Ile placicie organiscie?

ceremonia, przysięga, formalności, organizacja

 

Postprzez callja » Sob Paź 10, 2009 6:04 pm

Martika napisał(a):
teraz mysle czy to nie jest zbedny wydatek
Zbędność wydatków to sprawa indywidualna ;) dla jednych zbędnym wydatkiem będą serwetki w restauracji dopasowane do koloru bukietu Panny Młodej, dla innych profesjonalny muzyk na ślubie ;)
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Madzia83 » Nie Paź 11, 2009 11:38 am

My mieliśmy panią która grała na organach i śpiewała ! wzięła tylko 100 zł !!
Madzia83
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 82
Rejestracja: Pon Lut 23, 2009 12:57 pm
Miejscowość: okolice Wrocławia

Postprzez Mikaa » Nie Paź 11, 2009 12:06 pm

Madzia w jakim kosciele mieliscie?
Mikaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2484
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 1:09 pm
Miejscowość: Wroclaw

Postprzez callja » Nie Paź 11, 2009 3:03 pm

Dlaczego watek pod tytułem "ile płacicie organiście?" zamienia sie w 100 pytań pod tytułwm "JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA MUZYCE W KOŚCIELE ???"  i z rozwoju wątku wynika, że najlepiej wziąć amatorów, bo nawet jak zaczną fałszowac i kaszanić, to i tak nic nikt nie usłyszy, bo wszyscy podziwiali Pannę Młodą... A Msza slubna trwa tak krótko, że po co inwestować w piękną muzykę na niej, zbędny wydatek.

Chyba nie w tym sedno sprawy...
A mozna spytać, co za utwory wykonała "pani od 100 zł"???
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Re: Ile placicie organiscie?

Postprzez BRIDE » Nie Paź 11, 2009 5:17 pm

Martika napisał(a):<DIV>Dziewczyny ile placicie organiscie w kosciele?Bo jestem ciekawa jakie sa stawki?</DIV>



należy rozgraniczyć tzw. co łaska które trzeba dać organiście , by wogóle zechciała pojawićsię  na mszy ślubnej od dodatkowej oprawy muzycznej mszy, bo bardzo bardzo rzadko się zdarza by organista który jest w danej parafii był muzykiem a nie samoukiem i potrafił naprawdę hmmm niewiem jak to ująć ....poprowadzić muzyką przez mszę ślubną nie tylko młodych ale i zebranych bliskich , tak by dać naprawdę dużo wzruszeń , niestety są to bardzo częśto takie same fałszywe dźwięki jak na dzielnych maszach .Ale to można dopiero ocenić słuchając czegoś wyjątkowego , dlatego wszystkim Pm polecam wybrać się do kościoła na taką mszę ślubną , gdzie śpiewa wykształcony muzyk , albo na jakiś koncert do kościoła, naprawdę usłyszyćie różnicę.

tak więc jeżeli chodzi o stawkę dla kościelnego orgnisty to jest to zazwyczaj 100-150zł , które muzicie zapłacić , ja zapłaciłam 150 , dodatkowo miałam zatrudioną profesjonalną solistkę , której nie pamietam dokładnie ale zapłaciłam chyba 300zł , z tym że nie interesowało mnie nic ,sama zadbała o dobór muzyki ( bo uprzednim wysłuchaniu moich preferencji) ,nutu i kontakt z organistką itd.

Uważam ,że nie była to wygórowana cena , a zupełnie nie musiałam martwić się o oprawę muzyczną w kościele i użerać się z organistą , dlatego polecam!
BRIDE
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 214
Rejestracja: Wto Lip 08, 2008 7:54 pm

Postprzez lilka886 » Nie Paź 11, 2009 10:00 pm

My chcielibyśmy aby w kościele zagrano nam Pachelbel - Canon in D Major, najlepiej violin version, tylko nie wiem jak to zorganizować....callja widzę, że znasz się na rzeczy, może byś coś mi poradziła? strasznie kocham ten utwór i bardzo chcę go na swoim ślubie, tylko nie wiem jak to zorganizować....kogo wziąć??



lilka886
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 233
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 12:47 pm
Miejscowość: Wrocław

...

Postprzez callja » Pon Paź 12, 2009 12:08 am

Pachelbel - Canon in D Major, najlepiej violin version - uch, "ja gewidzieć, jak kleine prosiątko przez pole gelaufen" ;-) domyślam się, że posługujesz sie opisem z youtube ;-)


Zatem, już wyjaśniam... i od razu uprzedzam – nie mam zamiaru się wymądrzać, ale jako muzyk ze sporą praktyką muszę jednak wyjaśnić kilka kluczowych kwestii:
1. Nie ma „Canon in D”, jest preludium zwane popularnie „kanonem”, poprzedzające taneczne Gigue, autorstwa niejakiego pana kompozytora Johanna Pachelbela ;-)

2. Jest to utwór w 100% świecki, jako taki nie mający prawa pojawić się w trakcie liturgii, ewentualnie po niej (np. zamiast równie świeckiego marsza weselnego Mendelssohna) albo w czasie składania życzeń pod kosciołem

3. Nie ma „violin version”, to mylna anglojęzyczna nazwa oznaczająca prawdopodobnie transkrypcję utworu na mniejszą = tańszą liczbę muzyków ;-) w oryginale utwór ten przeznaczony jest na dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo tj. organy/klawesyn + wiolonczelę/fagot. Zatem najbliższa oryginałowi (i bbbbb kosztowna...) byłaby wersja kwartet smyczkowy + organy. Ale nie każdy z kościelnych organistów jest w stanie wykonać swoją partię jak należy L

4. Ten utwór, podobnie jak bachowska aria (która wcale nie jest „na strunie G”!!!) powstała jako barokowa „muzyka do kotleta” i wstawianie jej liturgię ślubną to jak zagranie na Komunię „Daj mi tę noc” albo „Majteczki w kropeczki” ;-)

5. Jeśli komuś przyszedłby do głowy pomysł odtworzenia tego utworu z CD (taniej ;-) ), to niestety po pierwsze przepisy kościelne zabraniają kategorycznie wykorzystywania w czasie liturgii muzyki „martwej” (dozwolone jest wyłącznie wykonanie na żywo), poza tym grozi to słonymi karami od ZAIKS zarówno dla księdza – jako gospodarza zgromadzenia, jak i dla Młodych.

Ogólnie najlepsza opcją byłoby odtworzenie nagrania „kanonu” na uroczyste wejście orszaku do sali weselnej – sale weselne z definicji odprowadzają opłaty ZAIKS, i tu już żaden mandat czy też nieprzyjemności nie grożą ;-)

To, co opisuję nie jest bynajmniej moim widzimisię, więc z serca proszę, by nie linczować mnie od razu ;-) Ja jedynie relacjonuję przepisy Kościoła dotyczące prawideł doboru muzyki w liturgii, zebranych w obszernej pracy przez ks. Ireneusza Pawlaka. Służę pomocą i objaśnieniami, by uniknąć np. gorzkiego rozczarowania, gdy organista czy ksiądz odmówią kategorycznie spełnienia części planów muzycznych Młodej Pary. Albo by nie doszło do przerwania muzykom przez księdza przy uprzejmej sugestii, że albo zaczną grać repertuar liturgiczny, albo zostaną wyproszeni z kościoła i reszta mszy ślubnej będzie cicha (bywają takie sytuacje…). Dlatego też wszelkie plany dotyczące oprawy muzycznej ceremonii należy zrelacjonować księdzu w kancelarii parafialnej, by przypadkiem nie doszło do zgrzytów. Inna sprawa, że decyzja ślubu kościelnego wiąże się ze zgodą na poszanowanie i przestrzeganie również prawideł dotyczących przebiegu Mszy św. oraz udziału w niej muzyki, ustanowionych przez Kościół.

Lilka – każdy „zestaw” muzyków zaangażowanych na ślubną Msze św. oznacza możliwość doboru innego repertuaru, pięknego i niepowtarzalnego, niekoniecznie takiego samego, jak u pięciu kuzynek wcześniej ;) A opcji jest mnóstwo:

- TYLKO organy

- organy plus skrzypce

- organy plus kwartet smyczkowy

- organy plus trąbka

- organy plus śpiewaczka/śpiewak

a w sprawie doboru konkretnego repertuaru chętnie służę pomocą.

Zaznaczam, że takie instrumenty jak saksofon czy gitara (w tym elektryczna) oraz wszelkie instrumenty perkusyjne też są zabronione przez przepisy Kościoła…

callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez katrin » Pon Paź 12, 2009 6:09 am

U nas też stawka to 200zł ale nie uważam żeby to było drogo znając możliwości naszej organistki. Ma piękny głos, pięknie gra więc nie jest to wygórowana cena.
katrin
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 47
Rejestracja: Nie Sty 25, 2009 8:31 pm

Postprzez lilka886 » Pon Paź 12, 2009 10:03 am

Callja bardzo Ci kochana dziękuję za taką obszerną odpowiedź. Wymyśliliśmy sobie z narzeczonym, że chcielibyśmy ten utwór ale z tego co widzę, nie jest to takie proste. No cóż, pomyślimy.


lilka886
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 233
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 12:47 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez agusiao » Pon Paź 12, 2009 10:06 am

u mnie w kościele w Wałbbrzychu stawka : zakościelny 30 zł , organista 70 zł
agusiao
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 17
Rejestracja: Pon Lip 27, 2009 6:41 pm

Postprzez Madzia83 » Wto Paź 13, 2009 3:41 pm

Martika napisał(a):
Madzia w jakim kosciele mieliscie?
W Bazylice Św. Jadwigii w Trzebnicy !!
Madzia83
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 82
Rejestracja: Pon Lut 23, 2009 12:57 pm
Miejscowość: okolice Wrocławia

Postprzez Madzia83 » Wto Paź 13, 2009 3:47 pm

callja napisał(a):
Dlaczego watek pod tytułem "ile płacicie organiście?" zamienia sie w 100 pytań pod tytułwm "JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA MUZYCE W KOŚCIELE ???"  i z rozwoju wątku wynika, że najlepiej wziąć amatorów, bo nawet jak zaczną fałszowac i kaszanić, to i tak nic nikt nie usłyszy, bo wszyscy podziwiali Pannę Młodą... A Msza slubna trwa tak krótko, że po co inwestować w piękną muzykę na niej, zbędny wydatek.

Chyba nie w tym sedno sprawy...
A mozna spytać, co za utwory wykonała "pani od 100 zł"???
Pani "od 100zł" śpiewała od początku do samego końca! śpiewała razem z gośćmi no i oczywiście Ave Maria ! jak dla mnie to naprawdę ładnie śpiewała ale to rzecz gustu !
Madzia83
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 82
Rejestracja: Pon Lut 23, 2009 12:57 pm
Miejscowość: okolice Wrocławia

Postprzez callja » Wto Paź 13, 2009 8:09 pm

Madzia83 napisał(a):
callja napisał(a):
Pani "od 100zł" śpiewała od początku do samego końca! śpiewała razem z gośćmi no i oczywiście Ave Maria ! jak dla mnie to naprawdę ładnie śpiewała ale to rzecz gustu !
"Od początku do końca" to dość ogólna odpowiedź ;) i mogą w to "od początku" wchodzić piękne, liturgiczne pieśni jak "Pod Twą obronę, Ojcze na niebie" albo nieliturgiczne koszmarki sacropolo w stylu "Gdu się łącza ręce dwieeee" itp. rubikoidia. Bo warto by wiedziec co było:
- na wejście
- jako psalm
- jakie Alleluja
- czy było "Veni Creator"
- co pojawiło się na Ofiarowanie
- co pojawiło się na Komunię
- co na wyjście z kościoła
- czy umuzycznione były chwile podpisania dokumentów i modlitwy Młodych w klęcznikach
a "Ave Maria" to wcale nie oczywistość ani obowiązek na ślubie, choć podobno msza ślubna bez chóralnego beku ciotek i kuzynek jest stracona ;) i nie powinno się pojawić na Komunię (częsty, a kardynalny błąd!!!) jako że jest to moment przyjęcia Eucharystii, a nie oddania czci NMP. Na modlitwę maryjną jest czas po rozesłaniu wiernych (przed wyjściem) albo ewentualnei na Ofiarowanie.
Jedna z trzebnickich organistek (półamatorka) brała lekcje śpiewu u mojej studentki, chciała poprawić swój warsztat... ale nie wiem, czy to o nią konkretnie chodzi.
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez lilka886 » Wto Paź 13, 2009 10:23 pm

Callja, co to są RUBIKOIDIA?


lilka886
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 233
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 12:47 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Wto Paź 13, 2009 11:32 pm

lilka886 napisał(a):
Callja, co to są RUBIKOIDIA?
Rubikoidia to sacropolo w pseudopodniosłym stylu pseudomaestro Rubika... z nieliturgicznymi, grafomańskimi tekstami, ckliwa melodyjką etc. anturażem - pełno się teraz tego niestety panoszy po kościołach :(
Cóż, pan Rubik zbija grubą kasę na kolejnych taśmowo produkowanych pożal-się-Boże "Oratoriach o JP II" (daliby Mu wreszcie spoczywać w spokoju...) a wychodząc przed orkiestrę śmieje bez żenady "wy myślicie, że ja w Boga wierzę" i co pół godziny woła prywatną fryzjerkę, by mu włoski prostownica wyprostowała... sorry, ja się wypisuję, bo ten osobnik kala zawód muzyka.
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez lilka886 » Śro Paź 14, 2009 5:53 pm

Callja a widzisz, tak się składa, że Pana Piotra Rubika to ja znam osobiście bo jego żona Agata to moja koleżanka i nie zgadzam się z Twoją opinią na jego temat ( nie mieszam się do spraw muzyki, bo na tym się nie znam, a każdy może mieć swoje zdanie na temat jego twórczości) ale chodzi mi o ten fragment z włosami..... trochę to niegrzeczne co napisałaś:) powielilaś dokładnie te same plotki, które gdzieś tam przewijały się po portalach internetowych i myślę, że jest to dosyć powierzchnowna i płytka opinia na jego temat.:)


lilka886
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 233
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 12:47 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Śro Paź 14, 2009 6:04 pm

Drobiazg polega na tym, że obserwowałam próby do jego "oratoriów", i znam relacje z pierwszej ręki od muzyków, którzy z nim pracowali dłuższy czas (stąd wiem o śmichach-chichach p. Rubika na temat Boga i jego akcjach fryzjerskich). Wiem o wokalistkach które zerwały z nim współpracę, bo ciągłe darcie się na fortissimo (wymagane przez "maestra") wywołało u nich guzki śpiewacze i zanik głosu. Z panią Rubikową z kolei chodziły do klasy dwie moje uczennice - od czasu gdy panna Paskudzka została najpierw Wielką Narzeczoną, a potem p. Rubikową, nie poznaje dawnych koleżanek, a na ulicy odwraca się od nich plecami. To świadczy chyba wyraźnie o tzw. "klasie" Państwa Rubikowstwa :(

Poza tym, jego muzyka bazuje na kiepskich tekstach, jest mało odkrywcza zwłaszcza harmonicznie - ciągle w kółko to samo, ma być po prostu dużo, głośno, i ma byc "papieskie", bo to się sprzeda. Po prostu bezczelne wożenie się na imieniu Człowieka, którego znaczne nikt nie podważy... Takie moje skromne zdanie muzyka, i wielu kompetentnych w tej dziedzinie. Znając osobiście Państwo Rubikowstwo, masz prawo myśleć inaczej. Dla mnie muzyka liturgiczna to jednak coś ciut odmiennego od rubikoidiów.
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez lilka886 » Śro Paź 14, 2009 6:08 pm

Heh no widzę, że naprawdę nie darzysz ich sympatią:) no ale masz do tego całkowite prawo, ja mam o nich inne zdanie i tyle:) dobra, nie schodźmy z tematu, bo nas tu zninczują:)


lilka886
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 233
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 12:47 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Śro Paź 14, 2009 6:27 pm

Dokładnie - koniec off ;) porad merytorycznych chętnie zawsze udzielę, bo muzyka to mój zawód, miłość i pasja od 6 roku życia. To dlatego tak bardzo boli mnie zamienianie jej na cyrk i dorabianie otoczki nadmuchanej jak balonik :( i zakończmy na tym...
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez paulinka25 » Wto Lut 16, 2010 12:41 pm

My wprost zapytaliśmy organistę ile bierze, powiedział 120 zł - więc tyle dajemy.
Awatar użytkownika
paulinka25
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 59
Rejestracja: Wto Lut 16, 2010 12:11 pm
Miejscowość: wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Ślub



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>