jesli koperta?

listy prezentowe, formalności poślubne, wyjazdy i podróże poślubne, prezenty tradycyjne i nowoczesne, a może ekstrawaganckie

 

Postprzez Taurine » Wto Lip 15, 2008 5:18 pm

Ja  zawsze do prezentu kopertowego dolaczam kartke z zyczeniami. Sama chcialabym przynajmniej kartke otrzymac, jesli kogos nie stac na prezent.
Taurine
 

Postprzez chudonoga » Wto Lip 15, 2008 6:56 pm

Bystra, my w tym roku zostaliśmy zaproszeni na 4 wesela, przy czym o żadnym nie wiedzieliśmy rok wcześniej. Zostaliśmy zaproszeni maksymalnie na 3 miesiące przed ślubem. Daliśmy mniej niż 500 pln, ale każdej parze wybraliśmy osobisty prezent o wartości ok 50 pln (elegancko oprawione zdjęcia ze wspólnego wyjazdu, eksluzywne wydanie książki na temat ich hobby etc).
Dziewczyny, nie dla każdego nasze wesele jest wydarzeniem sezonu. Wolę dostać kopertę kartkę ze szczerymi życzeniami niż kilkaset złotych okupionych finansowymi wyrzeczeniami ofiarodawcy.
chudonoga
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 39
Rejestracja: Śro Maj 07, 2008 12:19 pm

Postprzez k_p1410 » Wto Lip 15, 2008 7:34 pm

ja ostatnio byłam na weselu kolezanki z roku nie sądziąłm ze zostane zaproszona  zreszta jak mozna sie domyślic nikt nawet młodzi nie wiedzili o nim z rocznym wyprzedzeniem ja studiuję dziennie nazeczonego tez mi było głupio proscić choc propnował ale wyszłam z założenia ze kupie prezent i dołączę drobną gotówkę kupiłam zestaw patalni za ok 150 + dałam koperte z pieniązkami razem wyszło tyle ile musieli państwo młodzi zaplacić za nasze ugoszczenie ... myślę że wyszło oki :)


Awatar użytkownika
k_p1410
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 200
Rejestracja: Pon Lip 07, 2008 2:57 pm

Postprzez Agusiak » Czw Lip 17, 2008 2:09 pm

Dziewczyny ja uważam że powinno sie dac min. 300 zł albo prezent jezlei kogoś nie stac na taka kwote. Organizując wesele wcale nie liczyłam na wyższe kwoty, ao d znajomych to juz na pewno nie. Nasze wesele było pierwszym dl anaszych rodzin w tym roku, poza tym rodzina mojego męż jest naprawde kasiasta. i tu się zdziwililismy, bo dostawaliśmy po 150 lub 200 zł od pary. I to takżeod takich par u których bylismy na weselu i dawaliśmy 300 zł. Wydaje mi  sie że oni powini dac tyle samo. cóż u Nas juz od początku rodzina mężą była sfochowana i niemlże obrażóna że musi iść na wesele na ogórdki działkowe, bo dla nich to jedynie Jasek itp. Odzwierciedlili to w swoicj prezentach. Niektórzy nie dali nam nic. Było nam poprostu przykro, bo wesel niekosztowało nas ani 10 ani 15 tysięcy, tylko więcej. Za to od osób po których nie psodziewałm sie dostac duzych pienięzy dostalismy po 500 zł - uważąm że to dużo. O rodziniemojeg mężą może świadczyc tez to , że jego chcrzestny nic nam nie dał!!Nawet kwiatów. A kolejny wujek nie przyszedł bo rano tego dnia były chmury.. naprawdę!!! Kolejni z poza Wrocławia , którzy wprosili się na wesele ( 6 osób ), nie przyjechali chociaż potwierdzali że będą.  No cóz stwierdziąłm że tez będziemy tacy mili i jak niedługo pójdziemy na wesele jednej z osób która nam tyle dała to tez damy 150 zł . a poza tym najgorsze jest to że ludzie olewaja młodych i nie przyjeżdzają bez informacji o tym. dla mnie ywgląda to tak jakby uważąli że wesele to koszt 5zł. gdybym wiedział o tym, że 12 osób nie przyjdzie ( pomimo potwierdzenia ) to bym doprosiła inne osoby, nawet dzień wcześniej, bo itak było zapłacone.
wyszłam na zrzędę, ale jest mi przykro że tak sie traktuje ludzi.   My jesteśmy zadowoleni, bo wszuyskto sięudało. A teraz Ci co byli dzięukją nam za super zabawę. Jednej z cioć zrobiło się głupio i jescze dodała namkilka złotych, bo jak powiedziała, myślała ze na działkach to można jakąś potańcówke zrobić..
Z rodziną wiadomo tylko na zdjęcach...
Pozdrawiam dziewczyny i nie stresujcie się goścmi , bo to Wasz dzień.
Awatar użytkownika
Agusiak
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 138
Rejestracja: Pon Lut 11, 2008 3:34 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez apsik » Czw Lip 17, 2008 8:19 pm

tak naprawde zalezy to od osoby, jak dla mnie to nie powinno się ustalać jakis tam granic co ile itd.... to takie niesmaczne-przynajmniej dla mnie kazdy daje tyle na ile g o stac
apsik
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 289
Rejestracja: Sob Lut 02, 2008 12:01 am

Postprzez bystra » Czw Lip 17, 2008 9:12 pm

rozmowy o pieniadzacg zwykle sa niesmaczne :) Poza tym to ze sie o czyms nie rozmawia nie znaczy ze tego nie ma, kazda mloda para liczy kase i nie ma sie co czarowac
bystra
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 673
Rejestracja: Śro Sty 30, 2008 8:35 pm

Postprzez barbórka » Pią Lip 18, 2008 9:18 am

apsik napisał(a):
kazdy daje tyle na ile g o stac


Obawiam się że bardzo często jest odwrotnie, tzn im gruboszy portfel tym chudsza koperta :):):)
Często się zdarza że ktoś kto ma tej kasy mniej da w prezencie więcej niż ktoś kto ma jej w nadmiarze
barbórka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1489
Rejestracja: Pią Gru 07, 2007 8:29 pm

Postprzez Klaudusia » Pią Lip 18, 2008 9:40 am

Dokładnie barbórka tak jak piszesz... Te relacje są odwrócone... Im bogatsi ludzie tym cieńsza koperta, im biedniejsi bym więcej dają... Ci biedniejsi są bardziej honorowi :) A taki bogacz sobie myśli, że wystarczy dać symbolicznie stówke :)
Klaudusia
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 332
Rejestracja: Nie Lis 11, 2007 11:00 pm

Postprzez AgataP1987** » Pon Lip 21, 2008 5:02 pm

Czesc dziewczyny. pozwole sobie na wypowiedzenie sie na ten temat ktory drazni mnie najbardziej czyli wlasnie o pieniazkach mowa. Moj slub za 11 miesiecy  i pare dni. Ale juz pol roku temu wszyscy najblizsi w rodzinie wiedza iz taki dzien nastapi i tu zaczynaja sie schody. Nie wiem dlaczego tak jest ale podchodza do tego z wielka zazdroscia. Jestem jedynaczka i w rodzinie wiedza ze moich rodzicow stac na zrobienie wesela dla mnie, jednak gdyby nie tradycja to wcale bym go nie robila bo to wlasnie my i nasi rodzice plyniemy na tym najbardziej a w koncu najwazniejsze jest to ze powiemy sobie TAK przed Bogiem.a pieniazki  które byśmy mieli dac na zorganizowanie wesela przeznaczylibyśmy na dzielke. No ale coz…. Ja jestem z malego miasteczka mój N z wrocławia i mimo iż wesele robimy u mnie wcale nie zawiewa taniością. … Co do wreczenia koperty, prezentu na slubie to już masakra. Tak o to podam przykłady z zycia wzięte; Moja najblizsza kuzynka która pracuje ma 19 lat a do slubu to już 20 ma chłopaka no wiec przyjdzie z nim , na wiesc o slubie usłyszałam od niej tekst; ,, pieniadze ? jakie pieniadze  nie może być mikser? Jestem gosciem przeciez’’ Babcia która na 21 urodziny dala mi 20 zl ( naprawde  szczerze nie chciałabym nic niż te 20 zl z tekstem ,, na lody ‘’ ) podsmiechuje się mówiąc ze zbiera po 20 groszy może do wesela cos uzbiera. Takich przykładów jest wiele. Jak ktoras z was wspomniala nie daje się tyle co kto może , bo to nie prawda w większości przypadkow, najwięcej daja Ci którzy sami wiedza ile kosztuje zoorganizowanie wesela lub najczęściej sami nie maja ale staraja się jak mogą i od nich nawet grosze SA naprawde mile. Rozumiem ludzi którzy maja wiele wesel w roku i jest to dla nich dosc kosztowna inwestycja ale nie rozumiem osob szczególnie tych z naszego najbliższego otoczenia rodzin , znajomych którzy zostaja zaproszeni z dzieciakami przykład ( małżeństwo + 4 dzieci) maja  pieniadze i daja 200 zl albo 100 a potem potrafia jeszcze obgadac ze to czy tamto im nie pasowalo, zespol zły, jedzenie nie smaczne i nie obchodzi ich ile zapłaciliśmy za nich bo oni się nie prosili. Przykre to jest i mi jest już teraz przykro. Gdy my idziemy na wesele albo nasi rodzice dajemy 400 – 500 zl Nie robimy wesela dla zysku ponieważ zarówno ja , jak i mój Narzeczony doskonale wiemy jakie SA nasze rodziny. A koszty wesela rosna niestety zyjemy w czasach gdzie wszystko idzie w gore, a nic nie tanieje…. buziaki

AgataP1987**
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 124
Rejestracja: Czw Lip 17, 2008 9:01 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez thaania » Pon Lip 21, 2008 5:40 pm

Klaudusia napisał(a):Dokładnie barbórka tak jak piszesz... Te relacje są odwrócone... Im bogatsi ludzie tym cieńsza koperta, im biedniejsi bym więcej dają... Ci biedniejsi są bardziej honorowi :) A taki bogacz sobie myśli, że wystarczy dać symbolicznie stówke :)


Tu się nie do końca zgodzę... sądzę, że skąpstwo przemawia i przez bogacza i przez biedaka, bo taka nasza natura i mentalność polaka... my z K. dajemy zawsze 400zl w kopercie. Z kolei moi rodzice dają 1000zł, bo uważają, że młodym się należy taka kwota na start. Ja natomiast nigdy bym tyle nie dała - z czystego skąpstwa (przyznaję się bez bicia), ale może gdy będę miała 50 lat zmienię zdanie...

"Człowiek zrobi wiele, aby go kochano... ale zrobi wszystko, aby mu zazdroszczono" (M. Twain)
thaania
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 111
Rejestracja: Czw Wrz 13, 2007 12:31 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez barbórka » Pon Lip 21, 2008 5:48 pm

A ja uwielbiam dawać ludziom prezenty i gdyby mnie bylo na to stać to chętnie dawłabym więcej niż daję.
I w mojej najbliższej rodzinie wszyscy tak mają :)
barbórka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1489
Rejestracja: Pią Gru 07, 2007 8:29 pm

Postprzez barbórka » Pon Lip 21, 2008 5:55 pm

I nie lubię generalizowania, bo ja np nie jestem skąpa i większość moich znajomych też nie, o najbliższej rodzinie już pisałam. Są może tacy, którzy są oszczędni ale oszczędny i skąpy to zupełnie co innego.
A i wszyscy jesteśmy Polakami
barbórka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1489
Rejestracja: Pią Gru 07, 2007 8:29 pm

Postprzez magda.es » Sob Lip 26, 2008 9:25 am

Róznie z ta kasą w kopetach bywa.
Z moim N idziemy na wesele za 2 tygodnie. Jako że ślub bierze moja psiapsióła, stwierdzilismy, że damy w kopercie 500 zł. Koszty ugoszczenia się zwrócą i jeszcze zostanie jakaś nadwyżka.
Więcej nie wchodzi w rachubę, bo za miesiąc nasze wesele.
Awatar użytkownika
magda.es
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 107
Rejestracja: Czw Cze 26, 2008 8:36 pm
Miejscowość: Strzelin

Postprzez kalinak » Sob Lip 26, 2008 3:12 pm

Jesteśmy z wyżu ,wiec teraz kupa naszyxch znajomych robi wesela.Zawsze dajemy kasę,bo uwazamy że sie przyda,a nie prezenty,które mogą się powielić lub nie przypaść im do gustu.
Ilosć kasy zależy od stopnia bliskości z Parą Młodą.
kalinak
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 56
Rejestracja: Śro Lis 22, 2006 1:37 pm

Postprzez kipzgora » Wto Lip 29, 2008 7:43 am


Ja też jetsem zdania,że często się zdarza,że osoby, które na co dzień nie mają zbyt wiele daja więcej na weselu, niż osoby posiadające wieksze majątki.
Jeśli chodzi o mnie to nie zalezy mi na pieniadzach z wesela. Będą- to super, nie będzie- to trudno. Przeciez gosci nie zaprasza sie dla pieniedzy!!!
A co do tego kto ile powinien dawać. Uważam,że człowiek powinien być szczodry,ale bez przesady. Po prostu w takim stopniu na jaki go stać. Niestety czesto, gdy ludziom uderza pieniadze do głowy (zaczną więcej zarabiać itp.) to czesto z człowieka, nie przykładajacego tak wielkiej wagi do pieniedzy robi się skąpiec (tak zaczyna się dziać w przypadku mojego narzeczonego niestety, ale próbuję go utrzymać w szachu,żeby i z niego sie skąpiec nie zrobił. Na szczęście ja jestem przeciwieństwem takiej osoby i mam zamiar go pilnować po tym kątem).

My ostatnio bylismy na ślubie znajomych z którymi nie jestesmy, aż tak blisko i nie dalismy im pieniędzy bo głupio mi byłoby dać im 100 czy 200zł (a nie przewidywaliśmy większych wydatków na prezent z uwagi,iż sami mamy niedługo wesele). Zamiast pieniędzy dostali księgę kamasutry (jakieś 120zł cały prezent kosztował). Moim zdaniem super prezent, może wypróbują co nieco jak im się zacznie w alkowie nudzić:) No i sami jak ich znam raczej by sobie czegos takiego nie kupili.



a>
Awatar użytkownika
kipzgora
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 135
Rejestracja: Pon Maj 19, 2008 7:20 am
Miejscowość: Wrocław/ Zielona Góra

Postprzez chudonoga » Wto Lip 29, 2008 10:47 am

myślę, że wiele nieporozumień związanych z grubością koperty wynika z tego, że goście nie zdają sobie sprawy z kosztów wesela. my planujemy małe przyjęcie, nie "bachusalia". ale i tak gdy dalsi znajomi (zaproszeni tylko do kościoła) z ciekawości spytali o koszty. to odpowiedź baaardzo ich zdziwiła. dlatego nie posądzałabym wszystkich o złą wolę czy sknerstwo. nie każdy musi się orientować w ślubno-weselnych realiach.

ponadto nie dajmy się zawariować. sama wolałabym dostać pieniądze i pytającym gościom mówię to wprost. a jeśli dostanę mikser albo żelazko to co? nie odezwę się więcej do cioci? obrażę się na nią śmiertelnie?  uznam to za obrazę i potwarz? a jak dostanę mniej niż oczekiwałam to będę jej to do końca świata wypominać przy świątecznym stole? no oczywiście, że nie. wyluzujmy, takie pierdoły nie są w życiu najważniejsze, a już na pewno nie powinny psuć radości płynącej z początków małżeństwa.
chudonoga
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 39
Rejestracja: Śro Maj 07, 2008 12:19 pm

Postprzez Pynia » Wto Lip 29, 2008 11:05 am

Ja też myślę,że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z kosztów wesela i dlatego nie dają grubych kopert.
Przykładów mam naprawdę wiele.Siostra R. zapytała mnie czy to możliwe,żeby suknia kosztowała więcej niż 1000 zł a rodzina jak usłyszała,że za alkohol płaci się 2000 a za bukiet koło 300 zł uznali,że jesteśmy nierozsądnymi,rozrzutnymi ludźmi.Większość nie ma pojęcia,że takie przyjęcie kosztuje tyle co nowy samochód ale fakt faktem mi by było wstyd dać 100 albo 200 zł na nową drogę  życia.Kiedyś kupowałiśmy znajomym jakieś przydatne i dobre jakościowo prezenty bo byliśmy na studiach ale teraz już będziemy dawać standardowo 500 zł.
Czasem mnie śmieszy nieświadomość wśród znajomych ale nikt nie ma obowiązku być na czasie.
Też bym chciała dostać ładne prezenty(podkreślam ładne a nie koniecznie drogie) więc zrobiliśmy listę ale na koperty to już się nie ma wpływu.
Tylko uważam,że jak się idzie do bliskich znajomych a samemu miało się wesele za 35 tys. nie można z czystym sumieniem dać mniej niż wyniosły koszty naszego zaproszenia.
Pynia
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 205
Rejestracja: Sob Gru 22, 2007 9:46 pm

Postprzez AgataP1987** » Pon Sie 04, 2008 9:27 pm

Pynia napisał(a):
Ja też myślę,że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z kosztów wesela i dlatego nie dają grubych kopert.
Przykładów mam naprawdę wiele.Siostra R. zapytała mnie czy to możliwe,żeby suknia kosztowała więcej niż 1000 zł a rodzina jak usłyszała,że za alkohol płaci się 2000 a za bukiet koło 300 zł uznali,że jesteśmy nierozsądnymi,rozrzutnymi ludźmi.Większość nie ma pojęcia,że takie przyjęcie kosztuje tyle co nowy samochód ale fakt faktem mi by było wstyd dać 100 albo 200 zł na nową drogę  życia.Kiedyś kupowałiśmy znajomym jakieś przydatne i dobre jakościowo prezenty bo byliśmy na studiach ale teraz już będziemy dawać standardowo 500 zł.
Czasem mnie śmieszy nieświadomość wśród znajomych ale nikt nie ma obowiązku być na czasie.
Też bym chciała dostać ładne prezenty(podkreślam ładne a nie koniecznie drogie) więc zrobiliśmy listę ale na koperty to już się nie ma wpływu.
Tylko uważam,że jak się idzie do bliskich znajomych a samemu miało się wesele za 35 tys. nie można z czystym sumieniem dać mniej niż wyniosły koszty naszego zaproszenia.
Do wesela zostalo nam znacznie wiecej czasu niz Tobie ale ja juz rozkladam raczki i zastanawiamy sie z rodzina jak zmiejszyc koszty.... na dzien obecny koszty wiadome to 7.000zl za (kamerzyste, orkiestre i foto) + 12.000 zl za osoby + 1500 za sale. a gdzie suknia, garnitur, obraczki, dekoracje z kwiatami, wodka,napoje i ciasta+ tort. ksiadz, oraz inne sprawy ktorych nie wymienilam, a sie pojawia lub zapomnialam.zastanawiam sie jak mozna zrobic wesele za 15 tys?? Niestety potem widzimy w kopercie marne 100 zl od pary gdzie sam koszt na nich wynosi jakies 250-300 zl na osobe. Idac na wesele dajemy po 400 zl dla znajomych w innym przypadku wiecej i wcale nie wystawiamy sie z weselem zeby miec wszystko najlepsze i najdrozsze,poprostu to wszystko jest tak okropnie drogie. Zreszta My przyszle i obecne Panny Mlode dobrze o tym wiemy ale wiekszosci z naszych gosci NIE przy czym sie jeszcze wielce obraza.
AgataP1987**
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 124
Rejestracja: Czw Lip 17, 2008 9:01 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez k&m » Nie Wrz 07, 2008 8:46 pm

postanowilam wrzucic tu swoje 3 grosze jesli o $ mowa :D
my robimy tylko obiad dla najblizszych - dosc dlugo zastanawialismy sie jak dobrac tych "najblizszych" ale postawilismy na pokrewienstwo i wyszlo nam zgodnie mniej wiecej z rodzin po 15 osob. placimy sami. ograniczamy dodatkowe wydatki typu kamera, 2 welony, gadzety dla gosci, fontanny, itp.
duzo robimy sami - nie chcemy sie dac zwariowac...
nie liczymy na kase - tyle ile postanowilismy wydac - tyle wydamy to nasz dzien i chcemy zeby wygladal jak chcemy! i nie liczymy na "zwrot" stad rowno i sprawiedliwie wytypowalismy gosci bez nacisku ze "zaproscie tych to cos lepszego przyniosa"...
ale jak uslyszalam na obiedzie gdy informowalismy ze sie pobieramy, zeby zapraszac jak najwiecej to bedzie wiecej kasy dla nas to krew mi sie zagotowala...
nie chcielismy zeby nam ktos placil za wesele nie chcemy tez prezentow za nie wiadomo ile. niech przyjda Ci ktorzy beda celebrowac z nami ten WIelki dzien...
"Słońce na wylot przenika przez głowę
Życie mi płynie przy Tobie cytrynowe, cytrynowe"
Awatar użytkownika
k&m
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 335
Rejestracja: Sob Maj 10, 2008 9:51 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Hella » Pon Wrz 08, 2008 12:17 am

Ja mam nadzieję że nie skończymy z jakimiś ręcznikami czy kompletami pościeli [nasze "ciasne ale własne" już trochę wyposażone w takie rzeczy jest i nie wiem gdzie mielibyśmy chować nowe paczki..] Ogólnie prosiliśmy o koperty - jak ktos pytal. No i na nic nie liczymy - jak dostaniemy jakąś ładną sumkę to się bardzo ucieszę - ale wątpię by tak było :P



Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
Awatar użytkownika
Hella
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 804
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 11:18 am
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Prezenty i podróż poślubna



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>