Antykoncepcja a spowiedź

inne tematy, wasze sugestie, opinie, rady

 

Postprzez Nanu » Wto Maj 18, 2010 8:52 pm

marlenn napisał(a):
Nanu napisał(a):
myszka_miki napisał(a):
Moim zdaniem nie miał takiego prawa!!!


Miał prawo jeżeli nie było z jej strony szczerego żalu. A skoro regularnie współżyje, to gdzie tu żal i postanowienie poprawy i zaprzestanie?
A niby dlaczego mialaby zalowac?


Jeżeli nie żałuje, to spowiedź nie ma sensu.

Antykoncepcja jest grzechem. Czy się to komuś podoba, czy nie.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 8:12 am

Antykoncepcja, gdyby się że tak powiem "czepić" szczegółów grzechem nie
jest, a raczej nie potrafię znaleźć uzasadnienia w podstawach wiary,
dlaczego miałaby być...



Grzechem wg. kościoła jest aborcja, bo zabijasz "życie" - co do momentu,
w którym życie powstaje, zasadności uznania aborcji za grzech i w ogóle
aborcji jako takiej, dyskutować nie chcę - każdy ma swoje zdanie, ja
również i nie jest ono zgodne z kościelnym, więc nie wnikajmy...
Wracając do antykoncepcji, antykoncepcja nie jest złamaniem przykazania
"nie zabijaj", ponieważ nie niszczy życia poczętego - bo przeciwdziała z
definicji poczęciu. Co prawda pani na naukach twierdziła, że zabijane
są plemniki (umierają w prezerwatywie) oraz zaburzany jest cykl
jajeczkowania (tabletki) ale pozwolę sobie zauważyć, ze i jedne i drugie
obumierają naturalnie, a jak za ostro, ale trafiając w sedno
powiedziała kiedyś moja koleżanka "prześcieradłom i podpaskom pogrzebów
się nie urządza"...



Kolejny argument, który na naukach słyszałam, to że "antykoncepcja łamie
nakaz rozmnażania się i zaludniania ziemii przez człowieka." No jako
żywo łamie, tylko nie rozumiem, dlaczego antykoncepcja jest zła (bo
łamie), a kalendarzyk jest dobry (też łamie... ale "po Bożemu). I tu mam
wrażenie rozchodzi się wyłącznie o sex i powstrzymywanie się od niego.
Bo dzięki antykoncepcji współżyć możemy w dowolnym momencie, a przy
kalendarzyku trzeba liczyć, powstrzymywać sie, etc... Rozumiem obawy
kościoła, że sex się w końcu ludziom "na głowę rzuci", jak będzie za
łatwo, ale kurcze, sex z osobą którą kocham jest piękny i dobry, więc
dlaczego miałabym się od niego powstrzymywać? Żeby było weselej ta sama
Pani na naukach mówiła, ze mężowi nie powinno się sexu odmawiać bo
będzie sfrustrowany :/ Czyli z jednej strony się powstrzymujemy
(kalendarzyk), a z drugiej nie odmawiamy... efekt działania u Pani 7
dzieci... no fajnie, jeśli jest z tym szczęśliwa i ma je z czego
utrzymać, to czemu nie, ale ja bym chciała trochę mniej i dopiero za
jakiś czas...



Padł też argument, że antykoncepcja jest złem bo ingeruje w naturalne
procesy zachodzące w ciele kobiety. No i znowu, owszem, ingeruje, ale
ingerują też leki, kosmetyki, etc... poza tym większości kobiet trzeba
ingerować - niestety co raz więcej kobiet ma problemy z równowagą
hormonalną i antykoncepcja "wyrównuje" i porządkuje gospodarkę
hormonalną (oczywiście obojętna nie jest, ale bardziej pomaga, niż
szkodzi, jeśli dobrze brana). Poza tym istnieją prezerwatywy, które nie
ingerują.



Suma sumarum, do dnia dzisiejszego nikt mi nie wytłumaczył, dlaczego
antykoncepcja jest zła. Jedyne co usłyszałam, to "bo tak, bo tak mówi
Kościół", a ja się zastanawiam: Kościół, kościół czy księża?

Niezapominajka napisała, że niektóre kwestie przedstawiane przez kościół
są nieżyciowe, powiedziałabym inaczej - kościół nie rozwija się, nie
chce/nie potrafi przystosować się do problemów, które pojawiają się wraz
z upływem czasu. Stad tyle wątpliwości i zniechęcenia wśród wiernych -
bo zamiast wskazywać drogę, pomagać zrozumieć siebie i Boga, księża
zajmują się polityką i tropieniem "tajemnic alkowy" (od razu zastrzegam,
że mówię mocno uogólniając - o obrazie kościoła całościowym - chociaż
znam kilku niezwykłych ludzi Kościoła, dzięki którym nie tylko moja
wiara i świadomość się umacniają, ale też wierzę, ciągle wierzę, że
kościół może się zmienić).

Zgadzam się z dziewczynami, że spowiedź jest sprawą indywidualną  i
powinna być bardziej rozmową o sprawach, które nas martwią, które są
niejasne, niż szkolnym "klepaniem" grzechów (bez zastanawiania się o
czym mówią, dlaczego to jest złe i czy żałują). Uważam, że spowiedź
powinna przede wszystkim prowadzić do zrozumienia, a dopiero w następnej
kolejności do żalu i chęci poprawy oraz zadośćuczynienia.

Jeśli tak nie jest, no cóż, gdzieś był watek o hipokryzji :)
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez kazia_k » Śro Maj 19, 2010 9:05 am

podpisuję się pod wszystkim co napisała Kociaczek ..
kazia_k
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Pon Lut 09, 2009 3:56 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez Nanu » Śro Maj 19, 2010 10:00 am

kociaczek napisał(a):Antykoncepcja, gdyby się że tak powiem "czepić" szczegółów grzechem nie
jest, a raczej nie potrafię znaleźć uzasadnienia w podstawach wiary,
dlaczego miałaby być...



To raczej mało się znasz na nauce KK.

Antykoncepcja jest grzechem, bo wpływa na organizm kobiety albo mężczyzny (w przypadku wszelkich chemicznych środków), a Bóg tak go stworzył, że nie ma potrzeby poprawiać (oczywiście jeśli jest choroba, to należy, ale gdy jest się zdrowym to nie).
Dodatkowo małżeństwo ma być otwarte na nowe życie. Przy antykoncepcji zamyka się.

Bardzo w skrócie napisałam. Na internecie jest wiele bardziej szczegółowych wyjaśnień. Ale najważniejsze, to chodzi o wpływ tych środków na organizm.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 10:20 am

Nanu, proszę przeczytaj uważnie całość mojej wypowiedzi, zanim zarzucisz mi brak znajomości nauki KK...

Jak napisałam, na organizm wpływają też leki, kosmetyki, chemia z żywności, a nie są uznane za "grzeszne". Poza tym antykoncepcja "niechemiczna" również jest grzechem, a nie wpływa na organizm - no, chyba, ze ktoś prezerwatywę czy krążek połknie... Zresztą jak pisałam tabletki o działaniu antykoncepcyjnym są często przepisywane kobietom, które mają problemy z hormonami bądź dermatologiczne. I co wtedy? Leki - leczenie, którego skutkiem ubocznym jest działanie antykoncepcyjne - można brać? nie można? Spowiadać się, czy zamknąć oczy i tłumaczyć sobie, że przecież to lekarstwo? Hipokryzja dla mnie w czystej postaci... porównanie dalekie, ale dla mnie mechanizm ten sam - muzułmanom nie wolno pić mocnego alkoholu, ale jeśli dodadzą do niego wody, to mętnieje i wygląda jak mleko i wtedy już można... bo Allach widzi mleko...

Po drugie, jeśli małżeństwo ma być związkiem otwartym na nowe życie, a antykoncepcja tą drogę zamyka, to dlaczego kosciół promuje "naturalne metody planowania", które również z założenia tą drogę zamykają. ja wiem, ze można powiedzieć, ze naturalne planowanie ma na celu wybranie najlepszego dnia na poczęcie dziecka, ale jednak większość ludzi, którzy się ta metoda posługują, robią to po to, żeby ustalić które dni są niepłodne ergo kiedy mogą się kochać, żeby dziecka i życia nie było. Jak dla mnie zakrawa to na lekką hipokryzję, a w najlepszym wypadku daleko posuniętą niekonsekwencję.

I mały offtop: małżeństwo zazwyczaj jest otwarte na nowe życie. Większość z nas, chciałaby mieć dzieci, ale świadome i dobre małżeństwo powinno wiedzieć, że nie wystarczy dziecko "mieć", trzeba o nie również dbać, utrzymać, wychować. I szczerze mówiąc wolę grzeszyć i mieć dziecko wtedy, kiedy będę na to gotowa - kiedy będzie mnie na jego utrzymanie stać, kiedy będę mogła mu zapewnić jak najlepsze warunki życia i edukacji, kiedy nie będę się zaharowywać, żeby móc mu dać jeść, a ono będzie nieszczęśliwe, bo rodzice w pracy. Bardzo chcę dziecka, ale chcę mieć możliwość wybrania momentu, tak by móc się razem z nim cieszyć jego dorastaniem i odkrywaniem świata. Najłatwiej jest powiedzieć - trzeba mieć dziecko, jak najszybciej, jak najwięcej, bo kościół mówi, że trzeba... Nie powinno tak być... dziecka nie trzeba mieć, dziecko to żywy człowiek, o którego trzeba dbać, a jeśli ktoś wie, ze sobie z tym nie poradzi, nie jest gotowy, albo po prostu nie chce, to powinien mieć wybór i swobodę powiedzenia: nie chcę i nie będę miał dzieci.
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez Mikaa » Śro Maj 19, 2010 11:29 am

kociaczek BRAWO!!Nie moglas tego lepiej napisac:))
Mikaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2484
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 1:09 pm
Miejscowość: Wroclaw

Postprzez berbyll » Śro Maj 19, 2010 11:55 am

Kociaczku, ale się rozpisałaś :) Zgadzam się z Tobą. Moim zdaniem antykoncepcja też nie jest grzechem i spowiadanie się z tego dla mnie jest dziwne, ale ... życie.

Nanu, a Ty chyba za bardzo wczytujesz się w to co piszą w internecie.

Nigdy nie dojdzie się jak jest naprawdę, bo każdy ma swoją rację. Sprawy religii są bardzo ciężkim tematem i każdy miałby bardzo dużo tutaj na pewno do powiedzenia :)


Awatar użytkownika
berbyll
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1024
Rejestracja: Pon Lis 23, 2009 9:52 pm
Miejscowość: ...

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 12:39 pm

Oj, ja wiem... kilka razy się w język..eee, w palce gryzłam, bo jak już temat ruszę, to koniec :)  
Od razu zaznaczam, że to co pisałam jest moją i tylko moja opinią i światopoglądem. Jeśli ktoś uważa inaczej, szanuje to i mama nadzieję, że uszanuje moje podejście. I zawsze chętnie dyskutuję, do momentu, kiedy staję przed argumentem z gatunku "bo tak" albo "nie, bo nie"... mnie się wtedy nóż otwiera i kły jadowe rosną... bo tak :D

Rozmowy o wierze, religii czy kulturze i światopoglądzie są trudne, ale to nie znaczy, że nie warto rozmawiać. Według mnie ( i jeszcze kilku "większym" ode mnie) dzięki wątpieniu i ciągłemu poszukiwaniu odpowiedzi można dojść do prawdy... jakakolwiek by ona nie była.

Co do spowiedzi - proponuję, żeby każdy spowiadał się z tego, co uważa, że powinien wypowiedzieć i zrobił to w taki sposób, jaki uważa za stosowny. I jeszcze mały kij w mrowisko... uważam, ze ksiądz nie ma prawa nie dać rozgrzeszenia. Tak naprawdę rozgrzeszenie daje Bóg, ksiądz powinien wysłuchać, doradzić, wskazać jak naprawić błędy i zadośćuczynić, albo ewentualnie pomóc zrozumieć gdzie popełniliśmy błąd.

Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez berbyll » Śro Maj 19, 2010 1:02 pm

Zgadzam się z Tobą :) Wiadomo, że nikt nie chce nikogo obrazić tylko wyrazić swoje zdanie :)

Ja często w życiu kłócę się na takie tematy z rodziną, a nawet czasami ze znajomymi. Jak zacznę to też nie umiem skończyć, a najlepsze jest to, ze wtedy ciśnienie nieźle mi się podnosi hehe

Jestem katoliczką, ale nie wszystko jest dla mnie "normalne".

Ja potrafię nawet z księdzem wejść w niezłą dyskusję. Kiedyś na kolędzie na temat ślubu rozmawiałam z księdzem i chyba zrezygnował z rozmowy, bo szybko wyszedł :D


Awatar użytkownika
berbyll
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1024
Rejestracja: Pon Lis 23, 2009 9:52 pm
Miejscowość: ...

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 1:52 pm

Skąd ja to znam
Mi się ciśnienie podnosi kiedy osoba z którą rozmawia po prostu "klepie", bezrefleksyjnie, bez zrozumienia zdania zasłyszane z ambony... albo z radia, Tv, etc... dlatego musiałam oficjalnie obiecać Przyszłemu że na temat religii i polityki z jego dalsza rodziną i osobami nie znajomymi na weselu rozmawiać nie będę (bliższe znają mnie i moje poglądy :)
"Jak nie potrafisz spokojnie, to o kwiatkach rozmawiaj... o pogodzie"... no, chyba będzie trzeba :D
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez Nanu » Śro Maj 19, 2010 2:07 pm

Kociaczek, miałam mało czasu wtedy bardziej szczegółowo się rozpisać, więc teraz to zrobię.

Raz: nie porównuj tabletek antykoncepcyjnych, które zmieniają gospodarkę hormonalną z np tuszem do rzęs albo kremem do rąk.
Dwa:
w przypadku gdy kobieta bierze tabletki aby wyrównać poziom hormonów lub uregulować cykl, to bierze je jako leki. A nie środek prewencyjny przeciwko ciąży. Wtedy to nie jest grzech i jest jak najbardziej dopuszczalne.
Trzy: NPR nie jest środkiem antykoncepcyjnym, bo nie ingeruje w organizm. To sposób na poznanie cyklu i świadomy wybór - albo chcę mieć dziecko i kocham się w dni płodne, albo jeszcze nie teraz i powstrzymuję od tego.
Cztery: Ksiądz jest 'narzędziem' w ręku Boga. Udziela rozgrzeszenia w Imieniu Pana mówiąc: "I ja odpuszczam tobie grzechy" ("Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego!
Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane."

Ewangelia wg św. Jana 20,23)
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez Mikaa » Śro Maj 19, 2010 2:14 pm

OMG!!! Nanu chyba pomylilas fora - to nie jest forum o naukach kosciola!
Mikaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2484
Rejestracja: Śro Sty 14, 2009 1:09 pm
Miejscowość: Wroclaw

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 2:29 pm

Oj Nanu, proszę raz jeszcze, czytaj uważnie moje wypowiedzi...

Raz: nie porównuję, chociaż chemia chemią pozostaje i wiele "suplementów diety" czy innych cudów z pogranicza medycyny i kosmetyki jest bardzo szkodliwych. Nie mówiąc o chemii, która przyjmujemy z jedzeniem...

Dwa: i tego nie rozumiem, czyli tabletka tak, jeśli jest lekiem, ale już nie, jeśli ma zapobiegać zajściu w ciążę, ale już NPM, które też może przeciwdziałać zajściu w ciążę, jest dobre??? Brakuje mi tu logiki.... A poza tym co z kobietami, które przyjmują tabletki ze względu na zdrowie, a przy okazji są zadowolone, bo działają też jako środki antykoncepcyjne? Mają się spowiadać z leku, który ma działanie antykoncepcyjne, czy są rozgrzeszone z antykoncepji, bo "one tylko biorą leki".

Trzy: Prezerwatywa też nie ingeruje w organizm, chyba, że ktoś ją zje. Każda antykoncepcja, a także  NPM i stosunek przerywany, mają na celu pomóc w świadomym planowaniu poczęcia czy też zapobiec nie planowanemu. Pomijając drobny fakt, że jest to metoda bardzo nieskuteczna - na zmiany temperatury i wyglądu śluzu mają wpływ czynniki zewnętrzne takie jak temperatura ogólna, dieta, stres i wewnętrzne jak infekcje, zmęczenie,etc... - jest to forma antykoncepcji.

Cztery: z tego co wiem, każdy człowiek jest narzędziem w ręku Boga. Ksiądz powinien być przewodnikiem, a nie sędzią. Podpierasz się Pismem Świętym, ale warto pamiętać, ze chociaż natchniona, to jest to dość "leciwa" księga oparta mocno an symbolach i odczytywanie jej dosłownie mija się kompletnie z celem. Szczególnie, ze obecnie świadomość ludzi jest dużo większa niż wtedy. Księża byli wykładnia i wyrocznią wtedy, kiedy zwykły prosty człowiek nie miał dostępu do wiedzy - był nieczytaty, niekumaty i nie miał czasu nad zastanawianiem się nad wiarą i moralnością. Na szczęście troszkę się to zmieniło. Poza tym pamiętajmy, że ksiądz jest tylko człowiekiem - z definicji omylnym i niedoskonałym - więc nie uzurpowałabym mu prawa do ferowania wyroków "równoważnych" z wyrokiem Boga.
Jak już pisałam i raz jeszcze powtórzę: Ksiądz powinien być doradcą, przewodnikiem w sprawach, o których wie więcej z racji łaski udzielonej mu przez Pana. Powinien pomagać, tłumaczyć i wskazywać drogę, a nie karać i karcić.
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez aernike » Śro Maj 19, 2010 2:32 pm

Marikka - nie przesadzaj - tytuł wątku jest jaki jest i Nanu właśnie opisuje w co wierzy i koniec kropka. Ja się z tym nie zgadzam, ale takie jest kościelne stanowisko i nasze dyskusje na ten temat i tak nic nie dadzą.
Dla równowagi:
"Every sperm is sacred
Every sperm is great
If a sperm is wasted
God gets quite irate"
:D

Awatar użytkownika
aernike
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1051
Rejestracja: Wto Lut 24, 2009 11:04 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 2:35 pm

oj, aernike, zabawę psujesz ;) daj podyskutować :)

Poza tym nie do końca się zgadzam, ze takie jest stanowisko i kropka... zawsze warto rozmawiać, spierać się, bo bez tego "z miejsca" byśmy nie ruszyli :) Monty rules... wieczorem sobie pooglądam  :D


Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez aernike » Śro Maj 19, 2010 2:49 pm

Dyskutować sobie możemy, ale co to da... To tak jak z prawem - nie zgadzamy się z absurdalnym ograniczeniem prędkości na drodze, ale za złamanie zakazu grozi nam mandat i koniec dyskusji... Oczywiście można protestować przeciwko danemu znakowi drogowemu, można urządzać demonstracje, ale czy to zostanie przez kogoś uwzględnione to już inna sprawa ;)
Nie mam na to wszystko recepty, bo akurat jestem raczej niewierząca i podłączam się raczej pod wątek o hipokryzji...

Awatar użytkownika
aernike
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1051
Rejestracja: Wto Lut 24, 2009 11:04 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Nanu » Śro Maj 19, 2010 2:55 pm

Kociaczek, nie przegadamy się nawzajem. Ty będziesz szukać kruczków i patrzeć z perspektywy osób, które mają własne poglądy na te sprawy i po prostu nie zgadzają się z tym co mówi Kościół.

Możemy uważać, że wszelaka antykoncepcja jest dobra, że seks przedmałżeński powinien być dopuszczany, ale to nie zmieni faktu, że jest to grzech i należy się spowiadać.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Postprzez kociaczek » Śro Maj 19, 2010 9:28 pm

Nanu, ja nie szukam "kruczków" ja rozmawiam z Tobą przedstawiając argumenty, jeśli znajdziesz takie, które mnie przekonają, to jestem gotowa przyznać Ci rację, ale powiedzenie, że tak jest i kropka, nie jest argumentem.
Ja podchodzę do większości rzeczy w życiu mocno refleksyjnie - zastanawiam się, dlaczego pewne rzeczy się dzieją, dlaczego są dozwolone czy zabronione - myślę i dzięki myśleniu i poszukiwaniu się rozwijam.
Do niczego nie powinno się podchodzić bezrefleksyjnie, bo po pierwsze, powoduje to, że bardzo łatwo człowiek zmanipulować, a po drugie, że przestajemy być jednostkami, a stajemy się masą, tłumem... a ja chciałabym mimo wszystko pozostać sobą.

I jeszcze mały kamyczek: trzeba się spowiadać? Naprawdę? A przypadkiem warunkiem dobrej spowiedzi nie jest żal za grzech i obietnica poprawy - warunkiem koniecznym?? A teraz, patrząc nawet na ten wątek, policz ile osób szczerze żałuje i ile osób rzeczywiście jest gotowe się poprawić - nie obiecać poprawę, obiecać łatwo, ale rzeczywiście się "poprawić". Wiesz, nie wiem co sobie Bóg myśli, ale tak na zwykle ludzkie pomyślenie, to hipokryzja w czystej postaci - wyspowiadam się, bo trzeba, a robić będę swoje.

aernike - no niby tak, ale parafrazując, gdyby wiele osób oprotestowało znak, to może osoby, które go tam ustawiły, zaczęłyby się zastanawiać czy może czegoś na rzeczy nie ma. Bardzo daleka jestem od namawiania do łamania prawa, ale mówić głośno, że niektóre zapisy się zdezaktualizowały, dawno nie są przestrzegane czy po prostu są złe i nieżyciowe, będę - może kto usłyszy.
Taka moja filozofia, że świat chciałabym na lepszy, a przynajmniej mniej zakłamany zmienić :) Może utopia, ale moja :D
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez Stefcia » Czw Sie 26, 2010 4:14 pm

kociaczek, zgadzam się z Tobą całkowicie. Często sama mam podobne refleksje.
Co do ingerencji- wtedy by wielu leków nie trzeba brać, bo są ingerencją. Może nie powinnam brać tabletek hormonalnych, które mi pomagaja, bo najwyraźniej Bóg tak stworzył mój organizm, że mam nie tylko mnóstwo torbieli, ale jeszcze jajniki pękają i przez to miałam operacje.. W końcu to jest ingerencja w organizm, zatruwam go hormonami. Więc by być zgodna z nauką Kościoła , to albo nie powinnam ich brać i w rezultacie doprowadzić się do niepłodności, albo brać, ale nie współżyć. Nie będę ukrywać , że korzystam z ich działania antykoncepcyjnego i nie żałuję. niedługo po ślubie pewnie przestanę.

Co do tego, że bez żalu i postanowienia poprawy nie powinno się iść do spowiedzi- spowiedź przedślubna nie jest  ze tak to ujmę, "dobrowolna"- ona jest wymogiem ze strony księży wobec ludzi, którzy chcą wziąć ślub kościelny. a to, czy stosują antykoncepcję, nie uważam za powód, aby odmawiać im prawa do ślubu przed Bogiem
Stefcia
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 59
Rejestracja: Czw Sie 26, 2010 8:57 am
Miejscowość: Rydzykowo

Postprzez Rudzia » Czw Wrz 02, 2010 9:06 am

Powiem tak kazda z was ma rację dziewczyny, chociaż popieram kociaczek. Dla każdego to jest kwestia indywidualna, kazdy postępuje zgodnie z własnym sumieniem. jesli o mnie chodzi nie zamirzam się z tego spowiadać przed księdzem bo wieloktronie sie przekonałam że wszytsko zależly od księdza. Tym bardziej że na chwile obecna nie zamierzam ani załować ani obiecać poprawy. To my zdecydujemy kiedy jesteśmy gotowi na powiekszenie rodziny a nie przypadek podyktowany, bo tylko taki akceptuje kościół.
Serdecznie DZIĘKUJEMY I POLECAMY: Salon Sukni Ślubnych "Anna Lisa" , Kwiaciarnia Glorioza; Cukiernia Spychała; p. Basia Romer - makijaż, Hotel Radisson; DJ Kamel:)

Rudzia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1319
Rejestracja: Pią Lip 09, 2010 5:06 pm
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Porady i komentarze ogólne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>