ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

jak wyglądały Wasze zaręczyny, jak sobie wyobrażacie zaręczyny? Formalności, nauki, kursy przedmałżeńskie, protokół kanoniczny, papierowe sprawki, rola świadków

 

ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Cyganeczka » Wto Mar 01, 2011 12:49 pm

Witam, załozylam ten temat bo widzę, że takiego nie ma jeszcze. Może nikogo nie spotkalo takie nieszczęscie jak mnie. Od jakiegos czasu nie wchodze już na stronę przwodnika, bo nie mam juz takiej potrzeby, ale muszę się z kimś podzielić tym co mnie spotkalo. Byliśmy w związku ponad 4 lata, slub planowalismy od dawna, aż jakies 4 m-ce temu dotarło do mnie że mój narzeczony mnie zdradza z kobieta o 7 lat starszą od siebie, rozwodką z dzieckiem. Ślub został odwolany, mielismy juz wszystko zarezerwowane - orkiestrę, kamerzystę, fotografa, nawet wodke kupioną. Mieliśmy sie pobrac 18 czerwca 2011 roku, wiec zostało juz tylko ponad 3 miesiace a ja z dnia na dzień czuję sie z tym coraz gorzej. Nie radzę sobie sama ze sobą, nie potrafię pogodzic się z tym, ze zrobił cos takiego. Nigdy nie dawał mi powodow żebym go podejrzewała o zdradę. Posądzilabym go o wszystko, ale nigdy o to. Może ma ktos jakieś rady dla mnie? Może ktos ma podobny problem? Nie radzę sobie z tym wszystkim, proszę o pomoc!
Awatar użytkownika
Cyganeczka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Śro Lip 28, 2010 2:17 pm
Miejscowość: Ziębice

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Nanu » Wto Mar 01, 2011 12:58 pm

Cyganeczka, nawet nie będę udawać, że wiem co czujesz, ale na pewno jest Ci ciężko :( Na pewno nie raz usłyszysz, że lepiej, ze dowiedziałaś się o tym teraz, niż za 4 miesiące po ślubie.

Rady? Na pewno do niego nie wracaj! Jeżeli potrzebujesz się wyładować i wyżalić, to rób to tutaj śmiało.

Co na to wszystko Twoja rodzina? Powiedziałaś im?
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Cyganeczka » Wto Mar 01, 2011 2:01 pm

Zarówno moja rodzina jak i jego była w szoku, jego rodzice do dzisiaj nie godzą sie na ten jego "związek" z tą kobieta, zreszta wszyscy dobrze wiemy, ze to nie ma i tak przyszłości. On jest jej liderem w pracy, niewiem od czego to sie zaczeło ale tak jak pisali na forum to ona wiecznie siedziaal rozkraczona i wabila facetow do siebie, zreszta do mojego miała powody, ma wieksze mozliwosci, stabilnośc zatrutrudnienia, przywileje, wyższa premia. Ponoć żaliła sie koleżance jakiejś że najchetniej skończylaby z nim to wszystko ale boi się, ze prace straci, widocznie poznała się, ze nie ejst to chłopak dla niej, bo na mje oko nie dorosl do takiego związku jaki ona potrzebuje. Rodzina moja od razu powiedziała, ze bardzo dobrze że stało sie to teraz niż po slubie, nikt nie chce go znać i nawet jak na początku tego koszmaru byly nadzieje że jakos dojdziemy do porozumienia powiedzieli że ich na tym slubie nie ebdzie i ze jesli wróce do niego mogę zapomnieć że mi jeszcze kiedys pomogą. Rozumiem ich bardzo dobrze, bo przez dłuższy czas wyżądził mi bardzo wiele krzywdy, ciągle mowił że to nie prawda, wpieral że nic go z nia nie łaczy, mimo że po bilingach za telefon widziałam jak rozmawia z nią godzinami. Żyłam tak przez jakis czas w ty związku okłamywana, doprowadzil mnie do takiego stanu że wylądowalam w szpitalu, schudłam prawie 10 kg mimo że i tak jestem szczupła i do dzis biore silne leki na uspokojenie. Wiem, ze nie powinnam juz o nim myśleć, ale nie potrafie przestać go kochać za to co miz robił, niewiem jak go zacząc nienawidzieć, wtedy byłoby mia łatwiej zapomniec o nim. Straciłam nadzieję na wszystko, na to że kiedys bede szczesliwa, nie wierze juz w nic.
Awatar użytkownika
Cyganeczka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Śro Lip 28, 2010 2:17 pm
Miejscowość: Ziębice

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Nanu » Wto Mar 01, 2011 2:06 pm

Oj, jeżeli szedł w zaparte i pomimo wyraźnych oznak, ze COŚ jest na rzeczy kłamał, to nie potrafiłabym wyjść za takiego człowieka.

Jeszcze jestem w stanie WZGLĘDNIE zrozumieć sytuację, gdy to jednorazowa sytuacja. Ktoś wypił, druga osoba trochę namąci w głowie - i stało się. Ale nie zrozumiem z premedytacją to ciągnąć i mieć czelność przysięgać innej kobiecie wierność małżeńską. Kopnąć takiego i uciąć mu co nieco to za mało za to, co Ci zrobił...
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez nusiaczek20 » Wto Mar 01, 2011 2:18 pm

Cyganeczka, ja też nie wiem co mam Ci napisać :( Domyślam się że jest Ci ciężko, przykre jest to że tu parę miesięcy do ślubu a tu taki news. Powinnaś być silna choć wiem że to niełatwe, przeżyłam jedno rozstanie z moim byłym i nie było ze mną dobrze. Nie powinnaś być sama z tym problemem, rodzina przyjaciele powinni Cię wspierać, to bardzo dużo daje :)
A temu ..... to tak jak Nanu napisała uciąć co nieco i powiesić na suchej gałęzi to będzie za mało.
Potrzeba Ci czasu bo on leczy rany, wszystko się ułoży i odnajdziesz swoje szczęście




Polecamy : Grupa muzyczna Extreme, Fotograf Grzegorz Wiernicki, Filmowanie Tomasz Miller, Kwiaciarnia Alma, Makijaż Anna Koch, Cukiernia Tortissima
Awatar użytkownika
nusiaczek20
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1262
Rejestracja: Czw Lip 22, 2010 8:37 am
Miejscowość: Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Phatka » Wto Mar 01, 2011 2:27 pm

Cyganeczka!
Kilka lat temu przeżyłam podobną historię, choć nie byłam tak głęboko w związku jak Ty. Nie planowałam ślubu i chyba tylko tym nasze historie się różnią. Mnie też było ciężko... ale jest tylko jedno, jedyne wyjście z tego... czas, czas i jeszcze raz czas. Teraz pewnie czekają Cię ciężkie dni, tygodnie, ale zaraz po nich wszystko zacznie się układać, zmieniać, nawet nie spostrzeżesz kiedy świat znowu zacznie nabierać kolorów. Ważne byś teraz nie była sama, by był przy Twoim boku ktoś komu zawsze będziesz mogła się wypłakać w rękaw- łzy też pomagają, nie można dławić w sobie negatywnych emocji, trzeba je uzewnętrzniać. Nie ważne kto to będzie- mama, siostra, przyjaciółka- ważne by był to ktoś przy kim możesz sobie pozwolić na słabość.

My też tu jesteśmy. Zawsze możesz się wyżalić, "wypłakać"... to pewnie nie to samo co rozmowa, ale zawsze może pomóc!

Trzymaj się dzielnie!


  
Awatar użytkownika
Phatka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3400
Rejestracja: Pon Lut 07, 2011 11:55 am

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Cyganeczka » Wto Mar 01, 2011 2:45 pm

Dziękuję dziewczyny za te słowa, ale tak jak Nanu napisała on to robił z premedytacją, znęcal się nade mną, bo inaczej tego nazwać nie mozna, ciągle mam przed oczami obraz jak z nim tyle razy próbowalam rozmawiać, płakalam a on w żywe oczy klamał, śmial sie, mówil ze nic go z nią nie łaczy. Potem zaczoł obwiniać mnie, ze nasz związek rozleciał sie tylko dlatego ze uwierzylam w to co ludzie na forum z jego pracy pisza o ich romansie, ale okazało sie ze mialam racje skoro dziś są razem i to z nią planuje wspólna przyszlość. Strasznie mnie to boli, rodzina bardzo wiele mi pomaga i przyjaciółka, gdyby nie oni niewiem co by ze mną teraz było. Zapąłciłabym każdą cenę za to, zeby skasować sobie te 4 lata z pamięci, nie mysleć o nim, ale to nie mozliwe. Mysle o nim bez przerwy, dlaczego ciągle go kocham, dlaczego ciągle mam nadzieje ze wróci do mnie i zrozumie że popelnił blad. Na moim miejscu kazda inna dziewczyna nie chciaalby go znać, a ja nie potrafie go znienawidzieć. Dlaczego? Byłoby mi duzo łatwiej.
Awatar użytkownika
Cyganeczka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Śro Lip 28, 2010 2:17 pm
Miejscowość: Ziębice

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Dorek » Wto Mar 01, 2011 2:51 pm

Trzymaj się!

"Jeżeli coś kochasz, puść to wolno. Jeżeli wróci- jest twoje. Jeżeli nie- nigdy twoje nie było "

Moje wróciło, po 4 latach ale wróciło.

Dziękujemy i polecamy: Sala Balkon, Witold i Iwona- fotografia, Wokutuner- video, Gawenda Dance, Cukiernia Joker, Violetta- kwiaty, Daria Drozdalska- Kachnikiewicz- makijaż,
Awatar użytkownika
Dorek
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 466
Rejestracja: Pon Kwi 12, 2010 11:50 am
Miejscowość: Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez valhalla » Wto Mar 01, 2011 2:54 pm

Aż mnie zatkało, jak przeczytałam Twojego posta. Ale z tego Twojego ex-narzeczonego plugawa kreatura! Jak słowo daję! Rozumiem, że go kochałaś i kochasz, ale taki facet nie jest wart funta kłaków. Pocieszające jest to, że cała sprawa wyszła na jaw przed ślubem, bo naprawdę nie wyobrażam sobie, co by było, gdybyś się dowiedziała po. Tamtej dziewczyny moim zdaniem nic nie usprawiedliwia, ok ma dziecko, może ciężką sytuację, ale "branie się" za faceta, który ma się za niedługo żenić, to szczyt bezczelności. A tego Twojego pożal się Boże faceta w ogóle nie jest mi żal. Kłamał Ci w żywe oczy i co, łudził się, że sprawa się "nie rypnie"? Ja jestem jeszcze w stanie zrozumieć, że ludzie 20 lat po ślubie szukają nowych wrażeń, ale przed? I to jeszcze romans z kobietą z dzieckiem, której raczej powinno zależeć na stabilizacji i żeby mieć kogoś, do kogo jej dziecko mogłoby się  w przyszłości zwracać per tato. Ja nie wiem na co on w ogóle liczył. Szkoda, że ludzie otrząsają się i zdają sobie sprawę ze swojej głupoty dopiero po fakcie.
Naprawdę bardzo Ci współczuję, ale z drugiej strony, dobrze, że stało się tak teraz i nie będziesz tracić czasu na kogoś kto nie jest tego kompletnie wart i najwyraźniej nie rozumie, co znaczy słowo małżeństwo.
Myślę, że powoli się z tym wszystkim uporasz, czas naprawdę leczy rany. Otocz się przyjaciółmi, spotykaj ze znajomymi, staraj się o tym jak najmniej myśleć. Jeżeli Twój ex-narzeczony stara się namówić Ciebie do powrotu, powiedz mu, że nie życzysz sobie z nim kontaktu, jak trzeba zmień numer telefonu. Dla mnie takie świństwo jest po prostu niewybaczalne i mam nadzieję, że spotkasz na swojej drodze kogoś, kto naprawdę zasłużył na Twoją rękę, będzie Cię umiał docenić i będziesz z nim szczęśliwa.


Dziękujemy i polecamy: Karczma u Michelle, Dj- Łukasz Basta, barman- Marcin Szuścik, fotograf- Łukasz Sulka, dekoracje kwiatowe- p. Viola, makijaż- Barbara Romer, fryzjer-Sylwia Larisz, salon sukien ślubnych Clarissa, cukiernia Godek, transport- Idenbus.
Awatar użytkownika
valhalla
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2070
Rejestracja: Pon Cze 14, 2010 7:52 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Nanu » Wto Mar 01, 2011 3:04 pm

Dziewczyny dobrze radzą - daj sobie czas i miej przy sobie kogoś, żeby w chwilach zwątpienia móc się wyżalić. Bo na pewno przyjdą chwilę, gdy będą chodzić ci po głowie myśli powrotu do niego. Nie daj się tym myślom! Wierzę, że masz w sobie mnóstwo siły i znasz swoją wartość.

Jeszcze jedna myśl przyszła mi do głowy - piszesz, że szkoda ci tych 4 lat. Oczywiście, że zawsze żal jest tego wspólnie spędzonego czasu, bo na pewno było wiele dobrych chwil. Jednak pomyśl sobie co by było, gdyby to było 4 lata po ślubie.
Nie ma "dobrego" momentu na skończenie związku. Zawsze zaboli (chyba tylko gdyby nie zależało Ci, to nie byłoby szkoda) i to normalne. Słyszałam, ze niektórzy starają się myśleć głównie o tych "złych" chwilach, żeby przypadkiem nie chcieć wracać. Osobiście nie wiem czy to pomaga i działa.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez valhalla » Wto Mar 01, 2011 3:16 pm

Nanu napisał(a):Słyszałam, ze niektórzy starają się myśleć głównie o tych "złych" chwilach, żeby przypadkiem nie chcieć wracać. Osobiście nie wiem czy to pomaga i działa.

U mnie  to podziałało ;)


Dziękujemy i polecamy: Karczma u Michelle, Dj- Łukasz Basta, barman- Marcin Szuścik, fotograf- Łukasz Sulka, dekoracje kwiatowe- p. Viola, makijaż- Barbara Romer, fryzjer-Sylwia Larisz, salon sukien ślubnych Clarissa, cukiernia Godek, transport- Idenbus.
Awatar użytkownika
valhalla
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2070
Rejestracja: Pon Cze 14, 2010 7:52 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Erill » Śro Mar 02, 2011 1:14 am

Cyganeczko, strasznie ale strasznie CI współczuje. Niestety znam stan bycia zdradzaną aż za dobrze. Chociaż ja z tym panem który zdradzał mnie z nie jedną kobietą nie planowałam slubu. Na szczęscie dla mnie.
Domyślam się jak podle sie musisz czuć, jak bardzo bijesz się z myslami, że nie zauwazyłaś wcześniej i że może to z Tobą było coś nie tak mimo, że to On zawinił. Ponieważ jest to świeże to niestety te mysli będą Ci towarzyszyły, na spółkę z tym czy by do niego może nie wrócić podyktowane napadami miłych wspomnień. Myślę że w takim okresie bardzo, bardzo ważne jest wsparcie najbliższych CI osób. Przyjaciół, rodziny. Nie zostawaj zbyt długo sama bo to morderstwo dla sielnej woli i masochizm bo będziesz się mimowolnie zadręczać. Mów o tym jak najczęściej. O tym jak Cie skrzywdził, zawiódł, jak to boli. To razem z nakładaniem złych mysli na dobre wspomnienia może Ci bardzo pomóc. Pamiętam, że w czasie kiedy rozeszłam się po takim poważnym związku (wyprowadzka do innego miasta, zaczynanie zycia od nowa, uzaleznienie od tego pana bo nowe miejsce) bardzo pomagało mi to, że ludzie słuchali nawet po raz setny tych samych historii. I że kładli mi do głowy nie kontaktowanie się, pilnowali bym się nie wkręcała w różne rzeczy, etc. Cieszę się, że nie byłam sama i jesli sytuacja tego nie wymaga (czas snu, kapieli, etc) nie zostawaj sama. Ja wiem, że to kusi. Ale nie ma dla Ciebie nic gorszego.
No i niestety to jest przynajmniej rok zycia tą historią. Daj sobie czas na to by że tak się poetycko wyrażę być w żałobie po tym związku, nadziejach i planach. Nie daj sobie wmówić, że powinnaś się szybko ogarnąc, zacząć umawiać, etc. Masz prawo jakiś czas cierpieć bo jest to bardzo przykra sytuacja którą trzeba niestety przeżyć.
Wiem tez że moje czy dziewczyn słowa nie ukoją Twojeg bólu, straty, zawodu czy tez wstydu (odwołanie imprezy przed rodziną). Ale trzymam kciuki za Ciebie, że wyjdziesz na prostą i będziesz mogła zacząć budować wszystko od nowa z kimś kto jest tego wart.
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Erill » Śro Mar 02, 2011 1:21 am

valhalla napisał(a): Tamtej dziewczyny moim zdaniem nic nie usprawiedliwia, ok ma dziecko, może ciężką sytuację, ale "branie się" za faceta, który ma się za niedługo żenić, to szczyt bezczelności. A tego Twojego pożal się Boże faceta w ogóle nie jest mi żal. Kłamał Ci w żywe oczy i co, łudził się, że sprawa się "nie rypnie"? .


Mnie się wydaje, że tamta pani ten gość też oszukał. Pewnie jej nakłamał jak to jest nierozumiany, jak to zmuszany do slubu i że tylko ją kocha. Naprawdę faceci są często zdolni do bycia takimi sk***. To nie ta pani obiecywała coś naszej Cyganeczce tylko jej narzeczony. I to On ta obietnice złamał.
Ona się wcale się musiała za niego brać. Być może to on szukał sobie wrażeń. A tu taka odmiana, starsza panna (milf) z dzieckiem która jest tak inna od stałej partnerki.
Oczywiście może też być tak, że to ona go uwiodła bo facet sprawdzowny i będący w stałym związku lepiej rokuje. Ale w sytuacji "on jest liderem, ona podwładną" stawiałabym na to, że to on uwiódł ją. I ta dziewczyna jest drugą ofiarą tego gościa a nie współspiskowcem. Pomyślcie co byście zrobiły jeśli byłybyscie samotna matka, której nie łątwo jest po macierzynskim dostac prace i wasz szef wykazuje erotyczne zainteresowanie wasza osoba, robi aluzje, etc. Jesli ta dziewczyna wyraza obawy zakonczenia tej relacji ale tego nie robi z uwagi na strach przed utrata pracy znaczy ze ten uklad ich byl obciazony schematem "szef-podwladna ktora mozna zwolnic". Ja tu nie zamierzam jej usprawiedliwiac ale raczej pokazac, ze to wcale nie musialo byc takie proste bo ona chciala sie zabrac na zajetego.
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Cyganeczka » Śro Mar 02, 2011 1:33 am

dzięki jeszcze raz dziewczyny. Niedługo wyjeżdżam stąd na stałe, w lipcu wyprowadzam sie nad może, teraz mieszkam na Dolnym Ślasku, mam nadzieję ze to rowniez pomoże mi zapomniec o wszystkich złych rzeczach jakie mi wyrządził i że będę miała siłe na to by zacząć wszystko od nowa, choc przyznam niebędzie to łatwe. Najgorsze sa wlasnie wieczory, weekendy kiedy siedzę sama a chcialabym się własnie do niego przytulić, ale on pewnie siedzi z tą swoja lalą. Nie potrafie przestac go kochać, dlaczego to takie trudne? A może to on jest tą jedyna miłością? Może powinnam walczyć, ale czy poniżać sie do takiego stopnia? Czy jest wart za to co zrobił? Cchciaalbym doczekać dnia(dopóki jeszcze tu mieszkam), kiedy przyjdzie na kolanach albo ten ich "związek" sie rozleci. Chciałabym zobaczyc jak zapłacze, jak cierpi.
Awatar użytkownika
Cyganeczka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Śro Lip 28, 2010 2:17 pm
Miejscowość: Ziębice

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez magag » Śro Mar 02, 2011 11:25 am

czy walczyć? hmmm.... a czy potrafiłabyś z nim jeszcze być? czy potrafiłabyś codziennie się zastanawiać czy czasem nie zdradza Cie z kolejna lalą? czy potrafiłabyś mu jeszcze zaufać?

ja tez byłam zdradzana...długo nie potrafiłam zapomnieć, przestać kochać...choć on później chciał wrócić, ja już nie umiałabym tak żyć.

czas uleczy rany...prawdziwą miłość jeszcze spotkasz na swojej drodze! bądź dzielna!
magag
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 296
Rejestracja: Czw Sty 20, 2011 8:39 am
Miejscowość: Lubin/Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Phatka » Śro Mar 02, 2011 12:18 pm

o tak... oni bardzo ładnie potrafią przepraszać, potrafią mówić, że "już nigdy więcej, że żyć nie mogą bez Ciebie"... i wtedy się zastanawiamy, czy aby na pewno nie wybaczyć, nie pozwolić wrócić...
Cyganeczko, bądź daleka od takich myśli, ratuj siebie i pozwól sobie kiedyś na szczęście u boku innego- tego, który będzie wart Ciebie.


  
Awatar użytkownika
Phatka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3400
Rejestracja: Pon Lut 07, 2011 11:55 am

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Erill » Śro Mar 02, 2011 1:02 pm

Cyganeczko,
każda z nas zna te mysli. Zna to wracajacace uczucie, ze moze jednak to ten, ze to milosc. To tesknota za tym co znasz, czemu ufalas, czemu pwoierzylas kawalek swojego zycia i silna potrzeba by bylo jak dawniej.
Nie zostawiaj sama. staraj sie maksymalizowac przebywanie z ludzmi.

On nie jest Twoja jedyna miloscia. Jest jedna ktora znasz i pamietasz teraz. Ale to nie znaczy ze jedna.
twoje mysli sa zrozumiale ale nie mozesz im sie poddawac. Za kazdym razem jak napadnie Cie, ze on jest miloscia, jak tesknisz, jak bys chciala zeby wrocil zmus sie do tego by zobaczyc go z Nia, Jak Cie oklamuje, jak Cie oszukuje, nawet jak z nia sypia.
Wiem, ze to trudne. Wiem, ze tchnie masochizmem ale naprawde latwiej bedzie Ci dojsc do siebie jak oznaczysz wspomnienia z nim z najbardziej obrzydliwymi rzeczami ktore sprawia ze nie bedziesz chciala miec z nim nic wspolnego.
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Rudzia » Pią Mar 04, 2011 7:37 pm

Przeczytalam i mnie zatkalo, jakim czlowiem trzeba byc zeby zeby oklamywac najblizsza osobe w tak okrutny sposob.

Cyganeczko zycze ci z calego sreca zebys sie nie dala, jak to sie mowi co cie nie zabije to cie wzmocni wiec nie poddawaj sie. Na pewno z czasem zobaczysz ta systiacje w innej perspektywie, moze za jakis czas podziekujesz losowi za lekcje oraz to co z niej wynioslals.

Ztcze ci zebys jak najszybciej o nim zaponiala i z czasem znow cieszyla sie z zycia.

Nie wracaj do niego, jak ktos oszukal cie raz na pewno nie bedzie mial skrupolow zrobic to ponownie....

Czas leczy wszytskie rany i tego ci zycze!
Serdecznie DZIĘKUJEMY I POLECAMY: Salon Sukni Ślubnych "Anna Lisa" , Kwiaciarnia Glorioza; Cukiernia Spychała; p. Basia Romer - makijaż, Hotel Radisson; DJ Kamel:)

Rudzia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1319
Rejestracja: Pią Lip 09, 2010 5:06 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez martamarcia » Wto Mar 08, 2011 9:30 am

Cyganeczko również ja jestem z Tobą! potrzeba dużo czasu...ale zobaczysz, tak jak mówią Dziewczyny...to najlepsze lekarstwo!
Mi się wydaje, że nie powinnaś do niego wracać, nawet jeśli przyjdzie i będzie prosił... później i tak pewnie byś się zastanawiała czy znowu Cię nie oszukuje. To jest jednak moja opinia.
Trzymam kciuki, żeby w Twoim życiu było coraz więcej tych słonecznych chwil...
martamarcia
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 12
Rejestracja: Śro Gru 15, 2010 1:06 am

Re: ŚLUBU NIE BĘDZIE!!! KOSZMAR

Postprzez Cyganeczka » Wto Mar 15, 2011 7:33 pm

Witam Was dziewczyny, miałyście rację potrzebuje czasu. Teraz jestem do tego w 100% przekonana. Powoli dociera do mnie z jakim człowiekiem byłam i teraz zaczynam sie cieszyc że stało sie to teraz a nie po slubie. Myślę, ze z upływem czasu bedzie juz tylko lepiej. Bardzo Wam dziękuje za wszystkie miłe słowa, wiele dla mnie znaczą. Pozdrawiam i Wam życze zakończenia z happy end'em. Mam nadzieję, ze i ja tego doczekam:)
Awatar użytkownika
Cyganeczka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Śro Lip 28, 2010 2:17 pm
Miejscowość: Ziębice

Następna

Wróć do Zaręczyny i sprawy przedślubne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>