nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek :(

inne tematy, wasze sugestie, opinie, rady

 

Postprzez kociaczek » Wto Lip 13, 2010 10:43 am

U nas podział jest taki (ze względu na wysokość zarobków i spłacany kredyt mieszkaniowy), że za większość rodzice płacą, czyli za wesele, ślub, noclegi gości i nasz "wygląd", a my za zaproszenia, zespół, obrączki, etc...

Ale na szczęście sporo "wolności" dostaliśmy - rodzice zawiadują noclegami i są siłą doradczą - do chwili obecnej raczej nie było próby narzucenia swojego zdania, raczej doradzają :D Żeby było weselej jedyna "poważna" sprzeczka była na temat zaproszenia - rodzice uznali, że jest zbyt "awangardowe", ale że to akurat nasza działka, stanęło na naszym ;)
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez mikasia » Nie Lip 18, 2010 8:43 am

no... straszne to jest... ahh, sama juz nie wiem.... zastanawiam sie czasem co by bylo gdybysmy wyjechali i gdzies wzieli slub,, moze z najblizsza rodzina ale bez tego wszystkiego , tych nerwow oczekiwan i innych po,myslow na wszytsko ....  w koncu to rozne pokolenia ...
Pozdrawiam i zycze powodzenia ! :)
mikasia
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 94
Rejestracja: Sob Mar 21, 2009 6:24 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez emm » Wto Wrz 28, 2010 1:27 pm

nasi rodzice również wtrącali się w organizacje naszego ślubu i wesela, im więcej im mówiliśmy jak to wszystko będzie wyglądać tym więcej było kłótni, mieli swoje racje i oczywiście chcieli żebyśmy się im podporządkowali i tak właśnie zrobili ale że my również uparci - zorganizowaliśmy wszystko według swojej wizji i jak się po wszystkim okazało każdemu się podobało:)
Awatar użytkownika
emm
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 50
Rejestracja: Czw Wrz 10, 2009 7:46 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Thames » Nie Paź 24, 2010 11:35 am

Zawsze chcialam miec wesele w gronie rodziny i przyjaciol, ale moja przyszla tesciowa robi taki cyrk ze mnie sie odechciewa i juz na prawde zaczynam myslec o zaproszeniu tylko 10 osob ze mna, T. i swiadkami wlacznie. Niech sie w zad ugryzie i mnie zostawi w spokoju...

Jak T. zadzwonil do niej po oswiadczynach sie pochawlic, to ta stwierdzila ze "mozesz sie zenic z kim chesz". Gratulacje to jego ojciec zlozyl. Oficjalna wersja brzmi, ze ona mnie uwielbia (tzk przynajmniej ludziom mowi). A w sprawie slubu to oni nie chca przyjsc bo ja chce zaprosci wlasnego brata na slub a oni go nie lubia... Brak mi slow po prostu. Na slub wlasnego syna nie przyjsc bo na slubie biedzie brat Panny mlodej - rece opadaja. Zadne z naszych rodzicow nie dorzuca sie do slubu ani groszem (w pelnie zrozumiala jak nie maja), ale zeby fochy i warunki stawiac? Jedynie moja mama sluzy mi rada i pomoca co do organizacji razem z ciotkami. Ojciec widomo - on na gadtkach szmatkach i sukienkach sie nie zna ;-) ale na pewno pomoze przy bardziej meskiej organizacji jak przyjdzie pora... Szlag mnie trafia, zwlasza ze T. jest zalamany taka postawa rodzicow.




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez margolcia2167 » Nie Paź 24, 2010 12:07 pm

to niech twój narzeczony pogada z rodzicami i powe im jak mu przykro w związku z tym, że sytacja tak wygląda.
margolcia2167
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 469
Rejestracja: Sob Wrz 04, 2010 11:45 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Thames » Nie Paź 24, 2010 1:05 pm

Problem polega na tym Margolcia, ze on juz z nimi niejednokrotnie rozmawial na ten temat... Niestety jego matka lubuje sie w szantarzach emocjonalnych i graniu ofiary... Dobrze, ze chociaz T. sie nauczyl ode mnie nie ustepowac z takich przypadkach bo inaczej daje zielone swiatlo na kolejne szanatrze. Pewnie jej sie to przesatalo podobac, ze syn nie robi dokladnie co ona chce i jak ona chce. Jego matka niestety lubi grac na emocjach... Ja z kolei tego nie znosze i wymagam zeby mial wlasne zdanie.

Jak to T. stwierdzil, on innego wyjscia nie widzi niz to aby jego matka (dla wlasnego dobra z reszta) zaczela sie zachowywac jak czlowiek dorosly a nie 5 letnie dziecko w sklepie z cukierkami. Inaczej to bedzie jej ciezko zachowac dobre relacje z synem/przyszlymi wnukami bo ja juz mam dosc i bede raczej dluuugo pamietac...




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nanu » Nie Paź 24, 2010 1:29 pm

Thames, rozumiem Cię, bo mam podobnie. Chociaż, Ty masz chociaż zrozumienie i pomoc ze strony swojej rodziny, a ja tego nie mam. Chociaż nam (póki co) takich fochów nie strzelają, że nie przyjdą na ślub, bo kogoś nie lubią, ale najchętniej to by odłożyli nam na czas nieokreślony ten dzień.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Thames » Nie Paź 24, 2010 2:56 pm

Nanu napisał(a):Thames, rozumiem Cię, bo mam podobnie. Chociaż, Ty masz chociaż zrozumienie i pomoc ze strony swojej rodziny, a ja tego nie mam. Chociaż nam (póki co) takich fochów nie strzelają, że nie przyjdą na ślub, bo kogoś nie lubią, ale najchętniej to by odłożyli nam na czas nieokreślony ten dzień.


Nic tylko zal tylek sciska, nie wiem co z tym robic bo nie wiadomo czy smiac sie, czy plakac. Chyba Nanu musimy ich olac i robic swoje bo nikt za nas umierac nie bedzie, wiec nikt nie ma prawa nam mowic co i jak mamy robic.




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nanu » Nie Paź 24, 2010 3:07 pm

Ja już tyle nerwów potraciłam, tyle łez poszło, ale powiedziałam, że nie ugnę się i wyjdę za mąż w lipcu. Taką podjęliśmy wspólnie decyzję, tak chcemy by ten dzień wyglądał, a skoro rodzicom się nie podoba, to trudno. To nasz dzień, a nie ich.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Thames » Wto Paź 26, 2010 11:29 pm

Otoz moi przysli tesciowie teraz stwierdzili, ze nie przyjda bo... Dla nich za daleko. Nasi przyjaciele najprawdopodobniej pofatyguja sie z Brazylii i USA, a im laska przebyc droge max 7h od drzwi do drzwi  (i to nawet proponowalismy zwrot kosztow!).




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Rudzia » Śro Paź 27, 2010 11:45 am

Szkoda słów, ale nie przjmuj się moi teściowie z tego powodu chcilai żeby zrobić wesele u nich....nie musieliby nigdzie jechać......
Serdecznie DZIĘKUJEMY I POLECAMY: Salon Sukni Ślubnych "Anna Lisa" , Kwiaciarnia Glorioza; Cukiernia Spychała; p. Basia Romer - makijaż, Hotel Radisson; DJ Kamel:)

Rudzia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1319
Rejestracja: Pią Lip 09, 2010 5:06 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez margolcia2167 » Pon Lis 01, 2010 6:38 pm

choć była już taka sytuacja, że teściowa zaczęła o wszystkim decydować i robić nasze wesele tak jak ona chce, to nie ważyłam się odzywać i z nią kłocić, (choć w środku się gotowałam ze złości i ryczeć mi się chciało), bo ją lubię i dla dzieci zrobiłaby wszystko, a poza tym nie chce stracić tego wsparcia i pomocy, którą nam oferuje na każdym kroku, żebyśmy mieli lepszy start w nowe życie (czyt. po ślubie). a poza tym to nie mogę na teściów narzekać bo mam z nimi w miarę dobry kontakt.
ciekawa jestem natomiast jaki macie kontakt z rodzeństwem Waszych połówek? a jaki kontakt maja Wasze połówki z Waszym rodzeństwem?
margolcia2167
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 469
Rejestracja: Sob Wrz 04, 2010 11:45 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nanu » Pon Lis 01, 2010 6:55 pm

margolcia2167 napisał(a):ciekawa jestem natomiast jaki macie kontakt z rodzeństwem Waszych połówek? a jaki kontakt maja Wasze połówki z Waszym rodzeństwem?


U mnie jest ok w obydwie strony. Ale też szału nie ma. Moje rodzeństwo jest ponad 10 lat starsze od nas i za często się nie widują. Ja rzadko bywam u K. a jego rodzeństwo jest bardzo płochliwe, chociaż już jest całkiem dobrze i nie uciekają przede mną ;)
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez margolcia2167 » Pon Lis 01, 2010 7:15 pm

u mnie jest tak, że narzeczony ma bardzo dobry kontakt z moją siostrą, szwagrem i jednym bratem, dosłownie mogą konie kraść za to z drugim bratem i jego żoną prawie zero kontaktu tak jak i my co do rodzeństwa narzeczonego, to ma tylko siostrę starszą od siebie o 7 lat, a ode mnie o 12. dopiero po naciskach mamy narzeczonego przyszła mnie poznać, ale jakoś zbytnio nie pogadałyśmy ze sobą, bo ona opowiadała cały czas o sobie. a potem jak się widziałyśmy na imieninach wujka to też nie rozmawiałyśmy. a szwagier mojego narzeczonego jak go zobaczyłam pierwszy raz nawet się ze mną nie przywitał i się nie przedstawił, tylko jak mu powiedziałam "dzień dobry" to się odwrócił do mnie czterema literami, a potem nas cały czas ignorował przy stole.
margolcia2167
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 469
Rejestracja: Sob Wrz 04, 2010 11:45 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nanu » Pon Lis 01, 2010 7:19 pm

Nie przejmuj się takimi ludźmi.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Niejadek1975 » Pią Gru 10, 2010 5:21 pm

Zgadzam się z [B]Nanu[/B] podstawa to optymizm :) Będzie dobrze :)
Niejadek1975
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 15
Rejestracja: Nie Gru 05, 2010 10:22 am

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Nie Maj 27, 2012 10:03 pm

Witam-powiedzcie jaki macie stosunek do?
1. Kto organizuje i płaci za wesele -czy zrobienie wesela jest obowiązkiem rodziców czy niekoniecznie gdy sami zyć z czego nie mają?
2.Co  w sytuacji gdy rodzice jednej strony zadłużają się-kredyt i robią wesele dla swojej strony a rodziców drugiej strony nie stac na to?Czyli z tej drugiej strony dziewczyny na weselu nie ma nikogo? czy akceptujecie cos takiego?czy takie wesele ma sens?
3.Czy na "zapowiedzi w Kosciele" dają przyszli młodzi czy rodzice?co sądzicie o stytuacji gdy przyszły pan młody obraża rodziców że odmawiają zapowiedzi bo uważają że powinni to zrobić młodzi.
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Nike » Nie Maj 27, 2012 10:13 pm

Czego oczekujecie po słowie "Wsparcie rodziców"? czy jesli rodzice nie mogą urządzić czy pomóc finansowo /niskie dochody renty/to nie ma wsparcia ?i wtedy obrażacie się ,wypominacie im że Was nie wspierają?i pozwalacie na to aby z tej strony nie było nikogo z rodziny?
Nike
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 16
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:29 pm

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez betalena » Nie Maj 27, 2012 11:14 pm

Czasy się zmieniły, rodzice panny młodej nie mają chyba już obowiązku wyprawiać wesela, tak samo, jak nie dają już pannie młodej wyprawki w postaci ręczników i pościeli, a także panna młoda rzadko bywa dziewicą i takie tam.

Jeśli rodziców nie stać, to nie można od nich wymagać, a tym bardziej obrażać się na nich!!

Nie rozumiem sytuacji, że jeśli rodzice jednej strony nie mogą pomóc finansowo, to ich rodzina nie zostaje zaproszona na ślub i wesele.

Albo się jest jedną drużyną, albo nie. Trzeba się dzielić tym, co wspólne. Skoro rodzice A nie mogą pomóc, a rodzice B mogą, to pieniądze od rodziców B idą na imprezę, a to, co goście przyniosą w kopertach oddaje się rodzicom B, aby łatwiej było im spłacić kredyt. Można również poprosić rodziców A, aby w miarę możliwości dopomogli w spłacie kredytu no i oczywiście młodzi tak samo.

Obrażanie się i wypominanie jest dla dzieciaków, a nie dla dorosłych ludzi. Poza tym, zawsze można odczekać ze ślubem rok czy dwa i pozbierać kasę?




have a sweet day
100% handmade
Awatar użytkownika
betalena
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3101
Rejestracja: Czw Wrz 29, 2011 9:32 pm
Miejscowość: LDN

Re: nieporozumienia i sprzeczki z rodzicami naszych połówek

Postprzez Thames » Nie Maj 27, 2012 11:22 pm

1) Wstapienie w zwiazek malzenski jest swiadoma decyzja dwojga doroslych ludzi, jesli im na sobie zalezy to sie pobiora nawet i bez hucznego wesela. Wymaganie od rodzicow pieniedzy na ten cel uwazam za infantylne, bo z jednej strony chcemy pokazac jacy jestemy dorosli a z drugiej porywamy sie na zycie jak z motyka na slonce. Rodzice moga (nie musza) wspomc finansowo i zazwyczaj to robia jesli maja na to srodki (nie znalazlam jeszcze ani jeden zamoznej rodziny ktora by jakos tam sie nie dolozyla dziciom do wesela lub jesli nie, to chociaz wyslala ich na podroz poslubna). ALE czasy sa jakie sa i nie kazdy ma materac wypchany banknotami. WYMAGANIE od niezamoznych rodzicow wyprawki na wesele uwazam na nie na miejscu bo a) rani uczucia rodziow - jakby mogli to by pomogli (mojej mamie sie serce kraje ze nie moze pomoc i ze musi przyjac ode mnie wsparcie w postac garderoby, bo nawet na to nie ma), b) dorosli ludzie mysla i kalkuluja, jesli nie stac ich i ich bliskich na duze wesele to takiego nie robia, c) dorosli ludzi powinni byc samowystarczani a nie wisiec na cycu u mamy z postawa roszczeniowa.

2) Branie kredytu na wesele uwazam za kompletny idiotyzm. Plus dla rodziny ktora sie nie zadluza bo stwierdza ze nie ma na to pieniedzy - brawo za trzezwe myslenie i stawianie sprawy jasno.

3) Brak rodziny na slubie i weselu jest czasami nieunikniony gdy takowej rodziny nie ma lub jesli Panna Mloda ma powazne psychologiczno/socjologiczne problemy z wlasna rodzina i nie utrzymuje z nimi kontaktu (naprawde zdarza sie). Jednak jesli nie ma jednej srony bo jej nie stac na wystawne wesele uwazam za idiotyzm do kwadratu (rowniez jak nie zapraszanie kogokolwiek na wesele bo sie nie zwroci).

4) Kogokolwiek obrazajacego sie na rodzicow bo nie wykladaja pieniedzy na impreze (tak impreze, wesele slubem nie jest, slub to sakrament/zwiazek cywilno prawny, wesele to impreza po) uwazam za idiote (przykro mi). Postawa roszczeniowa nie wskazuje na dojrzalosc emocjonalna.

Nawet jesli rodzice maja pieniadze i nie chca dac pieniedzy na wesele to nie jest to powod do narzekan. Przez cale dziecinstwo ubierali zywili i wysylai do szkoly - owszem pewnie nie zawsze bylo wesolo ale rozliczac ich bedziecie jak bedziecie mieli wlasne dzieci. Dorosly czlowiek nie wyrzuca z.abawek z wozka bo mu mama nie chciala zakupic lizaka. Wesele moze byc skromne, i jesli mlodzi sie kochaja to im i obiad po wystraczy.




Awatar użytkownika
Thames
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 545
Rejestracja: Sob Lip 24, 2010 10:02 am
Miejscowość: Wroclaw / Oxford

PoprzedniaNastępna

Wróć do Porady i komentarze ogólne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>

cron