Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Aczkolwiek mąż i żona śpią na tej samej poduszce, to mają jednak przecież sny różne.

 

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez magicznacalineczka » Nie Mar 13, 2011 8:15 pm

Nie kazdego stac by od razu kupic nowe mieszkanie, no nie tyle nowe co wlasne. Czasem mieszkanie z tesciami to tylko przejsciowy okres, a u niektorych ten okres trwa kilkanascie lat. No to to juz przesada ha ha. Po slubie najlepiej kupic nawet na kredyt cos swojego, malego ale swojego. Teraz rynek mieszkaniowy ma duzy potencjal i duzo sie buduje, wiec wybor jest duzy. Tylko te ceny :(
Awatar użytkownika
magicznacalineczka
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 137
Rejestracja: Sob Lut 19, 2011 7:23 pm

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Nanu » Nie Mar 13, 2011 8:30 pm

Moja siostra mieszka z teściową i rodzeństwem męża od samego początku małżeństwa (będzie już prawie 15 lat). Mówiła mi kiedyś, że pierwsze dwa lata były koszmarne. Ale wiedziała, że nie ma szans na przeprowadzkę, więc nie miała wyjścia i musiała jakoś sobie poradzić.
[U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0egz2hq4twaep.png[/IMG][/URL]
[/U][URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zs8fwswtx6z85.png[/IMG][/URL]
[IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69blg6fbcp.png[/IMG]
[URL=http://www.suwaczki.com/][IMG]http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmflbnpltm.png[/IMG][/URL]
Awatar użytkownika
Nanu
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3529
Rejestracja: Pon Maj 17, 2010 10:28 am
Miejscowość: małopolska

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Erill » Nie Mar 13, 2011 8:48 pm

Nie zakładałabym rodziny bez opcji choćby wynajmu mieszkania. Nie wyobrażam sobie siedzieć na głowie żadnej z mam. Uważam, że mają prawo do własnej prywatnej przestrzeni i, że dzieci powinny się usamodzielniać.
W ekstremalnych sytuacjach jestem w stanie zrozumieć chwilowe pomieszkiwanie u rodziców ale to się zawsze kończy konfliktami, ingenerncją i tym, że brakuje granicy "moje dziecko się usamodzielniło". Zawsze będzie pouczanie bo nie ma poczucia, że dziecko ma wlasne zycie skoro mieszka z rodzicem.
[FONT=Century Gothic]"Langusta żywi się wyłącznie owocami morza.. lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem.."[/FONT]
Awatar użytkownika
Erill
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 254
Rejestracja: Śro Sty 12, 2011 3:45 am
Miejscowość: Wroc.Love

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez pola102 » Śro Sty 16, 2013 3:40 pm

Skoro miałaś wątpliwości to nie trzeba było ładować się pod wspólny dach z teściową. Teraz już za późno. Przypuszczam, ze zostaniecie tam z mamusią na zawsze. Skoro masz dość po 2 miesiącach wyobraź sobie co będzie z tobą po roku. Jeśli jest ci źle to spakuj walizkę i wyprowadz się, wynajmij stancję i żyj samodzielnie, bo podejrzewam, że dopóki nie wstrząśniesz swoim męzem to nic się nie zmieni w jego zachowaniu a ty się wykończysz.
pola102
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 2
Rejestracja: Śro Sty 16, 2013 3:33 pm

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Mysiakowata » Czw Sie 15, 2013 9:36 pm

U nas było tak, że Mąż mieszkał z tatą na piętrze domu (3 pokoje, kuchnia, łazienka), a na parterze mieszka babcia. Mieliśmy do wyboru zwlekać jeszcze kilka lat ze ślubem, albo zamieszkać razem. Zdecydowałam, że mogę pomieszkać kilka lat z teściem w jednym mieszkaniu, tym bardziej, że więcej go w nim nie ma, niż jest :P Mieszkam z ukochanym od 1,5 roku, małżeństwem jesteśmy 2,5 miesiąca, przez ten czas nigdy nie miałam żadnego konfliktu z teściem, nie wtrąca się w nasze sprawy, szanuje naszą prywatność, słowem - nie mam na co narzekać i bardzo się cieszę, że podjęliśmy decyzję o zamieszkaniu tu :) Dużo gorzej jest z babcią, która odkąd nie żyje dziadek, we wszystko się wtrąca i próbuje nami wszystkimi rządzić. Każdego dnia są z jej udziałem mniejsze bądź większe sprzeczki, bo choć ma własne mieszkanie, to albo nas zaczepia ciągle na podwórku, albo do nas przychodzi. Jej mieszkanie kiedyś będzie nasze, ale naprawdę nie chodzi o to, że nie umiemy się doczekać i że mamy nadzieję, iż ona szybko je zwolni. Żyłoby nam się tu wszystkim wspaniale, gdyby nie jej trudny charakter. Bo mnie naprawdę nie przeszkadza, że miałabym jeszcze te kilka lat pomieszkać z teściem :P Choć wiem, że wielu osobom to się może wydawać dziwne ;-) Też zawsze byłam zwolenniczką teorii, że młode małżeństwo powinno mieszkać oddzielnie, bez którychkolwiek rodziców. Jak widać - życie często weryfikuje nasze poglądy :)
Ziemia staje w miejscu, czując mocne bicie naszych serc... :)



Awatar użytkownika
Mysiakowata
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 566
Rejestracja: Czw Lis 29, 2012 12:23 pm
Miejscowość: Piekary Śląskie

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Pina_Colada » Nie Wrz 15, 2013 10:54 pm

Po 8 latach związku, 6 latach mieszkania razem (u jego rodziców) i 5 latach małżeństwa powiem jedno....

NIE dla mieszkania z rodzicami po ślubie.

CHodźbyście myślały że jest super, że mamusia czy teściowa niby zawsze pomoże, choćbyście mięli osobne wejście to I TAK BĘDĄ SIĘ WTRĄCAĆ.

Piszę to z własnego doświadczenia, moje małżeństwo tak naprawdę istnieje tylko na papierze, od 3 lat z mężem tkwimy w mega kryzysie a głównym problem jest to że

1. Mieszkamy z jego rodzicami którzy non stop wtrącają się w nasze małżeństwo i sposób jaki wychowujemy nasze dzieci
2. Mimo tego że mąż ma 32 lata moja teściowa dalej go niańczy i traktuje jak dziecko a mężowi bardzo się to podoba
3. Mimo moich ciągłych próśb mąż non stop chodzi i opowiada mamusi i siostrze o naszych problemach małżeńskich a te NIESTETY zawsze mają coś do powiedzenia i non stop udzielają mu "mądrych" rad.

I żeby nie było.....zamieszkaliśmy z moimi teściami z konieczności, mamy osobne mieszkanie w ich domu, osobne wejście, mieliśmy u nich mieszkać max 3 lata, było słodko do czasu.....Niestety mojemu mężowi jest zbyt wygodnie u rodziców i nie spieszy się do wyprowadzki, do tego nie widzi problemów jakie niszczą nasz związek, nie zamierza dorastać, nigdy nie staje w mojej obronie jak jego matka wiesza na mnie posy, nie wspiera mnie. Nawet w kwetsi naszych dzieci nie stanie po mojej stronie....

Przykład...

Kategorycznie zabraniam dawać dzieciom czekoladę przed sten.....mimo to babcia i tak im ją daje a mąż jej za to nie gani bo "przecież nie odmówi dziecku"

Kategorycznie zabraniałam napychać moje dzieci chipsami mimo to mąż mnie w tym nie wspiera i jak widzi że babunia daje chipsy to nie reaguje

Ogólnie jeżeli chcecie stworzyć z waszymi mężami zdrowy, dorosły i dopiwedzialny związek radzę wyprowadzić się od rodziców jak najdalej I nie mówię tu tylko o waszych teściowych kochane ale i o waszych mamusiach bo to działa w obie strony!

Pamiętajcie po ślubie najważniejsi dla siebie jesteście wy! Ty dla męża, mąż dla ciebie. Macie się nawzajem wspierać, bronić i popierać.  Każdą decyzję dotycząca waszego związku podejmujecie wspólnie, dużo ze sobą rozmawiajcie, snujcie na wzajem swoje przekonania, decyzje....Jeżeli partner ustali jakies granicie nie przekraczajcie ich, jeśli coś obiecujecie dotrzymujcie obietnic....

I najważniejsze nie pozwólcie aby wasi rodzice Was poróżnili bo uwierzcie mi że na bank świadomie bądź nieświadomie będą to robić.
Awatar użytkownika
Pina_Colada
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 2
Rejestracja: Nie Wrz 15, 2013 10:32 pm

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Nadya » Pon Lut 03, 2014 7:37 pm

Ja nie wyobrażam sobie wspólnego mieszkania z moimi przyszłymi teściami. Mamuśka mojego narzeczonego jest kobietą raczej z trudnym charakterem. Codziennie rano ustala każdemu z członków rodziny grafik na dzień. Każdy ma dzień rozplanowany do pół godziny. Telewizję można włączyć tylko wtedy kiedy ona ma ochotę bo inaczej była by to strata cennego czasu. Normalnie koszmar !
Awatar użytkownika
Nadya
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 23
Rejestracja: Śro Paź 02, 2013 11:47 am
Miejscowość: miasteczko

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez asia548 » Śro Kwi 02, 2014 6:25 am

Nie wyobrażam sobie tego - prędzej czy później po prostu musi się to źle skończyć
asia548
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 99
Rejestracja: Pon Mar 10, 2014 10:02 am

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez asia548 » Pon Kwi 07, 2014 6:34 pm

Współczuję - na długo czy to raczej przejściowy stan?
asia548
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 99
Rejestracja: Pon Mar 10, 2014 10:02 am

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez helianthus » Czw Kwi 10, 2014 8:23 am

dzięki Bogu tak się złożyło, że jesteśmy 3 lata razem i od trzech lat mieszkamy razem w naszym mieszkaniu (ja wzięłam kredyt). Inaczej już dawno byśmy się rozeszli, a to dzięki jego "kochanej" mamusi.

Babsztyl tak kombinuje, żeby synalek (41 lat)  wrócił do niej. Średnio raz na 2-3 tygodnie urządza awantury (przez telefon) o jakieś wymyślone rzeczy, ostatnio jej przebojem jest to, że twierdzi, że zdradzam narzeczonego. Bo ktoś jest coś tam powiedział, że ja na jakiś portalach randkowych się ogłaszam i, że ma to natychmiast sprawdzić i, że skoro moja matka się rozwiodła z pierwszym mężem to ja też się z nim rozwiodę i takie bzdury. Z chęcią wysłałabym ją do psychiatry, ale nie da rady. Na razie usłyszała, że nie chce jej na oczy widzieć i, że jeśli nadal będzie wymyślać, to ewentualne przyszłe wnuki będzie na zdjęciach oglądać.
helianthus
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 2
Rejestracja: Czw Gru 12, 2013 2:41 pm

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez Andrzej744 » Pon Mar 02, 2015 2:53 pm

Na szczęście ja nie musiałem gnieździć się u teściów po ślubie. Nie wyobrażam sobie takiego czegoś :)
Andrzej744
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 4
Rejestracja: Nie Mar 01, 2015 2:04 am
Miejscowość: Rzeszów

Re: Wspólne mieszkanie z TEŚCIAMI!?

Postprzez toniwed » Pią Sie 07, 2015 8:42 am

Nigdy w życiu bym się na coś takiego nie zdecydowała:)
toniwed
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 74
Rejestracja: Wto Paź 14, 2014 9:17 am

Poprzednia

Wróć do Mąż i żona



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>