samowolka jubilera - obrączki :(

ceremonia, przysięga, formalności, organizacja

 

samowolka jubilera - obrączki :(

Postprzez callja » Wto Cze 09, 2009 6:55 pm

Nie sądziłam, że będę musiała napisac taki temat... Łzy kapią mi na klawiaturę komputera...

Rok temu w renomowanym i cieszącym się świetną opinią zakładzie jubilerskim we Wrocławiu odlaliśmy ślubne obrączki. Kruszec uzyskaliśmy z obraczek noszonych niegdyś przez moją ukochaną mamę, więc wartość sentymentalną miały dla nas tym większą. Wyszły takie, jak chcieliśmy - bardzo proste, nieco kanciaste, dwukolorowe, z nietypowym tekstem graweru wewnątrz. Wyraźnie zaznaczyłam wówczas, że nie życzę sobie ich rodowania - i tak też było. Byliśmy zachwyceni, zakład polecaliśmy wszystkim znajomym z czystym sumieniem. Mieliśmy też obiecaną dożywotnią i półgratisową "opiekę" nad obrączkami (szlifowanie, naprawy, ewentualne powiększanie etc.).
Przed pierwsza rocznicą ślubu postanowiliśmy je wyszlifować, bo porysowały się dość mocno. Mąż udał się do zakładu, pan obejrzał obrączki, stwierdził "tak, mój wyrób" i zgodził się je wypolerować. Koszt - 10 zł za obie, odbiór za trzy dni.
Gdy zgłosiliśmy się po wypolerowane obrączki, przezyliśmy szok. Po pierwsze - zmieniły kształt!!! z nieco kanciastych stały się niemal obłe, na moją nieśmiałą uwagę pan jubiler wyśmiał mnie ("tak się kształt zmienia od noszenia"). Zamilkłam ogłuszona... "Ile płacimy?" - "CZTERDZIEŚCI złotych!". Zapłaciliśmy ze łzami w oczach i wyszliśmy z zakładu.
Po kilku godzinach oboje zgodznie stwierdziliśmy, że obrączki oprócz kształtu zmieniły też połysk... Dziś odwiedziłam na chybił trafił dwa nieduże zakłady jubilerskie - obaj fachowcy potwierdzili, że na 100% obrączki zostały zarodowane; czego sobie przecież przy ich odlewaniu kategorycznie nie życzyłam!!! Popłakałam się z rozczarowania i upokorzenia. Teraz rozumiem - po co mozolnie szlifować, polerować i wziąć za to marne 10 zł, skoro ciach - zarodujemy i bierzemy 4 razy więcej. Ze zaokrągliliśmy brzegi?? że klientka sobie nie życzyła?? a co tam...
W głowie mi się nie mieści, że jubiler tak lekką ręką zniekształcił własny wyrób. Co najgorsze - jest on rzeczoznawcą jubilerskim na całe województwo, i nie wygram z nim nawet w sądzie :( Łzy lecą mi jak groch... Nie wiem, może jestem sentymentalna, ale czuję się tak, jakby ktoś oblał farbą moją ślubną suknię...
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez wi. » Wto Cze 09, 2009 7:35 pm

a co to za jubiler???? Mam jednego takiego na liście ale nie wiem czy to ten sam co twój....


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Wto Cze 09, 2009 7:37 pm

Bardzo znany zakład na Kazimierza Wielkiego...
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez wi. » Wto Cze 09, 2009 7:38 pm

callja napisał(a):
Bardzo znany zakład na Kazimierza Wielkiego...


o my good!!!! czyżby partacze z J&A


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Wto Cze 09, 2009 7:52 pm

wikucha napisał(a):
callja napisał(a):
Bardzo znany zakład na Kazimierza Wielkiego...


o my good!!!! czyżby partacze z J&A
Dokładnie... Nie wygram z nimi - tak jak pisałam facet jest jedynym chyba rzeczoznawcą jubilerskim na Wrocław, więc ewentualną ekspertyzę wystawiałby samemu sobie... Mogę się tylko wypłakać :( i ostrzec.
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez MiAsia » Wto Cze 09, 2009 9:30 pm

To on Was OSZUKAŁ???!!! Ja bym na Twoim miejscu poszła do niego i niech on udowodni, że to nie jest rodowane. FRAJER JEDEN!!!!!


Awatar użytkownika
MiAsia
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 509
Rejestracja: Pon Mar 03, 2008 7:16 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Wto Cze 09, 2009 9:32 pm

W jaki sposób udowodnię mu cokolwiek???  To on jest rzeczoznawcą :(

Najbardziej przerażający jest fakt, że odstawił samowolkę, skasował za nią jak za zboże, a potem przegonił klientów z zakładu...
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez wi. » Śro Cze 10, 2009 12:19 am

callja napisał(a):
wikucha napisał(a):
callja napisał(a):
Bardzo znany zakład na Kazimierza Wielkiego...


o my good!!!! czyżby partacze z J&A
Dokładnie... Nie wygram z nimi - tak jak pisałam facet jest jedynym chyba rzeczoznawcą jubilerskim na Wrocław, więc ewentualną ekspertyzę wystawiałby samemu sobie... Mogę się tylko wypłakać :( i ostrzec.


łoooo kochana to ja cię świetnie rozumiem.....My na nich trafiliśmy jak szukaliśmy jubilera który wykonał by nam dość nietypowe obrączki.....Gostek powiedział nam że już takie robił i że pięknie wychodzą. G.ó.w.n.o. prawda.....

Za badziew jaki wykonał wziął 570zł. do tego jak przy odbiorze zwróciłam mu uwage że wyglądają zupełnie inaczej niż te co zamawialiśmy to pwoiedział że te na zdjęciu sa powiększone i mi sie tylko wydaje że one tak mają wyglądać, do tego moja była sporo za ciasna i prosiłam o powiększenie bo skoro teraz jej nie mogę założyc to co to będzie jak zajdę w ciążę i spuchnę - to on na to że nie umiem zakładac obrączki i czy ciuchy też już za wczasu za duże kupuje....więc mu powiedziałam że za duże nie ale w odpowiednim rozmiarze......Zabraliśmy obrączki do domu i przez 3 dni spac nie mogłam z wściekłości po czym pojechałam do niego sama to powiedział że cos tam może naprawić (miały być że tak powiem surowe - takie jak teraz mamy) ale na pewno nie będą wyglądały tak jak na zdjęciu. Oczywiście gostek był wybitnie arogancki i beszczelny, że co to nie on wielki znawca etc.

To co odebraliśmy po niby poprawce było żałosne....Porobił w nich dziury dłutkiem i stwierdził że lepiej sie nie da. Mój M. jak zobaczył je w domu to myslałam że białej gorączki dostanie.

Na 3 dni rpzed ślubem trafiliśmy do innego jubilera gdzie pokazaliśmy mu to wielkie G. i tam pan nam dokładnie wytłumaczył jak się takie obrączki robi, co gostek spiperzył i że niesety aby je naprawić trzeba by było na nowo przetapiać a ich zrobienie trochę czasu zajmie.....Na szczęscie u tego jubilera wypatrzyłam przecudne obrączki (nasze aktualne), zaswieciłam oczkami a pan sie nad nami ulitował i w jeden dzień przetopił nam to badziewie i zrobił tamte :)

Co do J&A to my tez poleciliśmy ich naszym znajomym i to niejednym.....niestety potem dowiedzieliśmy sie że tamtych znajomych obrączki również spartaczył.....PO PROSTU ŻENADA!!!!!!......

co jaśmieszniejsze cena naszych obrączek w ciągu tygodnia wzrosła z 300 do 570!!!! aaaa a za poszerzenie o jeden rozmiar obrączki teścia i teściowej zażyczył sobie 100zł.!!!!!!!!!!!!!

za chiny do nich juz nie pójdę - chyba żeby tylko po to by dac im po gębach za partactwo i oszukiwanie klientów....




wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez tirin__tirin » Śro Cze 10, 2009 6:16 am

Kurcze przykro czytac takie rzeczy, szczegolnie gdy samemu sie wybralo ten sam zaklad. Co do naszych obraczek to ja akurat nie mam zadnych zastrzezen (wrecz nawet przeciwnie), ale z tego co widze to callija rowniez byla z tego zakladu pocztakowo zadowolona. Tak wiec trzeba uwazac.
tirin__tirin
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 899
Rejestracja: Sob Sie 30, 2008 9:20 am

Postprzez Jena » Śro Cze 10, 2009 9:11 am

oj współczuje dziewczynki.
ale takiego to bym zabiła wlanymi rękami!!!

to takie smutne, że osoby które świadczą takie usługi potrafią tak spiepsz** robotę!!!!

Awatar użytkownika
Jena
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1421
Rejestracja: Pią Sty 02, 2009 8:51 am
Miejscowość: z daleka

Postprzez MiAsia » Śro Cze 10, 2009 8:55 pm

Powiem Wam, że sprawdzonego źródła, że na tym rynku są traktowani jak oszuści. Więc uważajcie.  Różne plotki krążą na ich temat.


Awatar użytkownika
MiAsia
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 509
Rejestracja: Pon Mar 03, 2008 7:16 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez callja » Śro Cze 10, 2009 9:08 pm

I dopiero teraz się o tym dowiaduję... Wybrałam ich zakład, bo z kolei nasłuchałam się samych dobrych opinii. No cóż, tym bardziej należy im zrobić czarny PR w necie, bo stanowczo czują sie  zbyt pewnie - prawdopodobnie dzięki "byciu rzeczoznawcą"...  
Cóż, na razie szukam jubilera, który spróbuje przywrócić naszym obrączkom ich pierwotny wygląd.
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez katinka » Pią Cze 12, 2009 8:48 pm

kurde wspolczuje, to musi byc straszne, nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu, ale jedno co wiem to odpuscic nie mozesz!!!
przeciez obok takiego "profesjonalizmu" i chamstwa nie mozna przejsc obojetnie....
fakt najgorsze ze jest tym calym rzeczoznawca, ale moze znajdzie sie ktos kto mu udowodni brak profesjonalizmu...?

Awatar użytkownika
katinka
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 244
Rejestracja: Pią Mar 20, 2009 11:22 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez skorak » Nie Cze 14, 2009 10:05 am

co do występowania z ewentualnymi roszczeniami przeciwko takiemu partaczowi to sam jego status rzeczoznawcy w żaden sposób nie stawia go w uprzywilejowanej sytacji gdyż w ewentualnej sparwie przeciwko niemu nie może on wydać sam ekspertyzy a taką mogą wydać jedynie biegli wpisani na listę prowadzoną przez Sąd. W sytuacji braku takiego biegłego w rejonie wrocławia może on nawet zostac powołany np. z Gdańska.  Jednakże przed wytoczeniem artylerii do Sądu radziłbym uzyskac tzw. prywatną opinię biegłego która w jasny sposób wskazywałaby błędy tego jubulera i dawała dostatczenie silne agrumanty do przekonania o tym że sprawa jest do wygrania. Gdyż trzeba się liczyć także z tym, że zgodnie z KPC strona która przegrywa sprawę musi ponieść koszty postęowania w tym koszty opinii biegłego które mogę czasami opiewać na kwoty kilku tysiecy złotych.
skorak
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 44
Rejestracja: Wto Paź 30, 2007 10:38 am

Postprzez callja » Nie Cze 14, 2009 5:07 pm

Bardzo dziękuję za rzeczową pomoc prawną - rozważę tę drogę!!! Być może jubiler, który podejmie się rekonstrukcji pierwotnego wyglądu obrączek, sporządzi tez ekspertyzę, i wspólnie wykonamy też dokumentację fotograficzną.

Niestety, wyglądu obrączek w dniu ślubu nie udokumentowaliśmy - nie robiliśmy zbliżeń na dłonie :(
callja
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 349
Rejestracja: Sob Lis 01, 2008 12:21 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez skorak » Nie Cze 14, 2009 10:06 pm

dokumntacja fotograficzna z dnia ślubu może nie być aż tak ważna jak np wykonana teraz a wskazująca w jednoznaczny sposób dla fachowca że obrączki zostałay wykonane bądź to ich polerowanie w taki sposób że doprowadziło to do ich trwałego uszkodzenia - podejrzewam że dobry fachowiec jest Wam w stanie jednoznacznie wskazać jakie cechy świadczą o wykonaniu wskazywanej przez Was czynności.  Tyle że trudne może być udowodnienie że zabieg wykonany został pomimo Waszego sprzeciwu jeżeli wszystko odbyło sie w formie ustnej. Wtedy niezbędne może okazać sie przesłuchiwanie zarówno Was jak i jego świadków na tą okolicznośc a wtedy mogą sie na sali wydarzyć "cuda" jakich sobie nawet nie wyobrażacie. Cieszę się że mogłem pomóc.;)
skorak
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 44
Rejestracja: Wto Paź 30, 2007 10:38 am

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Pon Cze 15, 2009 3:04 am

Naprawdę nieciekawa sytuacja z tymi obrączkami, ale niestety oszuści i naciągacze są na każdym kroku. Jednak ludzie są podli i dla kasy zrobią wszystko. Życzę Ci, żebyś się nie poddała i doprowadziła sprawę do końca. Może Wam to już nie przyniesie żadnej ulgi, ale uchronicie kolejnych klientów, którzy płacą za usługi tego "jubilera".

Skorak, też prawnik ? :)




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez bystra » Pon Cze 15, 2009 3:00 pm

Ja powiem szczerze ze chyba musicie isc na kurs asertywnosci, w zyciu bym ne odebrala takich obraczek i nie zaplacila za nie! wole nawet nie myslec, co by zrobil moj maz ale mieliby na karku pewnie wszystkie PIPy i sanepidy ;)

teraz juz po ptokach, odebraliscie, pokreciliscie nosem ale sprawa zalatwiona. reklamacja?! przeciez gdzie indziej mogli wam to spartolic.

Nauczka na przyszlosc. swiat jest zly i niesprawiedliwy, mowie to nawet moim malym uczniom a poza tym - jak ma sie miekkie serce trzeba miec twarda dupe.
bystra
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 673
Rejestracja: Śro Sty 30, 2008 8:35 pm

Postprzez wi. » Pon Cze 15, 2009 3:13 pm

bystra napisał(a):Ja powiem szczerze ze chyba musicie isc na kurs asertywnosci, w zyciu bym ne odebrala takich obraczek i nie zaplacila za nie! wole nawet nie myslec, co by zrobil moj maz ale mieliby na karku pewnie wszystkie PIPy i sanepidy ;)

teraz juz po ptokach, odebraliscie, pokreciliscie nosem ale sprawa zalatwiona. reklamacja?! przeciez gdzie indziej mogli wam to spartolic.

Nauczka na przyszlosc. swiat jest zly i niesprawiedliwy, mowie to nawet moim malym uczniom a poza tym - jak ma sie miekkie serce trzeba miec twarda dupe.


bystra takie rzeczy to sie łatwo pisze, niesety w realiach nie jest to takie proste.....

ja jestem pyskata i wredna a i tak gówno to dało jak się z gościem wykłócałam o ten badziew co nam wykonał.  Pewnie mogłabym mu sądem pogrozić a i tak by mi powiedział że jestem głupia i się na tym nie znam.......


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Moderator » Śro Cze 17, 2009 1:49 pm

Hmmm, Dziewczyny...
jakaś dziwna dyskusja tu się rozwinęła i w niefajnym kierunku, odbiegającym mocno od tematu.
Po przeanalizowaniu tematu, kasuję co uważam - te z Was, które tu pisały, będą wiedziały...

Mam natomiast taka propozycję - przyznam, że tez nie wiem jak załatwia się sprawę w takim przypadku:
- czy towar odebrać i co dalej?
- czy nie odebrać i również - co dalej może nastąpić?

Może więc, ucząc się niestety na błędach niektórych z Was, ktoś, kto się na prawie konsumenckim zna, napisze tutaj co powinno się w takiej sytuacji zrobić?
Może warto by nawet otworzyć taki osobny wątek, jeśli ktoś czuje się na siłach - zachęcam.

Jeśli natomiast w tym przykrym przypadku padły niezbyt miłe komentarze - Dziewczyny,
polecam odrobinę wyluzowania i nie łapcie się jak dzieci za słowa, szkoda energii...

Pozdrawiam
Modrka


pomoc, rady, porządeczek:)))

Awatar użytkownika
Moderator
pomoc, rady, porządeczek :)
pomoc, rady, porządeczek :)
 
Posty: 278
Rejestracja: Śro Lis 07, 2007 10:25 pm

Następna

Wróć do Ślub



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>