rola swiadkow???

inne tematy, wasze sugestie, opinie, rady

 

Postprzez *basia » Nie Kwi 09, 2006 9:49 pm

Wszystko co tu piszecie sie zgadza o roli swiadkow, pamietajmy jednak, ze oprocz swiadkow mamy tez na weselu innych przyjaciol i czasem im tez jakas pomocnicza funkcja mozna "obarczyc", zeby swiadkowie sie nie stresowali za bardzo i mogli pobawic bez stresu. To w koncu wesele
plany sie zmieniaja, czas leci, nowe doswiadczenia...
Awatar użytkownika
*basia
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 70
Rejestracja: Wto Lip 05, 2005 11:27 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez kalina » Pon Maj 22, 2006 5:05 pm

no fakt!
k.lina
Awatar użytkownika
kalina
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 53
Rejestracja: Pon Lip 18, 2005 11:06 pm
Miejscowość: wroclaw

Postprzez violas » Wto Cze 06, 2006 4:19 pm

Tyle sie tu o tym pisze, ale swiadkowe chyba za bardzo nie czytaja. W te sobote bylam gosciem w kosciele i obserwowalam specjalnie - welon sie mlodej zakrecil przy krzesle, sukienka fatalnie ulozyla, a swiadkowa nic - poprawiala swoj dekolt i gadala ze swiadkiem, ale siara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
violas
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 80
Rejestracja: Nie Cze 04, 2006 10:39 pm

Postprzez foszek » Wto Lut 27, 2007 2:17 pm

Ojj dziewczyny po tym wszystkim co przeczytalam za nic w swiecie nie chcialabym byc swiadkowa.  Ale bylam i  powiem Wam ze bylo swietnie. Mlodzi podeszli do sprawy tak jak ja zamierzam, czyli bycie swiadkiem bylo dla nas wyroznieniem a nie ciezkim obowiazkiem. Tymi sprawami o ktorych piszcecie zajmowal sie tzw "mistrz ceremonii". Ja tylko odbieralam kwiaty od Mlodych przyy zyczeniach, ale nie musialam z nimi biec gdzies aby je odlozyc, ani sie nie uginalam pod ich nareczem, bo wlasnie "mistrz " je na biezaco odemnie odbieral i pedzil z nimi. Podobnie  z prezetami.  Mloda wchodzila do kosciola z ojcem, my razem z mlodym czekalismy przy oltarzu. Mistrz szedl dyskretnie z boku i pilnowal trenu i welonu.  Nie musialam pilnowac zegarka, kiedy czas jest do fotografa na zdjecia studyjne, robil to ON i we wlasciwym momencie podszedl i dyskretnie mi o tym przypomnial a ja Mlodym.
On pomagal sadzac gosci przy stole, pilnowal gdzie brakuje wodki, jedzenia itp.. On zajmowal sie goscmi jak nas nie bylo, on reagowal jak nagle jeden z gosci okazal sie swiezym wegetarianem i biegl do kuchni na szybko cos improwizowac On pilnowal aby wszystko szlo zgodnie z wczesniej ustalonym planem. Dlatego jak tez zamierzam wynajac kogos takiego, aby swiadkowa mogla rwoniez sie pobawic na mio weselu a nie leciala 1000 km do ciezkiej pracy.
Awatar użytkownika
foszek
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 226
Rejestracja: Śro Lip 26, 2006 7:30 pm

Postprzez Mila » Czw Mar 01, 2007 12:21 pm

Foszku masz racje, nie mozna przesadzac, ale tez nie kazdego stac na konsultanta slubnego czy kogos kto sie zajmie wszystkim. Mysle ze jesli sie rozsadne podzieli role, poprosi o to i tamto zarowno swiadkow jak i przyjaciol, to powinni pomoc bez problemu.
To nawet mile, ze sie moga do czegosprzydac, prawda?
pozdrawiam
Mila
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 26
Rejestracja: Sob Kwi 22, 2006 8:47 am

Postprzez baska78 » Śro Sie 08, 2007 2:36 pm

violas napisał(a):
Tyle sie tu o tym pisze, ale swiadkowe chyba za bardzo nie czytaja. W te sobote bylam gosciem w kosciele i obserwowalam specjalnie - welon sie mlodej zakrecil przy krzesle, sukienka fatalnie ulozyla, a swiadkowa nic - poprawiala swoj dekolt i gadala ze swiadkiem, ale siara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
niestety zgadzam sie z tego typu obserwacjami - na przyklad czy swiadkowa NAPRAWDE nie wie, ze jak mlodzi wychodza z kosciola i odbieraja zyczenia to powinna stac przy nuch, odbierac kwiaty i podawac dalej???????????
poczatkujaca w temacie
baska78
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 45
Rejestracja: Sob Lip 14, 2007 4:07 pm
Miejscowość: Ww

Poprzednia

Wróć do Porady i komentarze ogólne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>

cron