Kłótnie...

facetom wstęp WZBRONIONY; ploteczki i rozmowy na luzie, o pożyciu, radościach i problemach

 

Re: Kłótnie...

Postprzez maniuśka » Czw Lip 19, 2012 8:21 am

Ja też nie miszkam z narzeczonym.
To jest nasza decyzja jeszcze rok wytrzymamy :) A z kłótniami zobaczymy mam nadzieje że nie będzie ich dużo  
[url=[URL]http://www.przewodnikmp.pl/[/url]] <IMG src="[url]">http://www.przewodnikmp.pl/img-140920130220.png[/img][/url]
maniuśka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 34
Rejestracja: Czw Lip 19, 2012 7:54 am

Re: Kłótnie...

Postprzez Spinka » Czw Lip 19, 2012 9:27 am

Maniuśka kłótnie są nieuniknione, nie ważne czy pary przed ślubem mieszkają razem czy osobno :) Po prostu chwilowa różnica zdań może nas dopaść zawsze i wszędzie. Ja należę do grona PM-ek, które żyją w grzechu Od ponad 2 lat mieszkam z narzeczonym i oczywiście od czasu do czasu kłótnie nam towarzyszą, no ale co poradzić, skoro mamy odmienne charaktery?
Awatar użytkownika
Spinka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1119
Rejestracja: Sob Cze 09, 2012 8:38 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Kłótnie...

Postprzez maniuśka » Czw Lip 19, 2012 9:00 pm

Ja niestety nie mam takiej możliwości a bym chciała spróbować życia razem przed ślubem. Rodzice moi są wierzący iby się mnie wyparli :D
Są starszymi ludźmi i nie chce im robić przykrości. A poza tym po ślubie mamy z nimi dom (oczywiście osobne mieszkania ). Ten rok wytrzymamy :)
[url=[URL]http://www.przewodnikmp.pl/[/url]] <IMG src="[url]">http://www.przewodnikmp.pl/img-140920130220.png[/img][/url]
maniuśka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 34
Rejestracja: Czw Lip 19, 2012 7:54 am

Re: Kłótnie...

Postprzez Spinka » Pią Lip 20, 2012 4:46 pm

Maniuśka jasne, że wytrzymasz :) w końcu po ślubie będziesz miała męża na całe życie :)
Awatar użytkownika
Spinka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1119
Rejestracja: Sob Cze 09, 2012 8:38 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Kłótnie...

Postprzez brzoskwinia » Czw Sie 23, 2012 2:29 pm

My mieszkamy ze sobą 15 miesięcy i sprzeczamy się co chwilkę :) Oczywiście to ja zawsze zaczynam, bo taki mam już charakterek, chodzę i ględzę że to źle stoi, a że nie posprzątane, a to poduszka krzywo leży, jednak G. nauczył się to już ignorować :) Owszem, zdarzyły sie jakieś 2-3 kłótnie, ze poszło już prawie na noże, ale to normalne, bo ile osób tyle poglądów na jedne temat, jeżeli ludzie się nie kłócą tzn. że coś jest nie tak, albo już sobie odpuścili albo im nie zależy.

A co najważniejsze, po kłótniach zawsze trzeba się pogodzić a to jest baaaardzo fajne :)
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: Kłótnie...

Postprzez MorrigaN » Czw Sie 23, 2012 5:16 pm

Z moim Ł ciężko się kłócić. Oczywiście czasami dochodzi między nami do spięć bo przecież nie można się w każdym temacie zgadzać ale jak robi się już bardzo gorąco i ja zaczynam bardziej podnosić głos to Ł przestaje się odzywać i milczy aż zobaczy, że trochę się uspokoiłam i wtedy pyta czy już mi przeszło i albo zaczynamy temat od początku trochę spokojniej albo olewamy jeśli nie był zbyt ważny albo ja wrzeszczę dalej, a on znowu czeka aż mi przejdzie :D Już wie jaka cholera ze mnie i lepiej poczekać żeby się ze mną dogadać ;)



Cacko, za którym żądza chciwie goni, Straciło urok, gdy je mamy w dłoni...
[URL=http://www.przewodnikmp.pl]
[/URL]
Awatar użytkownika
MorrigaN
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1397
Rejestracja: Nie Lut 26, 2012 11:43 am
Miejscowość: Wrocław/Jaworzno

Re: Kłótnie...

Postprzez Motylek22 » Sob Paź 13, 2012 1:12 pm

O to u mnie jest dokładnie tak samo jak u Ciebie Morrigan
Motylek22
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1746
Rejestracja: Śro Lip 04, 2012 9:51 am
Miejscowość: Świdnica

Re: Kłótnie...

Postprzez madeline » Śro Paź 24, 2012 5:24 pm

brzoskwinia napisał(a):My mieszkamy ze sobą 15 miesięcy i sprzeczamy się co chwilkę :) Oczywiście to ja zawsze zaczynam, bo taki mam już charakterek, chodzę i ględzę że to źle stoi, a że nie posprzątane, a to poduszka krzywo leży, jednak G. nauczył się to już ignorować :) Owszem, zdarzyły sie jakieś 2-3 kłótnie, ze poszło już prawie na noże, ale to normalne, bo ile osób tyle poglądów na jedne temat, jeżeli ludzie się nie kłócą tzn. że coś jest nie tak, albo już sobie odpuścili albo im nie zależy.

A co najważniejsze, po kłótniach zawsze trzeba się pogodzić a to jest baaaardzo fajne :)


Brzoskwinko- widzę,że "czepiasz" się wszystkiego podobnie jak ja  z tym godzeniem to masz rację
Awatar użytkownika
madeline
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1312
Rejestracja: Pon Lip 09, 2012 11:03 pm
Miejscowość: Wrocław

Re:

Postprzez Erill » Pon Paź 29, 2012 9:29 pm

Kefte27 napisał(a):godzenie sięw łóżku działają mi na nerwy. Co to za rozwiązanie??? Kłócisz się a później hop do łóżka i.... po sprawie. O zgrozo!!!


Generalnie nie spotkałam się z tym co opisujesz ale z make up sexem który odbywa się po kłotni, gdy kwestia zostaje wyjaśniona i atmosfera oczyszczona i owszem. I nie uważam zeby to miało byc coś specialanie złego. Były złe emocje - sa dobre :)
Poza tym jednak każda wymiana argumentów i wyjasnienie sobie pewnych postaw wobec siebie jeszcze bardziej zbliższa do siebie :)
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re:

Postprzez Erill » Pon Paź 29, 2012 9:35 pm

katrin napisał(a):U nas to zazwyczaj samo przechodzi - po prostu zaczynamy żartować, albo rozmawiać, najczęściej wieczorem właśnie w łóżku już. Czasem ja popłaczę sobie ale wtedy mi lżej po prostu:) Generalnie uważam że ludzie którzy się nie kłócą - nie są szczerzy wobec siebie. Nie wolno tłumić tego w sobie, zamykać się bo to i tak kiedyś wybuchnie, wtedy ze zdwojoną siłą. Dlatego warto od razu sobie wszystko wyjaśnić, nawet jeśli to miałaby być kłótnia - to jest szczerość wobec drugiej osoby:)


Ja generanie nie rozumiem założenia, że tylko kłotnia da się rozwiązać ze sobą kwestia sporne. Naprawdę trzeba na siebie krzyczeć, złośić się i obrazzać zeby było, że para jest zgodna i szczera?
My się nie kłocimy. Nigdy się nie kłocilismy. Od zawsze ze sobą rozmawialiśmy. Na tematy trudne, ciężkie, nieprzyjemne, na które mieliśmy odmienne poglądy. Ale nie była to kłotnia tylko rozmowa.
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Poprzednia

Wróć do Między nami kobietami



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>

cron