez dag » Śro Maj 01, 2013 9:14 am

SlubNaCyprze_net napisał(a):Znajoma w przyszłym roku bierze ślub. Jej Tata jest inwalidą. Jeździ na wózku? On sam mówi, że nie chce Jej poprowadzić do ołtarza, żeby brzydko na zdjęciach nie wyglądało. Macie może pomysł na to, jak to rozwiązać?? Oczywiście, Parze Młodej w ogóle to nie przeszkadza. Tato to Tato.

Wiesz myślę że zostaje jej tylko rozmowa z tatą musi mu powiedzieć że zdjęcia będą wyglądać cudnie bo będą na nich razem  że jej marzeniem jest to żeby on ją doprowadził do ołtarza po prostu musi podać argumenty Tacie dlaczego jej zależy na tym aby ją zaprowadził. Powinna z nim po rozmawiać sam na sam ja bym tak zrobiła.
dag
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 306
Rejestracja: Nie Kwi 21, 2013 8:27 am

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Kasia_Casia » Śro Maj 01, 2013 4:42 pm

Ja mam takie samo zdanie jak dag. Jeśli dla niej jest ważne żeby tato ją do ołtarza zaprowadził, to na prawdę nic innego nie ma znaczenia :) I faktycznie powinna z tatą porozmawiać:)


Awatar użytkownika
Kasia_Casia
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 396
Rejestracja: Czw Lut 07, 2013 12:20 am
Miejscowość: Wrocław

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Eme » Śro Maj 01, 2013 6:37 pm

Dla mnie ten argument jest zupełnie niedorzeczny i absurdalny, i jak się domyślam, dla rodziny tego pana pewnie też. Dlatego zadanie dla rodziny, aby wytłumaczyć tacie, że nie widzą w wózku inwalidzkim nic nieestetycznego, a że tata swoim uporem sprawia córce przykrość wycofując się tak łatwo z ważnego wydarzenia w ich życiu. W czym wózek inwalidzki jest gorszy od dziecięcego? Funkcję spełniają przecież tą samą-pomagają przemieszczać się ludziom, którzy samodzielnie nie są w stanie. Skąd więc taka różnica w odbiorze? Dopóki niepełnosprawni będą mieć tak niską samoocenę i będą zamykać się przed światem, bez ich udziału świat sam się na nich też nie otworzy :(
Awatar użytkownika
Eme
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 170
Rejestracja: Sob Sty 19, 2013 11:16 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez dag » Śro Maj 01, 2013 7:37 pm

Eme napisał(a):Dla mnie ten argument jest zupełnie niedorzeczny i absurdalny, i jak się domyślam, dla rodziny tego pana pewnie też. Dlatego zadanie dla rodziny, aby wytłumaczyć tacie, że nie widzą w wózku inwalidzkim nic nieestetycznego, a że tata swoim uporem sprawia córce przykrość wycofując się tak łatwo z ważnego wydarzenia w ich życiu. W czym wózek inwalidzki jest gorszy od dziecięcego? Funkcję spełniają przecież tą samą-pomagają przemieszczać się ludziom, którzy samodzielnie nie są w stanie. Skąd więc taka różnica w odbiorze? Dopóki niepełnosprawni będą mieć tak niską samoocenę i będą zamykać się przed światem, bez ich udziału świat sam się na nich też nie otworzy :(


Zgadzam się z Eme. Zresztą jej tato powinien zrobić wszystko aby jego córka czuła się wyjątkową najszczęśliwszą kobietą tego dnia. Powiem szczerz że jak dla mnie jego podejście jest trochę egoistyczne on nie chce i koniec a przez takie zachowanie psuje córce jej wyjątkowy dzień. Mam nadzieje że Twoja koleżanka przekona tatę do poprowadzenia ją do ołtarza i będzie w tym dniu najszczęśliwsza kobietą:)
dag
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 306
Rejestracja: Nie Kwi 21, 2013 8:27 am

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez christie » Śro Maj 01, 2013 9:07 pm

dag napisał(a):Zgadzam się z Eme. Zresztą jej tato powinien zrobić wszystko aby jego córka czuła się wyjątkową najszczęśliwszą kobietą tego dnia. Powiem szczerz że jak dla mnie jego podejście jest trochę egoistyczne on nie chce i koniec a przez takie zachowanie psuje córce jej wyjątkowy dzień. Mam nadzieje że Twoja koleżanka przekona tatę do poprowadzenia ją do ołtarza i będzie w tym dniu najszczęśliwsza kobietą:)


znajoma powinna owszem uspokoić tatę i powiedzieć, że to dla niej ważne, ale z drugiej strony nie naciskać. nie każdy dobrze się czuje w centrum zainteresowania i nie jest to obowiązek taty, żeby prowadzić córkę do ołtarza. jeśli rodzic chce pozostać tego dnia bardziej z boku, to ma święte prawo, bo to nie jego ślub przecież :) więc określenie 'egoista' jest tu moim zdaniem chybione.

ślub jest naszym świętem, ale to nie znaczy, że mamy się zachowywać jak pępek świata i oczekiwać, że wszyscy najbliżsi dostosują się do naszych zachcianek, nie zważając na ich uczucia.
Awatar użytkownika
christie
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 587
Rejestracja: Sob Maj 05, 2012 6:46 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Spinka » Sob Maj 04, 2013 5:35 pm

Podpisuję się pod wypowiedzią Christie. Warto znaleźć złoty środek w takiej sytuacji.
Awatar użytkownika
Spinka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1119
Rejestracja: Sob Cze 09, 2012 8:38 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Kobik » Pon Maj 06, 2013 12:09 pm

Szybko i na temat. Do ołtarza poszłam z narzeczonym i nigdy w życiu nie zrobiłabym inaczej :)
Awatar użytkownika
Kobik
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 304
Rejestracja: Pią Lip 06, 2012 12:51 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Lika » Pią Maj 10, 2013 12:05 am

Ja byłam ostatnio na ślubie, gdzie właśnie pierwszy raz się spotkałam z tym zwyczajem (u nas w Pl). Przyznam, że spodobał mi się pomysł, ale obawiam się,że jak miałby mnie tato puścić i zostawić to chyba bym płakała jak dziecko :D Muszę to jeszcze przemyśleć...ale ogólnie jestem na tak ;)
Awatar użytkownika
Lika
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 976
Rejestracja: Śro Maj 01, 2013 5:02 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez brzoskwinia » Pią Maj 10, 2013 7:08 am

Lika napisał(a):Ja byłam ostatnio na ślubie, gdzie właśnie pierwszy raz się spotkałam z tym zwyczajem (u nas w Pl). Przyznam, że spodobał mi się pomysł, ale obawiam się,że jak miałby mnie tato puścić i zostawić to chyba bym płakała jak dziecko :D Muszę to jeszcze przemyśleć...ale ogólnie jestem na tak ;)


Mam to za sobą i uwierz mi, że zamiast płakać, to uśmiechałam się od ucha do ucha - emocje robią swoje :)
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez KarolinaŁukasz » Pią Maj 10, 2013 7:25 am

brzoskwinia napisał(a):
Lika napisał(a):Ja byłam ostatnio na ślubie, gdzie właśnie pierwszy raz się spotkałam z tym zwyczajem (u nas w Pl). Przyznam, że spodobał mi się pomysł, ale obawiam się,że jak miałby mnie tato puścić i zostawić to chyba bym płakała jak dziecko :D Muszę to jeszcze przemyśleć...ale ogólnie jestem na tak ;)


Mam to za sobą i uwierz mi, że zamiast płakać, to uśmiechałam się od ucha do ucha - emocje robią swoje :)


no właśnie Brzoskwinko! Uśmiechałaś się - powiedz o czymś myślałaś czy nawet nie wiedziałaś z emocji dlaczego tak? Bo ja też chcę iść z uśmiechem do ołtarza, a się boję, że będę strasznie płakać widząc taki wzruszający obraz :( Poradź żono! :)
Awatar użytkownika
KarolinaŁukasz
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 403
Rejestracja: Wto Wrz 25, 2012 1:23 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez brzoskwinia » Pią Maj 10, 2013 7:38 am

Karolinko, kiedy czekaliśmy z tatą na znak księdza, pożartowaliśmy trochę, tato mocno mnie przytulił i powiedział, że to nasz dzień i wszystko będzie tak jak sobie wymarzyłam! Na prawdę obwiałam się, że będę ryczeć na bóbr, jednak od godziny 11.00 kiedy to wpadła w histerię i wylałam litr łez, uśmiech z twarzy mi się schodził! Postanowiłam podejść do tego całego "wydarzenia" na luzie, uśmiechałam się, żartowałam - goście się dziwili, że jestem taka spokojna, a ja po prostu wierzyłam, że wszystko dopięliśmy na ostatni guzik i nie ma się czym stresować. Idąc do ołtarza nie skupiałam się nad tym jakie powinno być tępo itp., tylko uśmiechałam do taty oraz naszych gości, którzy wpatrywali się w nas jak w obraz :)
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez KarolinaŁukasz » Pią Maj 10, 2013 7:49 am

Brzoskwinko - dziękuję za rady! mam nadzieję, że i w moim przypadku tak będzie, że nie rozkleję się, jak tylko ruszymy:)
Awatar użytkownika
KarolinaŁukasz
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 403
Rejestracja: Wto Wrz 25, 2012 1:23 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez nisia » Pią Maj 10, 2013 5:09 pm

Oj Brzoswinko zazdroszcze Ci takich relacji z rodzicami a szczególnie z tatą... dla mnie droga do ołtarza z tatą byłaby bardzo stresująca dla nas oboje i nawet nie brałam tego pod uwagę... chociaz w głębi serduszko troche mi tego żal:(


Awatar użytkownika
nisia
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 536
Rejestracja: Nie Paź 28, 2012 9:33 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez lex » Pią Maj 10, 2013 11:12 pm

Wg mnie i tak też ksiądz wspominał na naukach nie powinno się takich praktyk z ojcem do ołtarza robić. W tym dniu mąż jest najważniejszy i z nim powinno podchodzić się pod ołtarz. Rodziców, może nie trzeba odrzucić po ślubie ale odstawić obok. Ale oczywiście, każdy robi jak chce:P)
lex
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 31
Rejestracja: Wto Maj 07, 2013 1:55 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Kamila1986 » Sob Maj 11, 2013 10:33 am

U nas już wszystko postanowione . Mnie poprowadzi tata pod ołtarz ;)
Dziewczyny ale teraz mam pytanie z innej beczki słyszłyście o tym ,że można wybrać sobie czytanie  podczas mszy ??
Co o tym myślicie i czy macie jakieś propozycję??
Awatar użytkownika
Kamila1986
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 40
Rejestracja: Wto Lut 26, 2013 4:00 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez 27 sukienek » Śro Maj 22, 2013 3:39 pm

Kamila1986 napisał(a):U nas już wszystko postanowione . Mnie poprowadzi tata pod ołtarz ;)
Dziewczyny ale teraz mam pytanie z innej beczki słyszłyście o tym ,że można wybrać sobie czytanie  podczas mszy ??
Co o tym myślicie i czy macie jakieś propozycję??


Oczywiście, że można wybrać czytania! Jak najbardziej! Koniecznie, koniecznie tak zróbcie, bo ileż można zawsze słuchać Pieśni nad pieśniami i "Żony bądźcie poddane mężom!" :D My wybraliśmy czytania dla nas osobiście ważne (z Księgi Tobiasza i Listu do Efezjan, oraz Psalm 108, do którego skomponowaliśmy muzykę), a o wybór Ewangelii poprosiliśmy Księdza. Tylko uwaga: jeśli ksiądz będzie kręcił nosem, nie zniechęcajcie się! Macie pełne prawo do tego i zawsze się zastanawiam, czemu wszyscy idą na łatwiznę i zostawiają te podstawowe...

PS A propos wątku głównego, to zainspirowałyście mnie do popełnienia wpisu na blogu na ten temat :) http://27sukienek.blogspot.com/2013/05/ ... j-s-1.html
Piszę o ślubach, bo wierzę w małżeństwo!
27sukienek.blogspot.com
Awatar użytkownika
27 sukienek
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 51
Rejestracja: Wto Kwi 09, 2013 3:56 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Lika » Śro Maj 22, 2013 4:06 pm

lex napisał(a):Wg mnie i tak też ksiądz wspominał na naukach nie powinno się takich praktyk z ojcem do ołtarza robić. W tym dniu mąż jest najważniejszy i z nim powinno podchodzić się pod ołtarz. Rodziców, może nie trzeba odrzucić po ślubie ale odstawić obok. Ale oczywiście, każdy robi jak chce:P)


A ja właśnie na odwrót słyszałam - Ksiądz na wspomnianym przeze mnie wcześniej ślubie bardzo  sobie chwalił pomysl z odprowadzaniem młodej do Ołtarza. Podkreślił  symbolikę tego zdarzenia - o to Ojciec oddaje swoją córkę pod opiekę jej przyszlego męża :)
Awatar użytkownika
Lika
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 976
Rejestracja: Śro Maj 01, 2013 5:02 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez żabula » Śro Maj 22, 2013 7:15 pm

Lika napisał(a):
lex napisał(a):Wg mnie i tak też ksiądz wspominał na naukach nie powinno się takich praktyk z ojcem do ołtarza robić. W tym dniu mąż jest najważniejszy i z nim powinno podchodzić się pod ołtarz. Rodziców, może nie trzeba odrzucić po ślubie ale odstawić obok. Ale oczywiście, każdy robi jak chce:P)


A ja właśnie na odwrót słyszałam - Ksiądz na wspomnianym przeze mnie wcześniej ślubie bardzo  sobie chwalił pomysl z odprowadzaniem młodej do Ołtarza. Podkreślił  symbolikę tego zdarzenia - o to Ojciec oddaje swoją córkę pod opiekę jej przyszlego męża :)


Ja uważam jak Lika, symbolika tego zdarzenia jest super:)

Awatar użytkownika
żabula
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 260
Rejestracja: Wto Sty 08, 2013 6:32 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Justyś88 » Pon Sie 19, 2013 8:10 am

Ja zawsze myślałam,że będzie mnie odprowadzał do ołtarza tata jednak czym bliżej ślubu tym bardziej przekonywałam się do opcji z narzeczonym. Teraz gdy jestem po, mogę powiedzieć,że podjęłam słuszną decyzję .Ten moment ,kiedy szliśmy do ołtarza przy Ave Maria Bacha,ramię w ramię z moim przyszłym mężem jest nie do opisania. Spoglądałam na niego jak "płynęliśmy" do ołtarza,był taki piękny i za chwilę miał być mój. To było magiczne :)







Dziękujemy kwiaciarni Zielona Oliwka
Awatar użytkownika
Justyś88
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 406
Rejestracja: Wto Lip 17, 2012 6:07 pm

Re: W drodze do ołtarza...Z ojcem czy przyszłym mężem?

Postprzez Allana » Pon Sie 19, 2013 8:58 am

Ja podobnie jak Justyś planowałam, że do ołtarza odprowadzi mnie ojciec, ale im bliżej było tego wielkiego dnia, tym bardziej zaczęłam myśleć o tym, żeby pójść z narzeczonym. I tak też się ostatecznie stało. Jeden z argumentów, który u mnie zadecydował był może dość prozaiczny, ale dla mnie jednak ważny - razem wybraliśmy utwór na wejście. To nie był utwór do którego tylko ja chciałam wejść do kościoła, nam obojgu się on spodobał, dlatego stwierdziłam, że oboje zasługujemy na to, żeby kroczyć przez kościół wsłuchani w piękną muzykę. A poza tym chciałam czuć wsparcie przyszłego męża w tym stresującym momencie :).


Awatar użytkownika
Allana
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 876
Rejestracja: Sob Sie 18, 2012 10:28 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ślub



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>

cron