nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek :(

inne tematy, wasze sugestie, opinie, rady

 

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez kathrin » Pon Maj 28, 2012 9:05 am

No to tak...

Oczekiwanie, ze rodzice dadza pieniadze na wesele bo taki ich obowiazek to infantylizm i brak dojrzalosci! To nie idzie w parze z gotowoscia do malzenstwa tak BTW :P

Obrazanie sie za to, ze rodzice nie dali tyle kasy ile sie chcialo i na co sie chcialo to jest jeszcze wieksza glupota i swiadczy o problemach z sensowna ocena rzeczywistosci.

Kredyt na slub? Na milosc boska! A po cholere?! Jak mnie ma pieniedzy to nie ma wesela. Zadluzyc to sie na mieszkanie mozna! A juz na pewno nie mozna oczekiwac ze rodzice zadluza sie w naszym imieniu.

Podsumowujac... jak ktos jest dzieckiem i ma takie podejscie do zycia to slubu brac nie powinien!
kathrin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2522
Rejestracja: Czw Sty 13, 2011 10:38 am
Miejscowość: Wroclove

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Phatka » Pon Maj 28, 2012 9:20 am

kathrin napisał(a):No to tak...

Oczekiwanie, ze rodzice dadza pieniadze na wesele bo taki ich obowiazek to infantylizm i brak dojrzalosci! To nie idzie w parze z gotowoscia do malzenstwa tak BTW :P

Obrazanie sie za to, ze rodzice nie dali tyle kasy ile sie chcialo i na co sie chcialo to jest jeszcze wieksza glupota i swiadczy o problemach z sensowna ocena rzeczywistosci.

Kredyt na slub? Na milosc boska! A po cholere?! Jak mnie ma pieniedzy to nie ma wesela. Zadluzyc to sie na mieszkanie mozna! A juz na pewno nie mozna oczekiwac ze rodzice zadluza sie w naszym imieniu.

Podsumowujac... jak ktos jest dzieckiem i ma takie podejscie do zycia to slubu brac nie powinien!



Nic dodać... nic ująć!


  
Awatar użytkownika
Phatka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3400
Rejestracja: Pon Lut 07, 2011 11:55 am

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Ritva » Pon Maj 28, 2012 9:45 am

kathrin napisał(a):No to tak...

Oczekiwanie, ze rodzice dadza pieniadze na wesele bo taki ich obowiazek to infantylizm i brak dojrzalosci! To nie idzie w parze z gotowoscia do malzenstwa tak BTW :P

Obrazanie sie za to, ze rodzice nie dali tyle kasy ile sie chcialo i na co sie chcialo to jest jeszcze wieksza glupota i swiadczy o problemach z sensowna ocena rzeczywistosci.

Kredyt na slub? Na milosc boska! A po cholere?! Jak mnie ma pieniedzy to nie ma wesela. Zadluzyc to sie na mieszkanie mozna! A juz na pewno nie mozna oczekiwac ze rodzice zadluza sie w naszym imieniu.

Podsumowujac... jak ktos jest dzieckiem i ma takie podejscie do zycia to slubu brac nie powinien!


Dokładnie. Lepiej bym tego nie napisała.

Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że mogłabym przyjść do rodziców i powiedzieć "chcemy brać ślub, więc dawajcie kasę".
A jak się nie ma kasy na wesele na 150 osób, to można zrobić przyjęcie dla 20 i ślub jest tak samo piękny i ważny!
"Mówi się, że prawdziwa sztuka obroni się sama.
Ale nie przede mną."

Awatar użytkownika
Ritva
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2322
Rejestracja: Śro Lis 23, 2011 6:25 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Asiela » Wto Maj 29, 2012 9:33 pm

Ritva napisał(a):Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że mogłabym przyjść do rodziców i powiedzieć "chcemy brać ślub, więc dawajcie kasę". A jak się nie ma kasy na wesele na 150 osób, to można zrobić przyjęcie dla 20 i ślub jest tak samo piękny i ważny!


Święte słowa


Awatar użytkownika
Asiela
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 7028
Rejestracja: Pią Sie 05, 2011 5:33 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez emilanka » Czw Maj 31, 2012 9:31 am

Kiedyś znajoma pani prawnik powiedziała mi wg mnie święte słowa; Im bardziej huczne na pokaz wesele, tym szybszy i huczniejszy rozwód... I jak patrzę na niektóre osoby, które latają jak kot z pęcherzem przed ślubem, włażąc na siebie publicznie coby udowodnić wszystkim jak to mocno się nie kochają ZGADZAM się z panią adwokat w 100 %. Bo to takie przykre jak najpierw chodzą za rączkę i gruchają a za rok przychodzą i opowiadają o sobie niestworzone i straszne rzeczy bo się sobą znudzili albo niezgodność charakterów wystąpiła nagle... Znam kilka takich par - wszystko dostali od rodziców więc nie musieli się o nic razem starać



Awatar użytkownika
emilanka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 651
Rejestracja: Śro Cze 15, 2011 4:11 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Czw Maj 31, 2012 10:34 am

Bardzo dziękuję za Wasze słowa tak obiektywne i za zrozumienie sytuacji. A jaki jest Wasz stosunek do tego aby  z jednej strony było 50 osób bo mama młodego /kredyt/ płaci a z dugiej nikogo bo rodziców nie stać a kredytu wziąć nie mogą i nie chcą/brak zdolności kredytowej/.Czyż takie wesele jednostronne ma sens?Co zrobilibyście na miejscu tych rodziców bo wiadomo że rodzina się obrazi nie tylko na młodych ale rodziców także.Tymbardziej ze wiele razy ci rodzice słyszeli że zrobienie  wesela to ich obowiazek czyli jak można iśc na wesele gdy nie spełnili swego "obowiązku"?nieważne że nie mogli że zyją z niskich rent..Z jednej strony mówi się "kto płaci ten rządzi" ale czy w takiej sytuacji?
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez emilanka » Czw Maj 31, 2012 11:11 am

Moi rodzice dokładają nam więcej do wesela. Jest nas dwoje a mój brat ma dopiero 17 lat więc jeszcze chwilę na pewno poczeka z ożenkiem... Rodzice mojego K. dokładają nam 3 razy mniej ale to tylko i wyłącznie dlatego że K ma dwóch braci i wszyscy żenią się w ciągu jednego roku ... Więc to co dostajemy od moich rodziców w przypadku rodziców K. jest podzielone na 3...
Nie oznacza to jednak że moi rodzice żądają żebyśmy zaprosili 3 razy więcej gości z naszej strony... My robimy wesele i zapraszamy gości MY a nie rodzice... Myślę że inaczej wesele nie ma sensu i jeżeli teściowie chcą sobie zrobić imprezę dla swojej rodziny niech biorą kredyt ale niech nie podciągają tego pod Wasze wesele... Chyba że będziecie w stanie pokryć koszta zaproszenia rodziny z Twojej strony, bo tak jak napisałaś wesele na którym będzie tylko jedna ze stron nie jest weselem ...



Awatar użytkownika
emilanka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 651
Rejestracja: Śro Cze 15, 2011 4:11 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez betalena » Czw Maj 31, 2012 11:33 am

Nike, ja podtrzymuję swoje zdanie. Będziecie czuć się tam obco. Na waszym miejscu pojechałabym tylko na ślub i wróciła do domu. Albo nawet i to sobie odpuściła. To będzie bolesne, przykro mi.




have a sweet day
100% handmade
Awatar użytkownika
betalena
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3101
Rejestracja: Czw Wrz 29, 2011 9:32 pm
Miejscowość: LDN

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Ritva » Czw Maj 31, 2012 11:44 am

Ja też podtrzymuję swoje zdanie. Robię wesele na np. 20 najbliższych osób, bo za tyle jestem w stanie zapłacić i mam wszystkich w d***.

Kurde, wesele nie jest w ogóle obowiązkiem, wyprawianie z.abawy tym bardziej nie jest obowiązkiem rodziców i jeżeli ktoś tego nie rozumie to jego problem. Jakby się człowiek całe życie oglądał na to co powiedzą inni, ta ja dziękuję za taki interes. Do tej pory mieszkalibyśmy w jaskiniach i polowali dzidami na mamuty!
Ostatnio edytowany przez Ritva, Czw Maj 31, 2012 11:47 am, edytowano w sumie 1 raz
"Mówi się, że prawdziwa sztuka obroni się sama.
Ale nie przede mną."

Awatar użytkownika
Ritva
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2322
Rejestracja: Śro Lis 23, 2011 6:25 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Czw Maj 31, 2012 11:46 am

Nie umiem zrozumieć dlaczego podejście tylu tu osob zdrowe ,rozsądne  i tak dojrzale jest tak odmienne od podejścia mojej córki jej chłopaka i przysżłej tesciowej.Wyrażnie Emilianko podkreslasz to jest Wasze wesele więc Wy zapraszacie,organizujecie prawda? Ja usłyszłam -jesli Cię nie stać na opłatę za swoich gości z naszej rodziny to ich nie będzie i tyle.Wielokrotnie, że to obowiązek rodziców czyli niestety nie wywiązaliśmy się ze swoich obowiązków. Przykro mi że przyszło mi żyć za 600zł renty nie mogę spełnić swych marzeń pomocy finansowej.Kazda inna owszem była ale tu uczucia,wsparcie emocjonalne się nie liczy jak widać.
Dla mnie takie jednostronne wesele nie ma sensu,mija się z celem bo przecież jest to piekna chwila dla młodych ale takze spotkanie się i poznanie dwóch rodzin.Jesli nie ma tych srodków to młodzi jako już jakaś wspólnota powinni urzadzić coś mniejszego wg mnie oczywiście może po kilka osob najblizszych i obiad.Załużanie na kredyty tesciowej a tym samym młodych jest dla mnie nieodpowiedzilane zupełnie a pogrązanie ich  i tu się róznimy.
Byłam z mężem  tym wszystkim poczatkowo  oburzona ale dla świętego spokoju ,tej "zgody"cóz miałam zrobić -nie mam kasy to jakiez mogę mieć wymagania?:)
Zaistniał jednak następny powód nie odzywania się,obrazy na nas a więc pewnie nie zaproszenia nawet nas rodziców..łacznie ze słowami braku naszego wsparcia i słowami żegnam.Załatwiłam akty urodzenia ,chrztu w Kosciele na prosbę córki  ale odmówiłam dania na zapowiedzi w Kosciele jako że uwazam że to już osobosta decyzja i kazdy powinien to złatwić sam jako tą deklarację chęci zawarcia ślubu,okreslenia się czego tak napradwę się chce.Dla mnie to nie jest zwykły świstek tymbardziej w takich okolicznosciach a nie ma przeszkód aby tego wczesniej nie można było załatwić czy mieszkała za granicą..Miałam swoje powody,obawy  takze o których nie chcę już pisać dlatego nie chciałm do tego przykładac ręki.Nie wicie co znacyz dla matki usłyszenie że "ja przecież nie chcę żadnego ślubu i wesela" tylko jego mama chce.Czyż to jest OK?Nie chodziło przecież o moją kolejną fatygę ale o coś więcej.
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez kathrin » Czw Maj 31, 2012 11:52 am

Tak jak pisalam Pani na priv, jednostronne wesele nie ma njmniejszego sensu. Mysle, ze w wiekszosci przypadkow jest tak, ze jedni rodzice maja wieksze mozliwosci finansowe niz drudzy i wtedy dochodzi sie do porozumienia. Czesto sie zdarza ze tylko jedni moga pomoc dzieciom.W przypadku siostry mojego PMa tak bylo.

Wszystko co moglam to napisalam juz na priv. Ale proponuje dziewczyny, napiszmy tutaj jedna po drugiej jakie mamy poglady - moze corka Pani Ewy kiedys tu wpadnie i przeczyta, ze sa normalni ludzie na swiecie, ktorzy maja normalne poglady a to ona ma jakies problemy ze swoimi i powinna sie opamietac.
Ostatnio edytowany przez kathrin, Czw Maj 31, 2012 12:02 pm, edytowano w sumie 1 raz
kathrin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2522
Rejestracja: Czw Sty 13, 2011 10:38 am
Miejscowość: Wroclove

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez emilanka » Czw Maj 31, 2012 11:56 am

Nike przepraszam, że wcześniej nie doczytałam, że jest Pani Mamą przyszłej panny młodej. Sytuacja jest ciężka, i przykre jest to że niektóre osoby postrzegają pomoc jedynie przez pryzmat kasy... Nie jedna PMka zgodzi się pewnie ze mną, że pieniądze od rodziców to nie wszystko (choć niektórzy tak to postrzegają) i czasami potrzebne jest zwyczajne wsparcie czy pomoc w załatwianiu formalności.
A co na to wszystko młodzi? Oni mają w ogóle coś do powiedzenia czy teściowe córki "mają kasę" to wszystko załatwiają?

tak jak pisałam wcześniej zdolności finansowe naszych rodziców są różne i nigdy nie przyszło nikomu do głowy żeby dyskryminować rodzinę mojego przyszłego męża tylko dlatego, że rodzice dokładają się nam mniejszą ilością gotówki ;/



Awatar użytkownika
emilanka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 651
Rejestracja: Śro Cze 15, 2011 4:11 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Czw Maj 31, 2012 11:57 am

Dziekuję Wam z całego serca za Wasze mądre wypowiedzi.Wiem Betaleno że to byłoby bardzo a bardzo  bolesne -już na samą tą  mysl płakać mi się chce.To sytuacja jakas absurdalna i upokarzająca nas.Nie mówiąc o rodzinie naszej  która się obrazi.Wszystko bym zniosła ale jednak każdy ma swoją godność i czy mogę na to pozwolić?.No ale ja nie wiem nawet czy w takiej sytuacji otrzymam zaproszenie,powiadomiwnie:) bo gdy po ostatnim obrażeniu nas/po tej odmowie zapowiedzi/,nie odzywaniu się ,a nawet nas nie odwiedzili to nie wiem co o tym można myśleć?Przykre to że pieniądz rządzi światem nawet rozbija rodziny.
Ritvo-bardzo rozsądne podejście ale powiedz czy te 20 osób bedzie łącznie  z obu stron czy tylko z jednej?
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Czw Maj 31, 2012 12:02 pm

Kathrin -to Ty tak uważasz,że jednostronne wesele bez nikogo  z drugiej strony/choćby chrzestni czy rodzice/ nie ma sensu i ja też ale cóz  z tego gdy im to nie przeszkadza?
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez kathrin » Czw Maj 31, 2012 12:05 pm

Emilianko w pelni sie z Toba zgadzam. I uwazam, ze to jest absurdalne ze strony tych Mlodych zeby wyceniac zaangazowanie czy wsparcie rodzicow na podstawie ilosci pieniedzy jaka moga dac. Szczeniactwo po prostu! Ludzie, ktorzy maja takie podejscie nie sa gotowi na malzenstwo.

Pani Ewo, skoro im to nie przeszkadza to znaczy ze nie dorosli do takich decyzji. Moze warto napuscic na nich kogos z rodziny? Kto zadzwoni i sie oburzy przez telefon tym, ze ponoc jest wesele a nie zostal zaproszony. Trzeba nimi moim zdaniem jakos wstrzasnac.
Ostatnio edytowany przez kathrin, Czw Maj 31, 2012 12:07 pm, edytowano w sumie 1 raz
kathrin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2522
Rejestracja: Czw Sty 13, 2011 10:38 am
Miejscowość: Wroclove

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Acia » Czw Maj 31, 2012 12:06 pm

Nike a powiedz mi..Twoja córka pracuje/studiuje?

U nas była sytuacja taka, że moi rodzice pomagali nam finansowo, natomiast rodzice mojego męża w ogóle. W związku z tym zacisnęliśmy wtedy jeszcze z narzeczonym pasa i zaczęliśmy składać pieniądze..i tak udało nam się zebrać sporą sumę aby opłacic połowe wesela i jeszcze nam zostało. Ja nie rozumiem tego, że młodzi wymagają aby rodzice za coś im płacili. To nie rodzice podejmują decyzję o zawarciu związku małżeńskiego tylko dzieci i powinny mieć świadomość tego czy będzie ich stać na wielkie wesele czy obiad w gronie najbliższej rodziny.

Może to nie będzie dla Ciebie pocieszeniem ale dziwię się Twojej córce, że wżenia się w rodzinę która nie szanuje innych...a co najważniejsze matki panny młodej, Twoja córka powinna mieć swoje zdanie i nie pozwolić na takie traktowanie Ciebie!
Awatar użytkownika
Acia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 4150
Rejestracja: Nie Cze 19, 2011 7:41 pm
Miejscowość: :D

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez kathrin » Czw Maj 31, 2012 12:09 pm

Acia napisał(a):Twoja córka powinna mieć swoje zdanie i nie pozwolić na takie traktowanie Ciebie!


Dokladnie! Nic dodac, nic ujac!
kathrin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2522
Rejestracja: Czw Sty 13, 2011 10:38 am
Miejscowość: Wroclove

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez emilanka » Czw Maj 31, 2012 12:16 pm

Nikt nie ma prawa poniżać jakiejkolwiek ze stron. Pani i Pani Mąż jesteście rodzicami i nie możecie sobie pozwolić na takie traktowanie !! Podobnie jak Acia zaciskamy pasa i odkładamy jak najwięcej pieniążków. Po pierwsze chcielibyśmy jak najwięcej sfinansować sami a po drugie zaprosić wszystkich, których chcemy gościć w tym ważnym dla nas dniu... A Pani córka nie powinna pozwolić wejść sobie na głowę... Nie szanując Pani w tym momencie nie szanuje siebie i tak pozostanie już przez całe jej życie... Nikt nie będzie jej szanował w tamtej rodzinie !!! Teściowie to rodzice i trzeba ich szanować, ale rodzice to rodzice trzeba ich kochać i nie pozwolić na to żeby ktoś szargał ich dobrym imieniem !



Awatar użytkownika
emilanka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 651
Rejestracja: Śro Cze 15, 2011 4:11 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Bagietka » Czw Maj 31, 2012 12:43 pm

emilanka napisał(a):Nikt nie ma prawa poniżać jakiejkolwiek ze stron. Pani i Pani Mąż jesteście rodzicami i nie możecie sobie pozwolić na takie traktowanie !! Podobnie jak Acia zaciskamy pasa i odkładamy jak najwięcej pieniążków. Po pierwsze chcielibyśmy jak najwięcej sfinansować sami a po drugie zaprosić wszystkich, których chcemy gościć w tym ważnym dla nas dniu... A Pani córka nie powinna pozwolić wejść sobie na głowę... Nie szanując Pani w tym momencie nie szanuje siebie i tak pozostanie już przez całe jej życie... Nikt nie będzie jej szanował w tamtej rodzinie !!! Teściowie to rodzice i trzeba ich szanować, ale rodzice to rodzice trzeba ich kochać i nie pozwolić na to żeby ktoś szargał ich dobrym imieniem !


Emilianko, masz 100% racji.
Pani Ewo, czy próbowała Pani na spokojnie porozmawiać z córką sam na sam? Nie mogę uwierzyć, że byłaby szczęśliwa w dniu ślubu, jeśli zabrakłoby na nim jej własnych rodziców. Dla mnie to niewyobrażalne!
Awatar użytkownika
Bagietka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 714
Rejestracja: Pon Maj 02, 2011 9:47 am
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Czw Maj 31, 2012 1:01 pm

Tak oboje pracują -sa już po studiach.Oczywiscie, że próbowałam rozmawiać wielokrotnie,pisałam maile ale na żaden nie odpowiedziła co jest tez wymowne.Nie dzwoni.Gdy próbowałam się połączyć -nie odebrali ani nie odwiedzili nas gdy pewnie musieli przyjechać.moze aby przeprosic czy chocby porozmawiać ,załagodzić.Po prostu zero...Kontakt na żywo jest bardzo rzadki więc utrudniony.Tylko dlatgeo że odmówiłam zapowiedzi pomijajac wszystko już inne...
Zgadzam się z tym co piszecie  we wszystkim ale widać ludzie mają różne poglądy-nawet gdy sa one dziwne i niezrozumiałe.Tak macie rację najwazniejsze w tym wszystkim jest brak szacunku -cóz ja moge pomyśleć gdy ktos nie ma szacunku do rodziców ,przyszłych tesciów to czy będzie miał kiedyś dla córki?nawet gdy jako rodzicom wypada zaakceptowac wybory córki bo jest dorosła?To jest bardzo bolesne i przykre... naprawdę niewiadomo jak w tym wszystkkim się odnależć?
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Porady i komentarze ogólne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>