czego rodzice NIE NAUCZYLI naszych facetów, a powinni...

Aczkolwiek mąż i żona śpią na tej samej poduszce, to mają jednak przecież sny różne.

 

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Pią Kwi 17, 2009 11:17 pm

Martitka13 napisał(a):
A ja nabardziej sie ciesze,ze moj facet nie pije piwska prawie wogole!!!!Nie znioslabym takie co siedzi tylko przy tv czy komputerze i zlopie piwo!!Na szczescie prowadzi bardzo sportowy tryb zycia i tylko na imprezach cos popija.A wiem po kolezankach ze to rzadki widok u innych..


Że to niby aluzja, że mam swojego pogonić tak ? :):):)




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez mmagdallena » Pią Kwi 17, 2009 11:46 pm

Martitka13 napisał(a):
A ja nabardziej sie ciesze,ze moj facet nie pije piwska prawie wogole!!!!Nie znioslabym takie co siedzi tylko przy tv czy komputerze i zlopie piwo!!Na szczescie prowadzi bardzo sportowy tryb zycia i tylko na imprezach cos popija.A wiem po kolezankach ze to rzadki widok u innych..
Martitko, Twój narzeczony nie jest aż takim wyjątkiem ;) mój ma podobnie, za to ma świra na punkcie sportu :D
(wiwat brudne ciuchy po treningu leżące przez weekend w torbieMoge wtedy a nie przynosi to żadnych efektów. Poza tym M jest grzeczny i sprząta, okna myje, firanki wypierze i powiesi (trzeba mu to jednak zlecić), ale w gotowaniu to on ma też czarny pas- zabiaja jednym sosem. Jajecznica mu czasem wyjdzie, ale i ją jest w stanie spalić :D
Awatar użytkownika
mmagdallena
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 547
Rejestracja: Pon Sty 26, 2009 11:37 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Mikaa » Sob Kwi 18, 2009 11:34 am

Aniolku,kochanie,zadna tam aluzjaTylko ja bym nie zniosla!
Magdalleno to juz sa dwa wyjatki,hihiDokladnie u mnie to samo-Dzien bez sportu-dzien stracony!:))
Mikaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2484
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 1:09 pm
Miejscowość: Wroclaw

Postprzez yoriko » Sob Kwi 18, 2009 12:24 pm

Mój Kochany spełnia wszystkie moje zachcianki..zawsze wszystko jest po mojemu ;) uwielbia góry ..a jego jedyna wada to skarpetki lądujące w okolicach pojemnika na brudy (nigdy w środku) i totalny świr na punkcie roweru, na który potrafi wydać każde pieniądze (obecnie rower ma większą wartość niż nasze autko hihihi) oraz muzyki (muszę znosić obecność kolumn wielkości sporej komody)..uff..JAK JA GO KOCHAM
Awatar użytkownika
yoriko
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 41
Rejestracja: Wto Kwi 14, 2009 2:31 pm

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Nie Kwi 19, 2009 6:06 am

Martitka13 napisał(a):
Aniolku,kochanie,zadna tam aluzjaTylko ja bym nie zniosla!


Powiem Ci, że ja tego nie znoszę ! Sama lubię alkohol, ale jakoś nigdy mnie nie jarało siedzenie w domu i picie piwa. Zresztą, nie przepadam za piwem :) Wolę gdzieś wyjść i się napić ;)




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez dosh » Nie Kwi 19, 2009 11:01 pm

hmm, P chyba tez nie wie, ze ciuchy nie donosza sie same!  skladuje w salonie wszystko co akurat mial na sobie, zatem po kilku dniach na krzeslach leza 3 pary dzinsow, 4 bluzy, kilka koszulek... a wiecie ile objetosciowo zajmuja bluzy i dziny!  i tak ta gora rosnie i rosnie az nie hukne, ze to nie szafa i by zaniosl to do sypialni!  no to dwa dni jest ok, a potem znowu od poczatku... ;)  
Awatar użytkownika
dosh
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 544
Rejestracja: Sob Lis 08, 2008 1:21 am

Postprzez Emilka88 » Pon Kwi 20, 2009 7:50 pm

No to i ja się dołączam:) oczywiście wspomniana już tu rolka papieru może sobie wisieć do sądnego dnia zużyta, on w tym czasie bedzie dziarsko obrabiał następne i odkładał rolki na kompakt muszli - co jest raczej karkołomne, bo na siedząco trzeba sięgnąć do tyłu a potem odłożyć tą rolkę. Ale po co ma wisieć tak żeby było wygodnie i na wyciągnięcie ręki????
Imponująca sterta ciuchów z których wieczorem wyskoczył - przy łóżku w sypialni zostało w tym celu ustawione specjalnie krzesło. Po likwidacji przeze mnie, krzesło natychmiast wróciło - NO NIE RADZI SOBIE CHŁOPAK BEZ NIEGO!!!! Raz na tydzień jest odgruzowywanie krzesła i tak w koło.
Umiejętności kulinarne: raz  rano jak spałam postanowi sam sobie zrobić jajecznicę bo nie chciał mnie budzić a zgłodniał. Niestety przesolił. Kiedyś widział jak gotuję pomidorówkę i ponieważ była za kwaśna to dodałam do niej odrobinę cukru. Więc przy przesolonej jajecznicy wysilił umysł i zastosował ten sam wybieg:) I wyobraźcie sobie że to zjadł!!!!
Generalnie kurze na szafkach nie istnieją, a koty zza drzwi równie dobrze można zebrać ręka, Po co znowu wyciągać ten odkurzacz????? Tylko ciekawe ze jak jest posprzątane to sam wpada w zachwyt że jak sam mieszkał to niiigdy tak nie było:)
Ciekawostka - jak jeszcze mieszkał sam to jego mama jak przyjeżdzała do niego to nigdy nie wchodziła - nie miała nerwów tego oglądać - stała pod domem i wysyłała ze sprawą z którą przyjechali ojca:). Teraz sama przyznaje że odkąd razem mieszkamy to bez bólu serca może wchodzić do mieszkania.
Ale jedno jej trzeba przyznać - poza brakiem zamiłowania do sprzątania wychowała faceta który -jak twierdzą moje koleżanki i ja też - należy do wymierającego gatunku ( w pozytywnym sensie). I za to kocham mój -prawie- ideał.
Emilka88
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 112
Rejestracja: Pon Wrz 15, 2008 9:10 pm

Postprzez Nenia » Pon Kwi 20, 2009 9:20 pm

Jeszcze nie mąż-żona, ale mieszkamy razem od ponad roku, wiec mogę powiedzieć już co nieco.
Jeśli chodzi o gotowanie o nie mam co narzekać-cud mi się trafił-sam się rwie do gotowania, to go gonić od garów nie będę, ma facet chęci to niech gotuje, gorzej ze zmywaniem.
Z resztą już jest gorzej: kurze wyciera owszem, ale tylko na monitorze, co do sprzątania to muszę powiedzieć co ma zrobić-a i to robi z kilkudniowym opóźnieniem, papier toaletowy sam uzupełnia, zapominając wyrzucić zużytą rolkę.
Do gry w koszykówkę nie nadaje się kompletnie:  brudy czasem do kosza trafiają.
Teraz zakupy robimy razem, wiec tu nie ma problemu. Pomimo że inżynier pralka to  dla niego chyba czarna magia,  dramat się rozpoczyna gdy zacznie rozwieszać pranie - piep...nie ma sznurek a nie rozwiesi, a przecież to taka oszczędność czau jak się porządnie rozwiesi-prasować nie trzeba wszystkiego.
Suche ciuchy, oraz te zdjęte wieczorem same do szafy wrócą.
Słowo którego nienawidzę : ZARAZ jego zaś ulubione.
Musze jeszcze dużo nad nim popracować, ale efekty widzę, bo facet się bardzo stara  :)
Jak mi się coś przypomni do dopiszę.



Przypomniało mi się.
Wczoraj spytałam się go czy nie przeszkadza mu kurz na meblach
On: nie
JA:może byś wytarł je jutro
On:po co psuć powietrze
Mnie zatkało
Ostatnio edytowany przez Nenia Czw Kwi 23, 2009 7:30 pm, edytowano w sumie 2 razy


[url=http://suwaczki.slub-wesele.pl/200412252438.html[/img]http://suwaczki.slub-wesele.pl/200412252438.html[/img[/url]
Awatar użytkownika
Nenia
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 117
Rejestracja: Pon Sie 18, 2008 1:34 pm

Postprzez franiula » Wto Kwi 21, 2009 11:54 am

to ja może napisze dwie rzeczy pewno to pierdołki ale mnie działają na nerwy, jak wyciąga z szafki szklankę to ta szafa jakaś cholera jest bo domknąć sama się nie może,
i jak wychodzi na balkon to potem ta firanka jakoś zacina się czy coś ze nie umie jej zasunąć
<a url="http://www.przewodnikmp.pl"><img src="http://www.przewodnikmp.pl/img-01082009008.png" alt="ślub, wesele" border="0"></a>
franiula
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2192
Rejestracja: Nie Sty 11, 2009 10:33 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez raskasia » Wto Lip 21, 2009 10:14 pm

My już mieszkamy razem 7 lat, więc oboje poradziliśmy już sobie z naszymi wadami. Na początku było sporo kłótni i małych starć, ale teraz po latach nauczyliśmy się wyrozumiałości. Oprócz tego znamy się już chyba na wylot, lecz natury mężczyzny nie da się przeskoczyć.
Dalej mówi "nie rozumiem Cię", trzeba mu powtarzać niektóre rzeczy parę razy i mówić wprost. Ale i tak go kocham całym serduszkiem.

A nawet te jego małe wady, wydają się czasem słodkie :D


Awatar użytkownika
raskasia
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 163
Rejestracja: Wto Cze 02, 2009 2:58 pm

Postprzez wi. » Wto Lip 21, 2009 10:55 pm

Nenia napisał(a):
Przypomniało mi się.
Wczoraj spytałam się go czy nie przeszkadza mu kurz na meblach
On: nie
JA:może byś wytarł je jutro
On:po co psuć powietrze
Mnie zatkało


  ahahahahahahaha prawie sie posmarkalam ze smiechu jak to przeczytalam.


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez mimblunia » Śro Sie 19, 2009 2:52 pm

Hahahaha z tym psuciem powietrza to było super..... Mój facet ogólnie nie ma potrzeby sprzątania, gotowania i innych podobnych.....Poza tym piwo niestety lubi...:-)
Ale nie mogę narzekać, sam nigdy nie zaczyna sprzątania itp ale jak go poproszę to zawyczaj bez szemrania wszystko robi... Nie jest tak, że "wszystko tak jak ja chce" (to by było raczej nudne....poza tym chyba nie szanowałabym takiego faceta), ale, że ma bardziej ustępliwy charakter niż ja to częściej "macha ręką" jak mu coś marudzę i ustępuje...:-)


Once... I've wanted to be the greatest......
Awatar użytkownika
mimblunia
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 309
Rejestracja: Nie Sty 04, 2009 2:49 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez anetka_b » Nie Sie 23, 2009 9:57 pm

A mi mój mąż ostatnio powiedział jak chciałam posprzatać mieszkanie, że mam tego nie robić bo jak odkurzam to mu się humor psuje bo jest głośno ..hahahaha :)
anetka_b
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 869
Rejestracja: Pią Lut 29, 2008 7:52 pm

Postprzez franiula » Pon Sie 24, 2009 12:43 pm

anetka_b napisał(a):
A mi mój mąż ostatnio powiedział jak chciałam posprzatać mieszkanie, że mam tego nie robić bo jak odkurzam to mu się humor psuje bo jest głośno ..hahahaha :)
wiesz ja mam taki dość głośny odkurzacz i jak odkurzam to tak mnie zaczyna głowa bolec od tego huku ze naprawdę mam dość , a ze uwielbiam porzadek az za bardzo to odkurzam niemal codziennie
<a url="http://www.przewodnikmp.pl"><img src="http://www.przewodnikmp.pl/img-01082009008.png" alt="ślub, wesele" border="0"></a>
franiula
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2192
Rejestracja: Nie Sty 11, 2009 10:33 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez raskasia » Pon Sie 24, 2009 7:08 pm

anetka_b napisał(a):<DIV>A mi mój mąż ostatnio powiedział jak chciałam posprzatać mieszkanie, że mam tego nie robić bo jak odkurzam to mu się humor psuje bo jest głośno ..hahahaha :)</DIV>


jakbym słyszała swojego przyszłego:P


Awatar użytkownika
raskasia
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 163
Rejestracja: Wto Cze 02, 2009 2:58 pm

Postprzez aaggii » Pią Sty 01, 2010 10:32 pm

ale sie usmialam czytajac te watek...chyba mamy wszystkie podobne sytuacje z naszymi facetami...moj P stwierdzil ze to poprostu meskie geny :) ja po 5 latach mieszkania razem widze znaczace postepy alee poczatki byly ciezkie, nadal wkurzaja mnie pewnie zachowania czyli jakas skarpetka czy bielizna na podlodze ale to juz niuanse, ciesze ze moj P nie naduzywa zadnych uzywek, piwko raz od swieta :)
aaggii
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 2:50 pm

Postprzez GPM » Sob Sty 02, 2010 2:18 pm

           
Ostatnio edytowany przez GPM, Śro Lut 17, 2010 10:18 pm, edytowano w sumie 1 raz
GPM
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 401
Rejestracja: Śro Paź 03, 2007 6:46 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez OLICA » Pon Sty 11, 2010 12:08 pm

Fajny wątek, ale mam jakieś zacmienie i nie wiem co mogłabym dodac od siebie. :)
Gnijąca  z moim M jest na odwrót :)
Pamiętam jak go poznałam to doradzał swojej starszej siostrze co ma sobie kupic i w co się ubrać :D
Awatar użytkownika
OLICA
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1626
Rejestracja: Nie Mar 09, 2008 6:44 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez margolcia2167 » Nie Wrz 26, 2010 3:55 pm

choć jeszcze nie mieszkamy razem i do ślubu sporo czasu, to wiem, że mój narzeczony sam sobie pierze rzeczy osobiste i inne ubrania też, więc z obsługą pralki problemu nie ma, trochę pichci - placki ziemniaczane w jego wykonaniu &lt;mniam&gt; i w ogóle razem lubimy gotować, robić sałatki itd, itp.  zmywa jak potrzeba, sprzątać też sprząta. moja mama twierdzi, że po ślubie przestanie się tak zachowywać. mam nadzieję, że nie ma racji.
jedynie czego mogę się uczepić, to tego, że czasem zapomina o desce sedesowej i jak śpi to chrapie.

zastanawiamy się czego rodzice nie nauczyli naszych mężów/ narzeczonych/partnerów. a jak oni nam zaczną wyliczać począwszy od gotowania i powiedzą: "dlaczego cię mama nie nauczyła gotować?" to co wtedy??  
margolcia2167
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 469
Rejestracja: Sob Wrz 04, 2010 11:45 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez valhalla » Nie Wrz 26, 2010 4:30 pm

mój nie tylko chrapie, ale jeszcze gada jakieś bzdury przez sen ;)
w sumie poza tym nic mi chyba nie przeszkadza. Spędzamy razem czas od piątku do niedzieli i dajemy rade. Teraz jak chora jestem to skacze nade mną jak nad dzieckiem :) Wczoraj ledwo co siedziałam na tyłku, bo się tak fatalnie czułam, że tylko się kiwałam z boku na bok, to mi na wieczór nawet książkę czytał, bo sama nie miałam siły w łapach jej trzymać, poza tym wczoraj na wieczór od gorączki widziałam wszystko podwójnie :P


Dziękujemy i polecamy: Karczma u Michelle, Dj- Łukasz Basta, barman- Marcin Szuścik, fotograf- Łukasz Sulka, dekoracje kwiatowe- p. Viola, makijaż- Barbara Romer, fryzjer-Sylwia Larisz, salon sukien ślubnych Clarissa, cukiernia Godek, transport- Idenbus.
Awatar użytkownika
valhalla
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2070
Rejestracja: Pon Cze 14, 2010 7:52 pm
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Mąż i żona



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>