Czy ja jestem nienormalna - problem z druhnami

facetom wstęp WZBRONIONY; ploteczki i rozmowy na luzie, o pożyciu, radościach i problemach

 

Czy ja jestem nienormalna - problem z druhnami

Postprzez demetrios » Pią Wrz 18, 2009 3:43 pm

Hej dziewczyny. Od kilku dni chodzę załamana. Ryczeć mi się chce i w
ogóle czuje się beznadziejnie. Zastanawiam się czy to ja jestem
nienormalna czy może za restrykcyjna. Ale może zacznę od początku.
Wszystko zaczęło się parę dni temu. Siedziałam sobie z moją przyszłą
teściowa i siostrą mojego N i rozmawiałyśmy na temat wesela. Weszłyśmy
na temat sukienek druhen, których będę miała 3  (siostra mojego N, moja
siostra i dziewczyna brata mojego N). Bardzo chciałabym aby wszystkie
trzy miały sukienki w zbliżonych kolorach (fiolet i jego odcienie) i z
jakimś wspólnym motywem. Nigdy nie chciałam aby miały identyczne gdyż
to są trzy rożne budowy ciała i gusty i wiem że prawie cudem byłoby
znalezienie jakiegoś fasonu który by odpowiadał im wszystkim. No i
jeszcze chciałam aby były to sukienki eleganckie i z klasą, bo w końcu
ślub to poważna uroczystość.I tu się zaczęło - siostra mojego N
wyskoczyła na mnie, że ona miała już koncepcje sukienki (krótka z
falbankami i gigantycznym dekoltem) a ja jej wszystko psuje, że
przesadzam i jestem za bardzo perfekcyjna, że ja mam inny styl (czyt.
babciowaty) niż ona i na pewno nie znajdziemy żadnej kiecki która by
spełniała moje warunki i się nam obu podobała, a poza tym to dla niej
najbardziej liczy się jej wygoda a nie moje widzi mi się. I że jeśli
tak ma być to ona woli nie być druhną, ani siostrą Pana Młodego w tym
dniu. No i się załamałam, bo ten kolor, wspólny motyw i elegancja to
chyba nie są zbyt wygórowane żądania a raczej prośby. I poza tym
odebrałam to tak że  bycie druhną to dla niej przykry obowiązek a nie
zaszczyt (dla mnie zawsze to było to drugie). Strasznie przykro mi się
zrobiło. Po tym co usłyszałam zadzwoniłam do druhny nr dwa czyli
dziewczyny brata mojego N i dla niej to zaszczyt ale zapytała się mnie
czy mogłaby sobie po kościele przebrać sukienkę na "swoją". A ja jej na
to że to przecież będzie jej sukienka, bo sama sobie ją zaprojektuje i
dlaczego miałaby przebierać i znowu mi się przykro zrobiło. Jak poszłam
do mojej siostry to ona mi powiedziała, że mam niedobrze w głowie że
już o sukniach myślę i na tym gadka się skończyła. Ogólnie strasznie
się zdołowałam bo sadziłam że dla trzech w tym momencie najbliższych mi
osób ta moja prośba odnośnie sukienek nie będzie problemem. Zawsze
marzyłam aby druhny miały podobne sukienki, ale jak widzę marzenia się
nie spełniają. Napiszcie proszę co o tym sadzicie. Czy ja za dużo od
nich wymagam a raczej proszę? Czy może powinnam dać im spokój i
całkowicie wolna rękę? Co teraz zrobić z siostrą mojego N, która
zasugerowała mi że druhną nie musi być?

Przepraszam, ze tak chaotycznie to napisałam ale ciężko emocje przelać na "papier".

Awatar użytkownika
demetrios
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 744
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:29 pm
Miejscowość: okolice Krakowa

Postprzez elirena » Pią Wrz 18, 2009 5:19 pm

Kurcze...Nie przyjemny dzień...W sumie to fioletowy, wrzosowy-ładne odcienie.Aż trudno powiedzieć dlaczego to sie tak potoczyło. Sama zauważam, że im bliżej to wydaje mi się czasem, ze najbardziej to mi i mojemu  na wszystkim zależy, a każdy na coś tylko się dąsa. Więc to chyba jakieś "bakteryjne"wyszukiwanie dziury w całym, a co najgorsze, że ONI zamiast nam wszyscy pomóc, wesprzeć to jeszcze wbijają szpilki. Ale może to tylko nasza wizja, oszłomionych przygotowaniem PM. Moim zdaniem to
1. Może faktycznie jeszcze za szybko na konkretny wybór sukienek - warto jeszcze przez parę miesiecy pooglądać- podrzucam im katalogi czy adresy salonów, wzorniki.
2. Z siostrami N mam już doświadcznie (mój ma ich 4) i uważam, że jeśli nie chce to niech nie będzie/ Poprostu podjedź i zapytaj się wprost- chcesz czy nie (na tych warunkach) być moją druhną. Jeśli nie to będzie miała 2, albo trzecią inną (napewno się jakaś znajdzie). A lepiej nie "zmuszać" i nie robić już na poczatku niesnasek rodzinnych bo to do róźnych rozmiarów potem może urosnąć .
3. Jak już nic sie nie da i nawet myśleć ci się nie będzie o tym chciało to machnij ręką i ( nie wiem jakie funkcje mają mieć te druhny), ale weź jakieś siostrzenice małe i  poproś o takie same sukienczki i nich kwiatki rzucają - takie małe brzdące będą przeszczęsliwe. No to tyle co wymyśliłam tak na szybko a najważniejsze to NIE PRZEJMUJ SIĘ !!!! i tak sobie powtarzaj przy każdej innej nerwowej sytauacji bo pewno ich trochę jeszcze będzie - u mnie też nie wszystko gra tak jak pewno u większości PM. Nerwy na wodzy musimy trzymać. Powodzenia, and always look on the bright side of life!!


Awatar użytkownika
elirena
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 344
Rejestracja: Pon Cze 29, 2009 11:21 am

Postprzez klaudynka » Pią Wrz 18, 2009 6:07 pm

hej,
mam tylko nadzieje, że się nie obrazisz ale ja osobiscie uwazam ze to przesada i ubierac 3 dziewczyny podobnie czy nie na swój slub, pomoc tak! ale nie przesadzajmy ja bym nie była zadowolona jakbym miała isc ubrana z dwoma laskami w jednym kolorze i to np w rozu :( sa rozne gusta i to juz troszke jak dla mnie zbyt duza ingerencja...ale prosze nie gniewaj sie..zrobisz jak uwazasz , mi tez sie nie podoba tkai pmoysl druhen w jednych sukienkach bo smierdzi mi amerykanskim filmem i tkaie kiczowate to ale to juz kwesta upodoban i tylko wyraam swoj poglad
niemniej jednak jezeli b. Ci zalezy na tym aby byly te druhny, jezeli decydujesz sie ze maja byc podobnie ubrane i poprosisz je o to powinnas wraz z nimi zastanowic sie nad kolorem czy krojem, zeby mialy cokolwiek do powiedzenia, ja wiem ze to Twoj dzien ale one tez sa ludzmi i jak juz powiedzialam brak pomocy mozna zle oceniac ale nie mozna wszystkiego czego sie zapragnie wymagac od ludzi bo to nasz dzien
trzymaj sie i jezeli jestes pewna tej decyzji to na spokojnie musisz porozmawiac z dziewczynami a jezeli czujesz ze nie ccha to znalezc inne bo zle sie bedziesz czula i Ty kiedy na sile beda staly obok Ciebie i do konca zycia wyrzucaly Ci sukienki rozowe czy falbainaste, po co? odpusc wtedy
klaudynka
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 101
Rejestracja: Śro Sie 12, 2009 9:20 am

Postprzez barbórka » Pią Wrz 18, 2009 6:29 pm

Moim zdaniem przesadzasz. Ja bym nie chciała żeby ktoś mi mówił w jakiej sukience mam przyjść na wesele. Nawet jeśli to dotyczy tylko koloru
barbórka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1489
Rejestracja: Pią Gru 07, 2007 8:29 pm

Postprzez Sallyan_86 » Pią Wrz 18, 2009 6:57 pm

.
Ostatnio edytowany przez Sallyan_86, Wto Wrz 20, 2011 9:37 am, edytowano w sumie 1 raz
Sallyan_86
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 783
Rejestracja: Śro Wrz 02, 2009 4:46 pm
Miejscowość: --------------

Postprzez katrin » Pią Wrz 18, 2009 9:40 pm

Ja też jestem tego zdania, oczywiście rozumiem Cię, każda z nas ma jakieś marzenie, które w jakiś tam sposób chce spełnić. Ale pamiętaj - nic na siłę. Ja pewnie też bym tak zareagowała na to gdyby mi ktoś mówił jaką sukienkę mam ubrać... Dlatego rozumiem twoje druhny. Rozumiem też ciebie. Na pewno jest ci przykro, ale być może one naprawdę nie widzą się w wymyślonych przez ciebie sukienkach? Nie przejmuj się tym. Jeżeli dalej będą się denerwowały to po prostu zrób bransoletki o których pisze Sallyan_86 i ciesz się twoim dniem:)
katrin
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 47
Rejestracja: Nie Sty 25, 2009 8:31 pm

Postprzez M » Pią Wrz 18, 2009 9:58 pm

ja osobiście nie byłabym zadowolona jakby mi ktoś narzucał sukienkę i chyba to nie ma nic wspólnego z tym, że komuś chcę popsuć dzień albo jestem niepomocna....oczywiście to dzień pary młodej ale w granicach uzasadnionego rozsądku.
Możesz np bukieciki dziewczynom takie same zamówić i zawsze to jakiś wspólny akcent :)
Ostatnio edytowany przez M, Nie Lut 07, 2010 12:11 am, edytowano w sumie 1 raz
M
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 567
Rejestracja: Czw Lip 30, 2009 11:10 pm

Postprzez calineczka » Pią Wrz 18, 2009 10:19 pm

To widze, ze ja mialam duzo szczescia, bo nikomu z najblizszego otoczenia nie przyszlo do glowy takich szopek odstawiac.
Moja Swiadkowa sama sie mnie pytala jaka sukienka, jaki kolor, itp. Zeby pasowala do koncepcji calej imprezy, a nie blyszczala jak ta zorza polarna. :)
Wyobrazcie sobie na przyklad taki zestaw: bukiet przygaszona zielen, takiez dodatki, butonierka u Pana Mlodego, dekoracja kosciola/urzedu i sali, a na tym tle Swiadkowa w kolorze wscieklego blekitu. Zeby bola od samej proby wyobrazenia sobie takiego koszmarku. :) I zdjecia to chyba tylko czarno-biale, bo kolorowe to raczej odpadaja...Przeciez to wszystko trzeba jakos dopasowac, zeby stworzylo ladna, harmoniczna calosc.

Gdyby mnie ktos na druhne poprosil to czulabym sie zaszczycona i zrobila wszystko, zeby pomoc. Wyszlabym w zalozenia, ze to dzien Pary Mlodej i cokolwiek sprawi im przyjemnosc ja sie zgadzam. Nawet gdyby mnie w jakas falbaniasta sukienke w kolorze landrynkowego rozu chcieli wcisnac. :) W koncu to nie ja mam byc najpiekniejsza w tym dniu, tylko Panna Mloda. :)

Poza tym, o ile sie nie myle to taka jest wlasnie idea: druhny maja miec takie same albo bardzo podobne sukienki. Widzialam zdjecia z paru takich slubow i wygladalo to pieknie! Szczegolnie zapadly mi w pamiec zdjecia pokazywane na innym forum slubnym, druhny byly 4, mialy dokladnie sukienki w kolorze ciemnego fioletu. Jedna z nich byla siostra Panny Mlodej i wygladala olsniewajaco, a bawila sie swietnie. Jakos sukienka w tym nie przeszkodzila. :) Ale domyslam sie, ze naprawde dobrze zyczyla swojej siostrze i cieszyla sie jej szczesciem...

Na Twoim miejscu po prostu poprosilabym na druhny osoby, ktorym sprawi to przyjemnosc i ktore maja na to ochote. Jesli dla tych, ktore poprosilas dotychczas ma to byc TAKI problem to po co je meczyc? Ostatecznie nie ma takiego obowiazku. :)

I glowa do gory, cokolwiek nie wymysla to i tak bedzie TWOJ dzien i bedzie fantastycznie. Zobaczysz! Ja trzymam kciuki!
Awatar użytkownika
calineczka
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 178
Rejestracja: Wto Paź 02, 2007 4:32 pm
Miejscowość: Wroclaw/Londyn

Postprzez demetrios » Sob Wrz 19, 2009 10:08 am

Wielkie dzięki dziewczyny za odzew i za Wasze opinie.Chciałam dodać jeszcze kilka info, które mi wcześniej uleciały.

Co do koloru sukienek to wybrałam fiolet dlatego, że ten kolor podoba
się zarówno mi jak i właśnie moim druhną. Zanim zdecydowałam się na ten
odcień to wypytałam się druhen jakie kolory lubią. Moja siostra ma dużo
fioletowych ciuchów i lubi ten kolor, siostra mojego N ma cały pokój
fioletowo - zielony i to są jej dwa ulubione kolory, a dziewczyna brata
mojego N powiedziała, że ona wszystkie kolory lubi. A więc wybór był
łatwy skoro każdej ten kolor pasował. Więc jeśli o to chodzi to raczej
nie spodziewałam się żadnych problemów z ich strony.

Poza tym ta rozmowa, która przerodziła się w kłótnię to była taka luźna
pogadanka. Ja wiem, że do wesela jeszcze mnóstwo czasu i nawet nie
chciałam aby one miały już jakieś konkretne koncepcje czy coś. Po
prostu skoro temat rozmowy wszedł w te tory to wyraziłam swoją opinię.
Nic nie narzucałam, powiedziałam tylko, że widziałam na necie takie
zdjęcia jak druhny mają podobne kolory sukienek ale inne kroje i że to
fajnie wyglądało i fajnie by było gdyby u mnie tak było. I to było
naprawdę tyle.Dodałam jeszcze, że kolor to fiolet bo każdej z nas się
podoba.

Na koniec chciałam dodać, że byłam ostatnio na weselu u koleżanki,
która miała trzy druhny i wszystkie były w jednakowych sukienkach.
Wszystkie wytrwały w nich do końca i świetnie się bawiły. Kiedy moje
druhny wyskoczyły na mnie to strasznie przykro mi się zrobiło, bo
poczułam się jakaś taka mało wartościowa dla nich. I nawet to bardziej,
a nie kwestia sukienek mnie zabolało. To, że ktoś potrafi zrobić coś
takiego dla drugiej osoby (jak druhny mojej koleżanki), a one traktują
to jako napaść z mojej strony.

Poza tym ja chciałam je poprosić o to. A przecież prośba nie równa się
nakaz. Jeśli ten pomysł by się im nie spodobał to liczyłam na spokojną
rozmowę z ich strony, na przedstawienie ich pomysłów. Bo przecież skoro
nie chcą podobnych sukienek to na pewno bym ich do tego nie zmuszała. A
tu od razu zostałam zaatakowana.

Dziś już trochę ochłonęłam ale dalej czuję się tak jakoś dziwnie. Jeszcze raz dziękuję Wam za opinie.Buziaki :)

Awatar użytkownika
demetrios
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 744
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:29 pm
Miejscowość: okolice Krakowa

Postprzez m&p » Sob Wrz 19, 2009 10:45 am

przeczytalam wszystko i musze zadac ci jedno pytanie:
wybralas te dziewczyny na swoje druhny i postanowilas ubrac je w podobne sukienki dlatego, ze sa to osoby dla ciebie bardzo wazne czy dlatego, zeby miec ladne tlo na zdjeciach?
Dla mnie takie rzeczy kojarza sie tylko a amerykanskimi filmami..


Awatar użytkownika
m&p
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 715
Rejestracja: Wto Cze 09, 2009 11:52 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez demetrios » Sob Wrz 19, 2009 11:14 am

M&P nigdy z własnej siostry, przyszłej szwagierki i mojej dobrej koleżanki nie zrobiłabym tła dla siebie. To są przez  ostatni czas osoby mi najbliższe. Wydawało mi się że to będzie dla nich w jakiś sposób wyróżnienie. A że się przeliczyłam to już inna sprawa. Poza tym to była tylko koncepcja to z tymi sukienkami, takie moje małe marzenie, a nie jakiś nakaz. Propozycja do przedyskutowania i przemyślenia. Nie jestem jakimś dyktatorem, który wbrew woli innych wydaje rozkazy. Nie chcą to nie, nie zmuszę ich. Ale mogły swoją niechęć wyrazić w mniej ostry sposób.  

Awatar użytkownika
demetrios
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 744
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:29 pm
Miejscowość: okolice Krakowa

Postprzez KoraLina » Sob Wrz 19, 2009 1:32 pm

Ja uważam, że skoro masz taki problem to warto się zastanowić czy naprawdę chcesz akurat te panie na druhny. W moich stronach Panna Młoda dobiera sobie tylko świadkową i na tym koniec. Ale skoro masz mieć druhny to spoko :)
Uważam również, że jeśli już beda te przyjaciółki druhnami to powinnaś im dać wolną rękę. Po prostu marzenia i plany się weryfikują. Jak Ty byś się czuła gdyby ktoś Ci powiedział, że masz ubrać taką sukienkę, która Tobie się podoba?
Nie mówię, że moze masz zły gust bo o tym się nie dyskutuje ale nie każdemu musi się podobać :)
Zresztą chyba każda z Twoich druhen się ubierze stosownie do okazji (chociaż ten dekold głęboki to chyba lekka przesada) i myślę, że będziesz zadowolna :)

I jeszcze jedno: chciałam powiedzieć, że coś podobnego przeżyłam. Panna Młoda poprosiła mnie na swoją świadkową. I obraczyła wszyściuteńkimi sprawami dotyczącymi, wesela, ślubu i wszystkim tym co było z nimi związane.
Nawet miałam być gotowa na KONKRETNĄ GODZINĘ, bo ona sobie TEGO ŻYCZY!
No i dosyć, basta. Proszę, nie popełniaj tego błędu co moja przyjaciółka, bo później zostaniesz z tym sama, tak jak została teraz ona...

Druhny z pewnościa się ucieszą, że dasz im wolną rękę. To będzie znak, że im ufasz, bo może poczuły się lekko osaczone :)
3mam kciuki :)
KoraLina
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 15
Rejestracja: Czw Wrz 10, 2009 4:49 pm

Postprzez M » Sob Wrz 19, 2009 9:25 pm

demetrios, powiem Ci tak..wybierz najbliższe Ci osoby i jak juz  razem wybierzcie sukienki pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez M, Nie Lut 07, 2010 12:11 am, edytowano w sumie 1 raz
M
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 567
Rejestracja: Czw Lip 30, 2009 11:10 pm

Postprzez wi. » Sob Wrz 19, 2009 10:24 pm

a ja byłam w 1998 roku na weselu u kuzyna i panna młoda miała aż siedem druchen ubranych w ten sam kolor (różowy) tylko każda w inny fason. A dlaczego tyle??? Bo 5 dziewczyn to były jej siostry, szósta to byla siostra modego a siudma to przyjaciolka mlodej,....

i jakos zadna ani nie nazekala ani focha nie strzelala ani nic....a po oczepinach  kazda przepbrala sie w swoja sukienkę, nawet panna mloda zalozyla inna balowa suknie.

jak się ma normalną rodzinę to wsio wychodzi a jak nie to niesety takie później sa problemy.......


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez tirin__tirin » Nie Wrz 20, 2009 11:11 am

Ja dwa lata bylam u koleznkai na wesele wlansie miedzy innymi w charakterze druhny. Bylo nas razem 5 - wszytskie bardzo dobre przyjaciolki mlodej. Wszytskie mialysmy takie same sukienki w tak zwanym brudnym rozu. I powiem szczezrze, ze ja wcale nie bylam z tego powodu zadowlona. Po pierwesze zle sie czulam w tym fasonie, ap o drugie nie lubie jakiegokolwiek rozu. No coz po niewaz to bylo wesele przyjacoilki to w zwaizku z tym nie narzekalam tylko dobrze sie bawilam. Nigdyw iecej jednak wolalabym tak juz nie wystapic. Aha i najlepsze jest to ze PM wymyslila sobie pomysl z druhnami, fason sukienek i kolor, a nawet wybrala krawcowa ktora szyla, ale 300 zlotych musiala juz kazda z nas zaplacic. Tak wiec same rozumiecie. Co do Ciebie to moze tak: Fajnie ze narzucasz tylko kolor, a nie fason i cala reszte. Jak dla mnei problemu nie powinno byc w szczegolnosci ze kolor jest obgadany z kazda z Pan i kazda go lubi. Jezeli natomiast siostra lubengo robi problemu to proponuje tak jak dziewczyny przemyslec osoby ktory maja zostac druhnami.
tirin__tirin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 899
Rejestracja: Sob Sie 30, 2008 9:20 am

Postprzez kazia_k » Pon Wrz 21, 2009 8:17 am

Hej, prosząc moją przyjaciółkę na świadka od razu powiedziałam iż chcę mieć wgląd w jej strója, przyjeła to z pełnym zrozumieniem i obiecała że skonsultuje ze mna zakup swojej kreacji :)
I to jest moim zdaniem najważniejsze, ona rozumie że dla mnie będzie to dzień wyjątkowy jeden dzień i można na jeden taki dzień pojsc na ustępstwa.
A co do strojów na wesela to mam jedną wytyczną, to nie dyskoteka i to co mnie razi nawet jeśli jestem tylko gościem tak jak w tym roku na dwóch weselach, to strój który jest mocno kontrowersyjny.
Pokazać zgrabne nogi w mini w panterkę kończącą sie równo z pośladkami ( jak jedna Pani), albo biała sukienka dla gościa ( druga Pani lat około 50) można na każdej dowolnej imprezie ale nie u kogoś na weselu.
takie jest moje zdanie idąc do kogoś na ślub, wesele trzeba pamiętać iż dla tych dwojga jest to jeden z najważniejszych dni w życiu i nie wolno go psuć.
kazia_k
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Pon Lut 09, 2009 3:56 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez KoraLina » Pon Wrz 21, 2009 9:16 am

No w sumie jak ja wybierałam sukienkę kiedy miałam być świadkową to dzwoniłam do mojej wymagającej panny młodej czy fiolet może być...
KoraLina
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 15
Rejestracja: Czw Wrz 10, 2009 4:49 pm

Postprzez demetrios » Pon Wrz 21, 2009 1:44 pm

Dzięki dziewczyny za rady. Przemyślałam to wszystko i macie racje - nie ma co się przejmować na zapas. Na razie zostawiam sprawę kreacji do przemyślenia druhną, a jak już coś wymyślą to wtedy będziemy wspólnie weryfikować pomysły.
KoraLina, chciałam tylko jeszcze dodać, odnośnie twojego wcześniejszego posta, że możesz być spokojna bo nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby obarczać druhny, albo kogokolwiek innego, przygotowaniami. Szczerze to to całe organizowanie ślubu i wesela sprawia mi (mimo tego że nie zawsze wszystko idzie dokładnie po mojej myśli) nieziemską przyjemność i nie chciałabym nic z tego stracić. Żyję tym 21 sierpnia, nie mogę doczekać się tego 21 sierpnia i same usta mi się śmieją na myśl o 21 sierpnia 2010.
Dziękuję jeszcze raz, że mogłam na Was liczyć i na pewno dam znać jak ta sprawa z druhnami się w końcu rozwiązała. Buziaki  

Awatar użytkownika
demetrios
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 744
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:29 pm
Miejscowość: okolice Krakowa

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Pon Wrz 21, 2009 5:12 pm

A ja bym coś jeszcze dodała... W sierpniu za mąż wychodziła córka przyjaciółki mojej mamy. Wymarzyła sobie druhny w takich samych sukienkach. 2 z dziewczyn to były jej kuzynki a trzecia to siostra pana młodego. Obie kuzynki bez żadnego problemy zgodziły się na taki pomysł, a siostra PM stwierdziła, że nikt jej nic nie będzie narzucał i że sama sobie wybierze ładniejszą kreację... Efekt tego był taki, że 2 dziewczyny wyglądały prześlicznie w koralowych sukienkach, a trzecia dziewczyna w bladoniebieskiej kiecce świeciła trupio bladą skórą. Wyglądała okropnie i nikt nie wiedział, że jest jedną z druhen :)
PM sponsorowała sukienki dziewczynom, więc problemu nie było. Poza tym, te sukienki były naprawdę śliczne.

Druga sprawda jest taka, że jeśli ktoś poprosiłby mnie na druhnę, czułabym się zaszczycona i nie byłoby dla mnie ŻADNYM problemem ubrać się jak reszta druhen.
Moim zdaniem nie stawiasz im zbyt wysokich wymagań mówiąc jedynie, w jakim sukienka ma być kolorze. Jeśli juz naprawdę chcesz te dziewczyny wyróżnić a one się zapierają rękami i nogami co do sukienek, to tak jak jedna z dziewczyn napisała-żeby miały choć takie same bransoletki z kwiatów. Choć z drugiej strony zastanów się, czy to właśnie one mają spełniać tak ważną rolę. Wiem, że moje przyjaciółki na pewno by się tak nie zachowały. Jeśli by im coś się nie podobło, porozmawiałyby ze mną o tym na spokojnie i przedtawiły swoje racje.

Powodzenia Demetrios, trzymaj się ! :) I tak i tak będzie pięknie :)




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez demetrios » Wto Wrz 22, 2009 1:55 pm

Wielkie dzięki Aniołku za wsparcie. Kilka z Was radziło mi się zastanowić nad tym czy to aby na pewno te trzy dziewczyny powinny spełniać tak ważną funkcje. I tu powstaje problem, ponieważ nie wiem kogo bym mogła, zamiast nich poprosić o "drużbowanie". Fakt, mam przyjaciółki i to właśnie 3, ale każda z nich już wyszła za mąż, a jest w moich stronach taka zasada że drużbami mogą być tylko panny i kawalerowie (nie wiem skąd się to wzięło ale tak jest przyjęte). W związku z tym automatycznie od razu pomyślałam o siostrze, siostrze mojego N i dziewczynie jego brata. Są to także mi bliskie osoby, tak żeby żadna z Was nie pomyślała, że tak "z braku laku" je poprosiłam. I jeślibym miała wybierać między pannami przyjaciółkami a nimi to na pewno w pierwszej kolejności poprosiłabym je, a dopiero gdyby one odmówiły poprosiłabym przyjaciółki. A tak przyjaciółki mężatki, a wybrane przeze mnie druhny muszą przemyśleć sprawę czy chcą nimi być czy nie. Na razie oddycham głęboko i staram się tym wszystkim, za waszą radą, nie przejmować.Buziaki :)

Awatar użytkownika
demetrios
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 744
Rejestracja: Czw Sie 07, 2008 4:29 pm
Miejscowość: okolice Krakowa

Następna

Wróć do Między nami kobietami



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>