A jak wyglądały wasze zaręczyny?

jak wyglądały Wasze zaręczyny, jak sobie wyobrażacie zaręczyny? Formalności, nauki, kursy przedmałżeńskie, protokół kanoniczny, papierowe sprawki, rola świadków

 

A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez laszka » Czw Lut 14, 2008 10:51 am

Dziewczyny a jak wyglądały Wasze zaręczyny? Coś się innego zdarzyło, niespodziewanego, a może same zaręczyny były nietypowe?
Moje można zaliczyć do nietypowych. Pojechaliśmy z M. do Czech, dokładnie do Nachodu tam jest (jak twierdził M.) piękny zamek. Zamek owszem i jest, ale jego pięknośc już przemineła. Ale to nic- przed wyjazdem pytam M. czy mogę ubrać spódnicę, buty na obcasie- chciałam ładnie wyglądać, bo się domyślałam o co chodzi. M., powiedział, że oczywiście. Jak dojechaliśmy do Nachodu okazało się, że na zamek trzeba iść na piechotę- a niby kiedyś można było autem wjechać. Podejście pod zamek- super-kamienne schody, a ja w tym szpilkach, jak nas mijali to myślałam, że ludzie pospadają z tych schodów- tak się śmiali.
Jak już weszliśmy na górę to M stwierdził, że mu sie nie podoba i pojechaliśmy do Szczytnej., I tam dostałm piękny pierścionekp- oczywiście powiedziałam TAK.
Ale to nie koniec- po tym wszystkim wylądowaliśmy na ostrym dyżuże - bo miałam podejrzenie wyrostka :) ale na szczęście to tylko jakies bóle mięśniowe były :)
laszka
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 632
Rejestracja: Pon Cze 04, 2007 12:37 pm
Miejscowość: wrocław

Postprzez maggiebolo » Czw Lut 14, 2008 2:08 pm

Nie wiem czy moje zaręczyny były aż tak nietypowe :) Dziwne było może to , że z moim P. zaczęliśmy przebąkiwać o ślubie i dacie jeszcze zanim dostałam cudowny diament na palec. Po jakimś miesiącu wybraliśmy się na poszukiwania odpowiedniego pierścionka - byłam w tej powiedzmy komfortowej sytuacji że wybrałam to co mnie urzekło i mogłam go chwilkę miec na palcu podczas przymiarki :) Oczywiście daty nie znałam i mój P. schował pierścionek :( . Któregoś pięknego dnia mój przyszły małżonek kupił winko,świece,włączył nastrojową muzykę i oświadczył mi się-oczywiście powiedziałam TAK. Wszystko przebiegło tak jak to sobie wyobrażałam :)
Awatar użytkownika
maggiebolo
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 63
Rejestracja: Śro Lut 13, 2008 7:29 pm
Miejscowość: Milicz

Postprzez pepsicOLA » Nie Mar 09, 2008 7:47 am

hm... jak sobie przypomnę nasze zaręczyny to mam błogi usmiech na twrazy... O tym, że Esio chce mi się oświadczyć wiedzieli wszyscy dookoła, dopytywali kiedy zamierza to zrobić itd. Ja nie poganiałam, nie naciskałam, zostawiłam sprawy żeby biegły swoim torem, od czasu do czasu pokazywałam mu jakiś pierścionek z delikatna aluzją, że mi sie podoba itd... Dzień przed "dniem zero" byliśmy na urodzinowej imprezce u kolegi. Po dwóch pwiach włączyła mi się kaseta pt "pierścionek" i bardziej na żarty niż na serio - zapytałam Esia czy kupi mi pierścionek, on "jaki?: a ja na to że dobrze wie. To powiedział, że w tym miesiącu nie ma pieniędzy i że w następnym. Pomyslałam, ok. Wtedy nie słyszałam pytań znajomych i ich uśmeichów też nie widziałam. A następnego dnia Ukochany zbarał mnie na obiad do super włoskiej knajpki, kiedy kelrer odszedł z zamówieniem powiedział, że chciałby mi podziękować , ze z nim jestem i oświadczyć. A ja w głowie pomyślałam, ale co on mi chce oświadczać. Dopiero jak zobaczyłam w pudełeczku pierścionek dokładnie taki jak chciałam, w jaki się wpatrywałam zrozumiałam i mi mowę odebrało. I dzisiaj mija właśnie rocznica naszych zaręczyn...
Awatar użytkownika
pepsicOLA
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 440
Rejestracja: Nie Wrz 30, 2007 3:13 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez anetka_b » Pon Mar 10, 2008 8:27 pm

U mnie nie bylo swiec, kolacji ani nastrojowej muzyki. Ktoregos ranka (dokladnie 20 sieprnia 2005) obudzilam sie ze slicznym pierscionkiem na palcu. Moj skarbelek niezle sie nameczyl zeby go wlozyc nie budzac mnie przy tym. No i mu sie udalo :):):)  Bedziemy sobie slubowac w czerwcu 2009.
Ostatnio edytowany przez anetka_b, Pią Mar 14, 2008 7:40 pm, edytowano w sumie 1 raz
anetka_b
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 869
Rejestracja: Pią Lut 29, 2008 7:52 pm

Postprzez sowa » Czw Mar 13, 2008 11:35 am

heh anetka_b nie dał ci prawa głosu:):):)
U nas było romantycnie i nie:)
....zeszłe wakacje, sierpień, kilkudniowy wypad do trójmiasta. W sumie przedostatniego dnia już było nam tak milusio i dobrze oderwanym od świata i pracy, że zaczeliśmy rozmawiać o nas i oboje stwierdzlśmy, że to już ten czas (oczywiście ja chciałam wcześniej, on jak sie pozniej przyznał też :) ) Mieszkamy ze sobą ponad trzy latawiec wielkiej niespodzianki nie było :)
Na skwerze Kościuszki w galerii handlowej wybraliśmy pierścionek, który on od razu zapakował i nie pozwalał go oglądać;) kupiliśmy pyszne winko, pizze  i potuptaliśmy pod kliff z dala od ludzi i reszty świata!
Morza szum, zachód słońca, kolanko  i te sprawy
Awatar użytkownika
sowa
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 177
Rejestracja: Czw Sty 24, 2008 11:37 am
Miejscowość: ZG

Postprzez anetka_b » Pią Mar 14, 2008 7:39 pm

sowa napisał(a):
heh anetka_b nie dał ci prawa głosu:):):)
U nas było romantycnie i nie:)
....zeszłe wakacje, sierpień, kilkudniowy wypad do trójmiasta. W sumie przedostatniego dnia już było nam tak milusio i dobrze oderwanym od świata i pracy, że zaczeliśmy rozmawiać o nas i oboje stwierdzlśmy, że to już ten czas (oczywiście ja chciałam wcześniej, on jak sie pozniej przyznał też :) ) Mieszkamy ze sobą ponad trzy latawiec wielkiej niespodzianki nie było :)
Na skwerze Kościuszki w galerii handlowej wybraliśmy pierścionek, który on od razu zapakował i nie pozwalał go oglądać;) kupiliśmy pyszne winko, pizze  i potuptaliśmy pod kliff z dala od ludzi i reszty świata!
Morza szum, zachód słońca, kolanko  i te sprawy

Hej Sowa, Masz racje nie dal  prawa glosu::):): zalozyl i bylo po sprawie:)):) Na szczescie jestesmy szczesliwymi narzeczonymi juz prawie 3 lata

anetka_b
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 869
Rejestracja: Pią Lut 29, 2008 7:52 pm

Postprzez kasior » Sob Mar 15, 2008 8:57 am

Jak ktoś się mnie pyta kiedy i jak się zareczyliśmy i zaczynam opowiadać to jest od razu zachwycony bo myśli, ze to wyglądało bardzo romantyczne bo nad Niagarą:) Na te wakacje wybraliśmy się do usa na program work and travel żeby pracować od rana do nocy. W połowie naszego pobytu wybraliśmy się nad Niagarę i tam właśnie oświadczył mi się Tomek. Wszystko by było idealnie gdybym o tym nie wiedziła. Ale dokładnie widziłam co się swięci bo pare tygodni wcześniej wybrałam sobie pierścionek. No więc gdy nadeszła ta chwila Tomek zwyczajnie wyciągnął pierścionek, zapytał się czy zostanę jego żoną, a na koniec kazał mi szybko go zakładać bo ludzie idą:)  Może nie były to najromatyczniejsze oświadczyny ale mi wystarczyły. Do tej pory się śmieję gdy przypomne sobie te słowa : szybciej bo ludzie idą.

Awatar użytkownika
kasior
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 489
Rejestracja: Sob Mar 08, 2008 4:46 pm
Miejscowość: Jelenia Góra

:)

Postprzez Honia » Sob Mar 29, 2008 3:57 pm

My sie zaręczylismy w tym roku w styczniu po ponad 7 latach życia ze sobą, ( dla formalności) ponieważ decyzje o slubie i rezerwacjach z tym zwizanych podjęlismy juz rok przed.
Bylismy w Zamki w Trzebieszowicach to taki hotel i tam spędzilismy relakcjujący weekend z programem SPA.
No i podczas długiej romantyczne kolacji doszło do zaeczym. Było przyjemnie i miło a piscionek dosłałam piekny w rózowym brylantem dwukorolory zw złota złetego  rodowanego.
pozdro
Honia
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 36
Rejestracja: Czw Sty 31, 2008 4:35 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez mariposa » Sob Mar 29, 2008 5:24 pm

A u nas było dość inaczej :) Coś tam podejrzewałam, bo jakieś 2 miesiące wcześniej tak nagle zaczęły się tematy związane z zaręczynami, ślubem, weselem itp., wizyty u jubilerów połączone z zabawami w zgaduj-zgadula-co ci się podoba :) Wszystko tak niby pół żartem - pół serio, ale wiadomo, że nawet takie rozmowy rozbudzą w babie nadzieje... :) Przyznam, że spodziewałam się, że COŚ może się zdarzyć podczas Świąt Bożego Narodzenia, bo taki czas w sam raz. Ale się nie zdarzyło, więc stwierdziłam, że pies pogrzebany i już nie ma na co liczyć w najbliższej przyszłości... Zapomniałam więc o sprawie i po świątecznym obżarstwie wyruszyliśmy całą zgraną wesołą ekipą na sześciodniowe szusowanie w Beskidy (choć ze śniegiem w tym roku dość deficytowo tam było... ale Sylwester najlepszy w moim życiu i to nie tylko wcale ze względu na to, co miało się dopiero stać :P). No i tak jakoś wyszło, że drugiego pięknego dnia, Luby mój niby to przypadkiem 'wpadł' na mnie na stoku, a dodam, że uczy się jeździć pod moim pilnym okiem dopiero drugi rok :) Postępy robi w zaskakującym tempie (co skromność nakazuje mi zaprzeczyć, że jest w tym jakakolwiek moja zasługa - zdolna z niego bestia i tyle!), jednak mimo wszystko TEN upadek wydał mi się dość przekonywujący :) Dlatego szybko skierowałam się w jego stronę, co by go z tego stoku zeskrobać, i jakoś tak wyszło, że oboje wylądowaliśmy na kolanach. Ja nadal niczego się niespodziewająca, a tu nagle <zonk!> pierścionek! Dokładnie taki, jaki sobie wymarzyłam! Łezka w oku się zakręciła i pewnie by i z niego wypłynęła, gdyby nie nasz kumpel wraz z dziką hordą znajomych za nim - krzyczący z góry, czy nic nam się nie stało :) :) Trochę nas sprowadził na ziemię, ale przynajmniej znalazł się w odpowiedniej porze i cyknął nam pamiątkową fotkę. Chwilkę potem siedzieliśmy w karczmie na stoku, przysłuchując się jak cały tłum (znany i nie) śpiewa nam "100 lat" i "Niech im gwiazdka" - oczywiście TEN kolega miał w tym odpowiedni swój wkład :) Pierwszy raz w życiu ręcę tak mi się trzęsły, że nie mogłam tego opanować, nie wspominając już o nogach jak z waty :) Z całą pewnością, zapewne do 22.08.2009, był to najpiękniejszy dzień mojego życia!!!

Ech, mam nadzieję, że nie zanudziłam :) Ale miło było tak sobie wrócić myślami do tego dnia... a dziś tak na marginesie mijają 3 miesiące od naszych zaręczyn :)
Awatar użytkownika
mariposa
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 67
Rejestracja: Nie Lut 24, 2008 2:40 pm

Postprzez kasior » Pon Mar 31, 2008 5:53 pm

Mariposa mnie nie zanudziłaś, bardzo mi się podobało :)

Awatar użytkownika
kasior
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 489
Rejestracja: Sob Mar 08, 2008 4:46 pm
Miejscowość: Jelenia Góra

Postprzez anetka_b » Pon Mar 31, 2008 6:06 pm

Mariposa ...super zareczyny...takie romantyczne
anetka_b
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 869
Rejestracja: Pią Lut 29, 2008 7:52 pm

Postprzez mariposa » Pon Mar 31, 2008 8:28 pm

dzięki dziewczyny :)
pobudka z pierścionkiem zaręczynowym na paluszku - to dopiero romantyczne! :)
a tekst: 'szybciej, bo ludzie idą' - rewelka! :P mój Luby za to motał się ciutkę, żeby wypowiedzieć TE słowa - jakoś chyba nie mogły mu przejść przez gardło, kiedy zdał sobie sprawę z tego co robi... :)  zaczęło się od 'Skarb... nie dziś... nie jutro... może za rok... no, kiedyś w przyszłości...' i dopiero jak powiedziałam 'no, ale wykrztuś to z siebie wreszcie' - przeszedł do sedna :) :)
Awatar użytkownika
mariposa
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 67
Rejestracja: Nie Lut 24, 2008 2:40 pm

Postprzez lalunia84 » Pon Mar 31, 2008 11:09 pm

Nasz magiczny dzień przypadł na 12 maja 2007. Zjechaliśmy do Polski na urlop i oczywiście mieliśmy ogrom spraw do załatwienia. Całą sobotę biegaliśmy po mieście i sklepach. Dzień później miała przecież być Komunia mojego Chrześniaka! Dopiero na wieczór zaplanowaliśmy lekki relaks - kino i knajpka...<br />Po powrocie z miasta każde z nas poszło w swoją stronę. Ja odwiedziłam swoich rodziców a Michał swoich. Umówiliśmy się ok 17. Oczywiście Michał był punktualny, ale ja bez makijażu, nie ubrana, włosy nie ułożone... Usiadł zatem biedny na kanapie i czekał... Co chwilę się pytał dlaczego jestem jeszcze nie gotowa do wyjścia? A ja oczywiście z tekstem, że film grają o 20, a na ewentualny obiadek można zawsze wyskoczyć w inny dzień, przecież do knajpki i tak pójdziemy dopiero po filmie... <br />I tak, zabrakło nam czasu na obiad... Poszliśmy do Piwnic Rajców w Jeleniaj G. na winko. Ale jak się okazało czerwonego wina akurat zabrakło, a ja się uparłam, że innego nie wypiję hihi. Wymyśliłam sobie zatem Screaming Orgasm- drink na bazie likierów... I tak pogrzebałam plan mojego ukochanego...<br />Jak się okazało chciał utopić pierścionek na dnie kieliszka, ale obawiał się, że go nie zauważę i niestety został zmuszony otworzyć pudełeczko... <br />I tak się zaczęła nasza historia. Z filmu niewiele pamiętam, bo bardzo byłam zajeta pierścionkiem ;)<br /> Po kinie poszliśmy do knajpki jeszcze raz wypić za naszą przyszłość i do domu... Komunia w końcu już jutro... Oczywiście podczas przyjęcia wywołaliśmy sensację i razem z rodziną uzgodniliśmy termin ślubu :)
Awatar użytkownika
lalunia84
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 392
Rejestracja: Nie Mar 23, 2008 4:12 pm
Miejscowość: Jelenia Góra

Postprzez ierna » Wto Kwi 01, 2008 6:39 am

U mnie tez nie bylo nadmiernie romantycznie. Wracalam wlasnie ze szpitala od mojego taty. Weszlam do domu obladowana zakupami, w reku mialam siatki a na barkach torebke. Weszlam do pokoju i zobaczylam mojego Ukochanego w garniturze, siedzial przy swiecach i czekal. Odebral wszystkie siatki, wlaczyl muzyke i poprosil mnie do tanca. Tanczylismy do romantycznych kawalkow moze 10 minut poczym ukleknal i wyciagnal piersionek proszac mnie o reke.... tak to bylo :) pozniej siedzielismy wtuleni w siebie na kanapie. Cudownie bylo w kazdym razie :)
"Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego." Lew Tołstoj

Awatar użytkownika
ierna
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 164
Rejestracja: Sob Sty 26, 2008 11:55 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez kasior » Wto Kwi 01, 2008 11:49 am

Ierna co ty mówisz jak dla mnie to było bardzo romantyczne :) w porównaniu z moimi zaręczynami to dosłownie scena z jakiegoś romansu

Awatar użytkownika
kasior
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 489
Rejestracja: Sob Mar 08, 2008 4:46 pm
Miejscowość: Jelenia Góra

:)

Postprzez larkaa » Wto Kwi 01, 2008 11:59 am

Jak mi się mój oświadczył, to słuchajcie dopiero po 15 minutach trzymania pierścionka w ręce zobaczyłam jak on wygląda bo miała taki potok łez że nawet twarzy lubego nie widziałam :D
Awatar użytkownika
larkaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1474
Rejestracja: Nie Paź 28, 2007 9:11 pm

Postprzez karola » Śro Kwi 02, 2008 12:49 am

Dla mnie nasze zareczyny byly naprawde zaskoczeniem,jestesmy ze soba od 9 miesiecy,razem wynajmujemy mieszkane przez 6 miesiecy i jest swietnie,na poczatku spodziewalam sie wielkich klotni w dekorowaniu mieszkania itp.itd.,ale nie, wszystko bylo perfekt,we wszyskim sie zgadzalismy.I ni stad ni z owad moj luby wraca z pracy,jak zawsze mamy kolacje,potem przytulanki i wyglupy,i on z kanapy upada na kolano i mowi"wiem,ze to tylko 9 miesiecy razem,ale ja wiem,ze chce z toba spedzic reszte swojego zycia,would you marry me?"I kto by pomyslal 9 miesiecy temu temu,ze sie zarcze-na pewno nie ja:).Pozdrowionka dla wszyskich zareczonych.God bless you.
karola
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 22
Rejestracja: Wto Kwi 01, 2008 5:25 pm
Miejscowość: lubin,edinburgh

Postprzez ierna » Śro Kwi 02, 2008 4:48 pm

piekne sa te chwile. ja tez myslalam ze bede ryczec jak stado bobrow ;) ale smialam sie do rozpuku. taki glupawy smiech :>
"Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego." Lew Tołstoj

Awatar użytkownika
ierna
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 164
Rejestracja: Sob Sty 26, 2008 11:55 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Figara » Pią Kwi 11, 2008 1:21 pm

Tak czytamm Wasze opowieści i tak mi się miło robi....piękna jest ta chwila...u mnie wyglądało to następująco....mieliśmy urlop i wyjechaliśmy na daczę moich dziadków, w noc świętojąńską nagle o 2 w nocy budzi mnie mój skarb i mówi żebym zeszła na dół bo to ważne i szybko uciekł, ja zaspana i nie ukrywam zła ( budzic mnie o 2 w  nocy!), wstałam i schodzę na dół - patrze a tam wszędzie porostawiane świeczki ( takie co są do podgrzewaczy) - teraz wiem że było ich 104...na fotelu siedzi Adam ubrany w białą koszulę, na stole stoi wino, 2 kieliszki i dodatkowo dwie duże świece...podeszłam do mojego ukochanego , on nalał mi wina i po chwili wyciągnął pierścionek i się oświadczył...po 4 miesiącach znajomości wiedzieliśmy że chcemy być ze sobą na zawsze...i nadal to wiemy...
I can fly but I want his wings...
Figara
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 6
Rejestracja: Pią Kwi 11, 2008 12:00 pm
Miejscowość: Bydgoszcz

Postprzez aga_k » Pią Kwi 11, 2008 1:39 pm

Figara piękne zaręczyny, aż ciepło się robi na sercu czytając coś takiego.
U nas było pięknie, ale długo się nie cieszyła, bo następnego dnai miałam dość poważną operację, więc wszystko się działo w szpitalu. najlepszy był mój lekarz, gdy powiedziałam TAK, szliśmy razem z moim przyszłym przez korytarz, ja uśmiechnięta od ucha do ucha z różą w ręku, a on nas widzi i mówi "co Pani taka uśmiechnięta - oświadczył się czy co?". popatrzyliśmy na siebei i wybuchneliśmy śmiechem
Awatar użytkownika
aga_k
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 110
Rejestracja: Pon Kwi 07, 2008 9:28 am
Miejscowość: Wrocław

Następna

Wróć do Zaręczyny i sprawy przedślubne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>