czy jestescie zazdosne i jak sie to objawia?

facetom wstęp WZBRONIONY; ploteczki i rozmowy na luzie, o pożyciu, radościach i problemach

 

czy jestescie zazdosne i jak sie to objawia?

Postprzez bunia » Wto Paź 07, 2008 10:01 pm

Nurtuje mnie jedna mysl - wszystko tak niby kolorowo, fajnie, ale slysze czasem i znam pare zwiazkow co sie miedzy soba scieraja i powodem jest zazdrosc - niby sie kochaja, na pewno sie kochaja, nieby sa siebie pewni - na pewno sa pewni - ale jednak duzo sie potrafi wydarzyc.
Ja przyznaje ze mam slabosc na imprezach - jeden taniec wiecej z ta sama znajoma i juz jakos nerwowo mi oko ucieka w ich strone - to bez sensu, bo na pewno nie jest powodem strach ze zaraz mnie rzuci dla innej, ale nie moge ukrywac ze takie sytuacje mnie sama dziwia.
A wy? jak?
Awatar użytkownika
bunia
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 341
Rejestracja: Sob Cze 21, 2008 3:09 pm

Postprzez mikkim » Wto Paź 07, 2008 10:10 pm

Ja jestem zazdrosna... Ale w takim stopniu że Michałkowi się to podoba :) Ogólnie to jestem pewna tego co nas łączy. Na początku naszego związku jedna dostała łokciem w żebra :D Ale ogólnie nie jestem bojowa :) A teraz... luuzzzzik :D już mi takie pomysły do głowy nie przychodzą.. Szczególnie że nie mam powodu. A po co sobie stwarzać problemy?!
Gorzej z nim.......

mikkim
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 954
Rejestracja: Nie Sty 13, 2008 7:07 pm

Postprzez Gatto » Śro Paź 08, 2008 8:09 am

Dobry temat :)
Ja jestem zazdrosna..ale nie tak obsesyjnie. Najgorzej z nowymi osobami. Szczegolnie z jego studentkami...bo czasem musi z nimi spedzac wiecej czasu niz ze mna....aaaaaa
A wiecie jak to jest....mentor, tlumaczy tak pieknie....to sie dzieciaki zakochuja :)
Ale ostatnio mial studentow :)
Choc daleko..ciagle blisko

Awatar użytkownika
Gatto
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1175
Rejestracja: Czw Wrz 25, 2008 12:19 pm
Miejscowość: Haga

Postprzez bystra » Śro Paź 08, 2008 11:31 am

ja jestem normalnie zazdrosna, znaczy bylabym, jakbym miala powody :) ale powiem Wam szczerze, znam swoja wartosc i wiem, ze gdyby moj maz mnie zdradzil to by znaczylo ze nie jest mnie wart.

ale mam kolezanke, juz teraz byla, ktora w zazdrosci przechodzi sama siebie... powoli acz skutecznie pozbywa sie z grona znajomych swoich i meza ladnych dziewczyn. bilans po wakacjach - minus trzy. jest to oczywiscie transakcja wiazana wiec nasi panowie przestaja sie kontaktowac z jej mezem, ktory rznie glupa, ze nie widzi co panna wyprawia. najgorsze, ze ona bedzie lakarzem :( ladnej dziewczynie to raczej ona nie pomoze, to jest chora zazdrosc, nieprzebierajaca w srodkach. a tak niedawno wychodzila za maz i ksiadz czytal hymn do milosci" milosc nie zazdrosci..."

konkludujac: zazdrosc jest niebezpieczna nie tylko dla danego zwiazku ale i dla otoczenia.
bystra
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 673
Rejestracja: Śro Sty 30, 2008 8:35 pm

Postprzez Kefte27 » Śro Paź 08, 2008 3:32 pm

Niby proste pytanie a nie umiem odpowiedzieć...Nie jestem zazdrosna, w tym negatywnym słowa znaczeniu tzn. nie przeglądam komórki, stron internetowych, poczty czy inne podchody. Natomiast lubie podogadywać czasami. Łukasz mówi, że mam wredny charakterek, ale lubi te moje "uszczypliowści". Ostatnio dostał sms-a od koleżanki z pracy na dzień Chłopaka czy z jakiejś tam okazji. Zrobiłam "minkę" i powiedziałam, że pojadę ją sobie obejrzeć i dostanie w nos za wysyłanie buziaków mojemu mężowi :) I takie to są moje przejawy zazdrości. Może takie "light", bo jestem jego pewna jak nikogo na świecie i podejrzewam, że prędzej ja mogłabym mu dać powody do zazdrości. Ale sie rozpisałam :)

<a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqk0s3lfos3khd.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
Awatar użytkownika
Kefte27
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 388
Rejestracja: Śro Cze 27, 2007 12:57 pm
Miejscowość: WROCŁAW

Postprzez Gatto » Śro Paź 08, 2008 3:34 pm

Kefte27 napisał(a):
Niby proste pytanie a nie umiem odpowiedzieć...Nie jestem zazdrosna, w tym negatywnym słowa znaczeniu tzn. nie przeglądam komórki, stron internetowych, poczty czy inne podchody. Natomiast lubie podogadywać czasami. Łukasz mówi, że mam wredny charakterek, ale lubi te moje "uszczypliowści". Ostatnio dostał sms-a od koleżanki z pracy na dzień Chłopaka czy z jakiejś tam okazji. Zrobiłam "minkę" i powiedziałam, że pojadę ją sobie obejrzeć i dostanie w nos za wysyłanie buziaków mojemu mężowi :) I takie to są moje przejawy zazdrości. Może takie "light", bo jestem jego pewna jak nikogo na świecie i podejrzewam, że prędzej ja mogłabym mu dać powody do zazdrości. Ale sie rozpisałam :)

Ja tez nigdy nie sprawdzam...to objaw kompletnego braku zaufania. Do tego to mi jeszcze bardzo daleko :)

No ale te studentki....tez robie "minki" jak powiedziala Kefte...a E. sie tylko ze mnie smieje :)

Choc daleko..ciagle blisko

Awatar użytkownika
Gatto
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1175
Rejestracja: Czw Wrz 25, 2008 12:19 pm
Miejscowość: Haga

Postprzez dabbda » Sob Lis 29, 2008 5:26 pm

Uważam, że zazdrosc w rozsądnej dawce jeszcze nikomu nie zaszkodziła:) Wręcz przeciwnie daje nam do zrozumienia,że na drugiej osobie  nam zależy:)Ale jeżeli jest to już zazdrość chorobliwa, nieuzasadniona to może doprowadzić do poważnych problemów-ba nawet do rozpadu związku:(
dabbda
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 42
Rejestracja: Czw Lis 27, 2008 2:29 pm

Postprzez turka85 » Czw Gru 18, 2008 1:33 pm

Ostatnio byłam  z Moim  KOchaniem  na ślubie mojej siostry, Nie złapałam bukietu ale za to moj  luby tak Zatańczył pare tańców  z dziewczyna która złapała  bukiet i powiem wam ze byłam mega zazdrosna  ,choć rzadko mi sie  to zdarza !! alkohol tez zrobił swoje  ....widzi sie wtedy o wiele za dużo
MARCIN85 <<-- ONLY YOU

Awatar użytkownika
turka85
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 9
Rejestracja: Nie Lis 23, 2008 4:44 pm

Postprzez franiula » Wto Sty 13, 2009 5:39 pm

jako tako zazdrosna nie jestem , na razie nie było zbytnio powodów do tego ale jak sobie pomyślę ze inna na niego patrzy czy coś to oczy wydrapane, he he straszna jestem , nie no żarcik chorobliwie nie ale troszkę zazdrości w miłości jest potrzebne , choc mam kuzynke ktora jest okropna nie lubie jej sluchac sa malzenstwem byla w Polsce dlugi czas robila prawko on za granica i jesli zdazylo sie ze nie odpuscil syg pd razu to bylo ze jest h.. sk... i inne ze napewno z jakas lafirynda sie .... masakra jakas nie moglam jej sluchac
<a url="http://www.przewodnikmp.pl"><img src="http://www.przewodnikmp.pl/img-01082009008.png" alt="ślub, wesele" border="0"></a>
franiula
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2192
Rejestracja: Nie Sty 11, 2009 10:33 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez jagodzianka » Pią Mar 13, 2009 7:59 pm

Ja niestety jestem zazdrosna i to bardzo :/
jagodzianka
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 5
Rejestracja: Pią Mar 13, 2009 7:33 pm
Miejscowość: Bydgoszcz

Postprzez Mikaa » Pią Mar 13, 2009 8:36 pm

Dobry temat
Ja jestem zazdrosna bo mysle ze to jest potrzebne w zdrowym zwiazku.Obojetnosc jest najgorsza!
Ale wiadomo ze nie mozna przekroczyc granicy-bo zacznie sie obsesja!
Moj facet czasami przekraczal ta granice,ale to juz za nami:)Teraz jest tak jak powinno byc:)))
A poza tym "nie ma milosci bez zazdrosci":)))Podpisuje sie pod tym.
Mikaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2484
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 1:09 pm
Miejscowość: Wroclaw

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Pon Mar 16, 2009 8:27 am

Ja niestety jestem bardzo zazdrosna, ale to dlatego, że mój facet zawsze jest duszą towarzystwa i każdy go bardzo lubi, szczególnie płeć piękna. Nie chodzi o to, że mu nie ufam, bo ufam i wiem, że on nie zrobi nic złego, ale wiem też, jak podstępne są baby. Mój narzeczony ma bardzo upierdliwą ex, która co raz nam o sobie przypomina. Nie boję się tego, że on do niej wróci, bo nie ma takiej możliwości, choćby z tego względu że jej nie trawi, ale ona zawsze zrobi tak, że jakimś cudem nas skłóci. Oczywiście nie robi tego jawnie i bezpośrednio, to taka chytra żmija, która specjalnie gdzieś się wkręci, żeby się dowiedzieć co u nas, a potem na swój sposób to przekręci i wykorzystuje przeciwko nam. W akcie desperacji związała się z moim byłym, oboje myśleli, że zrobią nam na złość, ale czytając moje wcześniejsze posty, wiecie gdzie to mam :)




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez betsi80 » Wto Mar 17, 2009 12:36 pm

Zazdrosc to zdrowe uczucie, ale w granicach normy i oby nie przesadzac.
Mam kolezanke, ktora jest posmiewiskiem towarzystwa, bo jej chlopak musie sie meldowac sms-em pare razy dziennie gdzie jest i co robi, a o wyjsciu na wieczor z facetami na piwo (co mysle jest potrzebne im tak samo jak nam- kobitkom) to moze biedaczek zapomniec.
Ale chyba mu to pasuje - ja bym z takiego zwiazku spierniczala daleko...
betsi80
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 34
Rejestracja: Wto Mar 17, 2009 11:39 am
Miejscowość: W-w

Postprzez Aniołek z piekła rodem » Wto Mar 17, 2009 3:11 pm

Nie no, to jest przesada. Ja nie mam nic przeciwko jeśli mój facet wychodzi sobie z kumplami. Też nie sprawdzam nigdy ani jego telefonu ani maili ani nic z tych rzeczy. Dla mnie to głupota takie ciągłe kontrolowanie. Mimo, że jestem bardzo zazdrosna to uważam, że takie zachowanie to przegięcie pały...




Awatar użytkownika
Aniołek z piekła rodem
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1893
Rejestracja: Sob Paź 04, 2008 1:25 am
Miejscowość: Mazury

Postprzez Amala » Wto Mar 17, 2009 10:34 pm

A propo tego, co napisała betsi80, przypomniała mi się para naszych znajomych. Dziewczyna tak dalece kontroluje swojego chłopaka, że jak na przykład spóźni się on do pracy i przyjdzie o 8:15, to ona dzwoni do niego i pyta się dlaczego jeszcze nie ma go w sieci (na GG) i gdzie był. Najlepsze jest jednak to, że chwilę wcześniej odwoził ją do pracy na 8 :) W ciągu dnia dzwonią do siebie chyba z tysiąc razy, ona ciągle puszcza mu sygnały i pyta co robi. Koszmar! Parę razy znajomy skarżył się, że co jakiś czas robi mu takie pogadanki umoralniające, które trwają do 2-3 w nocy. Ale ciągle są razem i chyba są szczęśliwi, więc aż tak bardzo mu to widocznie nie przeszakdza.

Ja za bardzo nie jestem zazdrosna o mojego lubego, bo nigdy nie dał mi po temu powodów ani tez żadna babka nie kręciła się wokół niego za bardzo. Ale wiem, że gdyby taki powód się znalazł, to wręcz szalałabym z zazdrości :)
Amala
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 760
Rejestracja: Pon Paź 27, 2008 12:24 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez betsi80 » Pią Mar 20, 2009 12:42 am

Z zazdrosci mozna nawet zabic - to juz skrajnosc i glownie filmowa rzeczywistosc, ale jak sie tak rozejrzec, to takie zachowania o ktorych piszemy sa mega zaborcze, a czasami trudno te dwie cechy odroznic.
Zdrowa zazdrosc i tek delikatnie manifestowana jest fajna - to znaczy, ze drugiej osobie na nas zalezy i to moze byc nawet mile... ale wiecie jak to jest - gdzie lezy ta granica?
betsi80
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 34
Rejestracja: Wto Mar 17, 2009 11:39 am
Miejscowość: W-w

Postprzez Maaag » Wto Sie 04, 2009 12:14 pm

Ja nie muszę być zazdrosna, bo mąż nie daje mi powodów. Jest fizjoterapeutą i masażystą. Większość ludzi, jak to słyszy od razu myśli o roznegliżowanych kobietach, podtekstach erotycznych i scenach zazdrości.
A tymczasem piękne młode ciałka zdarzają się naprawdę niezwykle rzadko, a zazwyczaj jego pacjentami są starsi schorowani ludzie. Może dziwnie to zabrzmi, ale wyleczyłam się już z podejrzliwosci "zawodowej". Nie pilnuję, nie sprawdzam, nie dopytuję kogo i kiedy masuje.

Ja nie daję mu powodów do zazdrości, on mi również i jest ok.

A tak swoja drogą, to dawno mnie tu nie było na forum. Chyba czas to zmienić:)
Mag cancan
Awatar użytkownika
Maaag
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 26
Rejestracja: Pią Lis 10, 2006 10:06 pm
Miejscowość: Wrocław, Gliwice

Postprzez Gatto » Śro Sie 12, 2009 1:44 pm

i bardzo dobrze....
chorobliwa zazdrosc przewaznie doprowadza tylko do tragedii....
a koncu to chlopaka zawod..to co..ma przestac pracowac?? :)
Choc daleko..ciagle blisko

Awatar użytkownika
Gatto
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1175
Rejestracja: Czw Wrz 25, 2008 12:19 pm
Miejscowość: Haga

Postprzez calineczka » Śro Sie 12, 2009 2:12 pm

Gatto, zgadzam sie z Toba w stu procentach.
Zwiazek powinno sie raczej budowac na wzajemnym zaufaniu, chorobliwa zazdrosc moze tylko spowodowac klopoty.
Awatar użytkownika
calineczka
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 178
Rejestracja: Wto Paź 02, 2007 4:32 pm
Miejscowość: Wroclaw/Londyn

Postprzez angelika » Czw Sie 13, 2009 10:45 am

ojjjjjjjjj zazdrość może wiele zniszczyć:/  (przekonałam się na własnej skórze ) niestety ja jestem typem zazdroścnika :/ Najbardziej drażniły mnie tematy związane z EX mojego narzeczonego wrrrrrrrrrr. Ale w końcu dałam sobie z tym spokój i jest ok :)
angelika
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 138
Rejestracja: Czw Cze 25, 2009 7:51 pm

Następna

Wróć do Między nami kobietami



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>