A jak wyglądały wasze zaręczyny?

jak wyglądały Wasze zaręczyny, jak sobie wyobrażacie zaręczyny? Formalności, nauki, kursy przedmałżeńskie, protokół kanoniczny, papierowe sprawki, rola świadków

 

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez maidanka » Wto Paź 04, 2011 6:03 pm

Gosiu, Pufa piękne zaręczyny
Awatar użytkownika
maidanka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2161
Rejestracja: Wto Sty 25, 2011 1:42 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez betalena » Pon Paź 24, 2011 9:30 pm

U nas też było romantycznie. Byliśmy we Włoszech w pracy na obozach windsurfingowych, a tam zawsze w pierwszy piątek lipca jest święto La Notte Rosa, czyli różowa noc, coś jak nasze walentynki, tylko to raczej zabawa, a nie romantyczne kolacje i serduszka. O północy miał być pokaz sztucznych ogni na plaży i kierownik naszych obozów wysłał nas niby na zwiady, a ten pokaz miał opóźnienie i jak tak czekaliśmy to mój Ł. wyciągnął pudełko i w ogóle och :) niby się spodziewałam, ale wziął mnie z zaskoczenia, że tak w nocy na plaży :)




have a sweet day
100% handmade
Awatar użytkownika
betalena
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3101
Rejestracja: Czw Wrz 29, 2011 9:32 pm
Miejscowość: LDN

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez tosia » Czw Gru 15, 2011 7:01 pm

.......................
Ostatnio edytowany przez tosia, Śro Sie 01, 2012 9:38 am, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
tosia
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 474
Rejestracja: Pon Gru 12, 2011 1:22 pm

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez palutek » Czw Mar 15, 2012 6:53 pm

Tak czytam te wasze historie i łezka mi się w oku kręci, tak samo jak na wspomnienie mojej :)

Stało się to dwa dni po powrocie z naszej ukochanej Francji. Na początku myślałam, że to właśnie tam mój ukochany mi się oświadczy, bo bardzo dziwnie się zachowywał. Próbowałam go dyskretnie podpytać, ale milczał jak zaklęty i z trudem powstrzymywał uśmieszek. ^^ Wieczorem mieliśmy wyjść na plażę. Ja czesałam włosy przed lustrem, a on zaczął nerwowo przeszukiwać kieszenie każdej bluzy i kurtki w szafie. Po jakiś paru minutach włączył laptopa i zaczął z kimś pisać na gadu-gadu. Nie wnikałam w to za bardzo. Poszliśmy na plażę, ale na piciu szampana się skończyło. Powiedziałam sobie, że nie będę o tym myśleć. Może wcale nie miał mi się oświadczyć? Jak będzie to się miało stać to się stanie. Dwa dni po naszym powrocie nad zalewem miał być festyn, a później koncert. Poszliśmy tam, udaliśmy się na łąkę za rzeką pod "nasze" drzewo. Słońce zaczynało zachodzić, mój misiek powiedział że musi na minutę gdzieś pójść i zaraz wraca. No dobra. Siedziałam i czekałam niczego nieświadoma. Minęło dobre dziesięć minut, a ja zaczęłam się martwić, chociaż wiedziałam że wróci. No i nadszedł... a właściwie to podskakiwał jak dziecko... w jednej ręce miał pęk balonów, w drugiej watę cukrową. Zaczęłam się śmiać na ten widok. Stanął kilka metrów przede mną z nieziemskim, najpiękniejszym na świecie uśmiechem na twarzy i poprosił, żebym wstała. Patrząc na jego zachowanie pomyślałam, że może sobie strzelił jakiegoś browarka z przypadkowo napotkanym kolegą... Schował tą watę cukrową za plecy, wręczył mi balony mówiąc, że kwiaciarnia była zamknięta, a na jego twarzy cały czas malował się jeden i ten sam uśmiech. Klęknął, wyciągnął przed siebie watę cukrową na której czubku był pierścionek i zapytał czy chciałabym zostać jego żonką i bić się co noc o kołdrę... Zamurowało mnie totalnie i popłynęły łzy... mimo że tyle razy wyobrażałam sobie tą sytuację, to co powiem... to nie byłam w stanie nic powiedzieć oprócz ledwo wydukanego TAK. Balony wyleciały mi z ręki... nie byłam w stanie nawet ich trzymać. Chwilę później na moim palcu znalazł się pierścionek, który się okropnie kleił od tej waty, a ja widziałam go przez łzy, których potoku nie mogłam zatrzymać. Później jak już doszłam do siebie, to mieliśmy niezły ubaw z tego lepiącego się pierścionka i mojej miny która była, jak to mój misiek nazwał, "epicka". Dowiedziałam się, że to nie miało tak wyglądać i że jego narzeczoną miałam zostać właśnie tam wtedy na plaży... tyle że zostawił u siebie w domu na łóżku bluzę, w której kieszeni schowany był pierścionek, a "bez pierścionka to tak łyso". :) Na gadu-gadu pisał z bratem, który zapewnił, że bluzy nie ma tam gdzie powinna być (czyli w hotelowym pokoju w szafie), ale za to pierścionek jest cały i zdrowy. Potem poszliśmy się bawić na koncert. Pamiętam to, jakby to było nie 11 sierpnia, a wczoraj. Mimo to, że nie tak D. sobie to wyobrażał (ja z resztą też) to uważa to za najlepszy plan B jaki kiedykolwiek miał. :) Był to dotychczas najcudowniejszy moment w naszym wspólnym życiu... ale ten piękniejszy dopiero przed nami. :)



palutek
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 9
Rejestracja: Nie Sty 22, 2012 7:01 pm

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Phatka » Czw Mar 15, 2012 8:21 pm

Palutku- witaj wśród Nas :) Rewelacyjna ta Wasza historia :) uśmiechałam się przez cały czas jak ją czytałam! Gratuluję zaręczyn :)


  
Awatar użytkownika
Phatka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 3400
Rejestracja: Pon Lut 07, 2011 11:55 am

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Acia » Czw Mar 15, 2012 8:46 pm

Palutku ciekawa historia..i tak jak Phatka cały czas uśmiechałam się jak to czytałam:) Dołącz do reszty naszych wątków:)
Awatar użytkownika
Acia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 4150
Rejestracja: Nie Cze 19, 2011 7:41 pm
Miejscowość: :D

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Brunia » Czw Kwi 19, 2012 4:54 pm

wata cukrowa, dawno nie jadłam :)
fajne zaręczyny
Brunia
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 22
Rejestracja: Wto Mar 27, 2012 8:06 am

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Roxi » Pią Kwi 20, 2012 10:02 pm

Ja zawsze marzyłam o zręczynach niespodziance ale... zorganizowaliśmy zareczyny z naszymi rodzicami w domu. Moja mama dostała kwiaty, mój tato alkochol... Trochę było nam głupio ale chociaż długo to świętowaliśmy a nasze rodziny mogły sie lepiej poznać, było tak uroczyście:)
Roxi
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 9
Rejestracja: Śro Kwi 18, 2012 2:54 pm

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez isabella » Sob Maj 19, 2012 9:20 am

A u mnie było tak:
Mój Adrianek nie spieszył się z zaręczynami, od zawsze wiedziałam, że chce być ze mną, ale Jego zmorą był pojawiający się obraz, który miał się wydarzyć po ślubie, a mianowicie dziecko!!! Nie był jeszcze gotowy i chyba jeszcze nie jest, ale w końcu uświadomił sobie, że ślub nie równa się od razu z ciążą. Tak też zaczął planować, oczywiście niczego się nie domyślałam sądząc, że to jeszcze za wcześnie. A chciałam tego bardzo, nawet podpytywałam Go co i jak hehe No i zbliżał się sylwester, wybraliśmy restaurację do której się wybraliśmy. Miała to być kolejna zabawa sylwestrowa ale od rana coś przeczuwałam, bo strasznie się czymś denerwował i nie chciał mi powiedzieć. Pojechaliśmy, jedliśmy, piliśmy i tańczylismy. Zbliżała się północ, wzielismy szampana, zaczęło się odliczanie i fajerwerki, złożyliśmy sobie życzenia, wypiliśmy szampana i Mój Luby zapytał czy nie przejdziemy się kawałek. Pamiętam jak odpowiedziałam, żebyśmy obejrzeli cały pokaz fajerwerek, ale w końcu zgodziłam się haha. Odeszliśmy kawałek i Adrian uklęknął wyciągnął pierścionek i zapytał się czy wyjdę za Niego. W oczach pojawiły mi się łzy, pokiwałam tylko głową, przytuliłam sie do niego i dopiero po jakimś czasie wydukałam TAK, no i pierścionek pojawił się na moim paluszku. Na początku nawet nie wiedziałam jak dokładnie wygląda, gdyż widziałam go przez łzy. Po chwili wróciliśmy na salę, usiedliśmy, obejrzałam pierścionek i byłam strasznie szczęśliwa Potem Adrianek wyznał mi, że największy problem miał z tym by schować pudełeczko do marynarki tak bym tego nie widziała, no i nie wyczuła podczas tańca hehe. Teraz czas na ślub
Awatar użytkownika
isabella
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 23
Rejestracja: Pią Maj 18, 2012 7:26 pm

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez anchenek » Nie Cze 03, 2012 9:40 pm

Mój Krzysiek się mi oświadczył tak z zaskoczenia...

Siedziałam wtedy w pokoju i układałam lekcję z j.niemieckiego dla dzieci (wtedy jeszcze byłam praktykantką). Kiedy robiłam plakat Krzysiek oznajmił mi,że jedzie do apteki po tabletki dla dziadka. Wyprasował garnitur...a ja tego nie zauważyłam:D.Byłam tak pochłonięta pracą :). Gdy nie przyjeżdzał,zmartwiłam się,pomyślałam,ze coś mu się stało.Po jakiś 20 minutach przyjechał pięknie ubrany,z kwiatami i oczywiście z pierścionkiem. Mnie aż zatkało i...przyjełam jego oświadczyny:)
Awatar użytkownika
anchenek
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 11
Rejestracja: Nie Maj 27, 2012 9:38 pm
Miejscowość: Wrocław/ Strzelin

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez brzoskwinia » Śro Cze 20, 2012 6:36 am

My zaręczyliśmy się nad morzem :)

G. zabrał mnie w miejsce, które dla mnie bardzo dużo znaczy i przywołuje setki wspomnień. Byłam tam już około 15 razy (hmm...ciężko nawet zliczyć) Pierwszy raz wspólni pojechaliśmy tam w ubiegłym roku i G. to miejsce także przypadło do gustu. W ogóle po zaręczynach powiedział mi, ze gdyb poraz pierwszy zobaczył ta ławeczkę na skarpie, od razu wiedziałm, że to jest własnie to miejsce :)

Zareczyliśmy się w tym roku podczas majówki. Pojechaliśmy na kilka dni nad morze, co prawda teraz w inne miejsce ale całkiem nie daleko. Któregoś dnia G. zabrał mnie na wycieczkę, pogoda była średnio bo strasznie wiało. Gdy przyjechawszy na miejsce wybralismy sie na dlugi spacer (bo ta ławeczka jest oddalona od tego głównego "kurortu"), po drodze mało nie zamarzłam :D Gdy dotarliśmy na miejsce opatuliliśmy sie kocami i siedzieliśmy wtuleni w siebie, wpatrując się w morze. No i wtedy G. wyciągnął pierścionek i zapytał sie czy zechce spędzić z Nim juz całe zycie! Popłatałam się jak głupol, chciałam być twarda ale jakoś nie wyszło :)

To były najspieszniejsze zaręczyny jakie mogłam sobie wymarzyć -moje ukochane morze i mój jeszcze ukochańszy G. - połączenie idealne :)

A potem pojechaliśmy na przepyszna kolacje i było fanatycznie :)

Koniec :)
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Asia2013 » Pią Lip 13, 2012 8:15 pm

brzmi bajecznie Brzoskwinko :)

niby ci faceci tacy twardziele, ale jeśli chodzi o zaręczyny to zamieniają się w cudownych romantyków :)

8 czerwca 2013

Awatar użytkownika
Asia2013
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 147
Rejestracja: Pon Wrz 19, 2011 12:38 pm
Miejscowość: W-w

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez kasiulka86 » Pią Lip 13, 2012 8:39 pm

A mnie mój Ł zabrał na trzydniową wycieczkę do Krakowa. Drugiego dnia, po zwiedzaniu miasta, wieczorem poszliśmy na jakąś kolacyjkę. Okazało się, że wylądowaliśmy w restauracji pięknego hotelu w rynku, która mieściła się na tarasie pod gołym niebem z pięknym widokiem na miasto. Zamówiliśmy i zjedliśmy, po czym słyszę, że zaczęłu grać skrzypce i w dodatku moją ulubioną piosenkę Eltona Johna Can You feel the love tonight (akurat tego dnia rozmawialiśmy o muzyce na żywo w restauracjach:). I ja uśmiechnięta powiedziałam do : "O patrz, grają muzykę na żywo! A Ł na to: "a jak myślisz dla kogo?". Ja w tym momencie oczywiście w ryk, bo już wiedziałam, co zaraz nastąpi... :) Po czym pani skrzypaczka podeszła do naszego stolika, w rogu zauważyłam kelnera z pięknym bukietem czerwonych róż i dwoma lampkami szampana, Ł elegancko ubrany podszedł do mnie, uklęknął i mówiąc piękne rzeczy (wszystkiego nie zapamiętałam, On również, ale potem na spokojnie odtworzyliśmy ten moment :) w końcu zapytał, czy zostanę jego żoną!!! Ja przez łzy nie byłam w stanie nic powiedzieć tylko skinęłam głową i wydusiłam yhmm... :) Dla nas obojga był to bardzo wzruszający moment, widziałam, że Ł też miał łzy w oczach, kiedy to wszystko mówił, a myśleliśmy, że będzie to tylko formalność, bo byliśmy razem już 10 lat... :) A potem siedzieliśmy na patio przy naszym hotelu i do późnej nocy piliśmy winko i wspominaliśmy ten nasz najbardziej wzruszający moment :)

Awatar użytkownika
kasiulka86
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 555
Rejestracja: Pon Paź 17, 2011 10:02 am
Miejscowość: Wrocław

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez panna_monika » Sob Lip 14, 2012 7:32 am

kasiulka bardzo romantyczne zaręczyny.
pomysłowy ten Twój Ł. :)



Awatar użytkownika
panna_monika
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2376
Rejestracja: Nie Wrz 11, 2011 9:31 pm
Miejscowość: Silesia

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez brzoskwinia » Pon Lip 16, 2012 9:29 am

kasiulka86 Wzruszyłam się, jak czytałam to co napisałaś :) Fantastyczne zaręczyny, Twój ukochany jest bardzo pomysłowy :)
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez kasiulka86 » Pon Lip 16, 2012 3:23 pm

Brzoskwinko bardzo pomysłowy :) zaskoczył mnie skubany :) A ja to sie dopiero wzruszyłam :D

Awatar użytkownika
kasiulka86
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 555
Rejestracja: Pon Paź 17, 2011 10:02 am
Miejscowość: Wrocław

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez creme_brulee » Czw Lip 19, 2012 9:35 am

My zaręczyliśmy się dokładnie ROK temu :)

Pogoda była piękna a oboje mieliśmy wolny dzień (od pracy i od dziecka które było z dziadkami). Mieliśmy pożyczone rowery więc ustaliliśmy że jedziemy na wyprawę rowerową.
Rano kupiliśmy mapkę Gór Kocich i pojechaliśmy do Trzebnicy. Ja jestem słabeusz rowerowy, trzeba było mnie nauczyć na czym polegają przerzutki itp. A P. był bardzo cierpliwy i kochany, ale wtedy się jeszcze nie domyśliłam :)
Z małymi przygodami (jazda w piachu, pomiędzy tirami w Psarach; przystanek w polu czerwonych porzeczek, gdzie wyjadaliśmy niezebrane resztki z krzaczków) dotarliśmy do Trzebnicy. Tam zobaczyliśmy nowy basen, śliczny kościółek w parku, byliśmy oczywiście w sanktuarium i na rynku, zjedliśmy naszą wałówkę. No i wracając, niedaleko od Trzebnicy, P. został troszkę z tyłu, a ja pierwsza wjeżdżając na małe wzgórze jeszcze powiedziałam- P., jak pięknie! (było widać Sky Tower z daleka, pomiędzy drzewami) i słyszę
-Skarbie?
-tak? (i tu już głowę odwracałam)
-wyjdziesz za mnie?

A P. jedzie po mojej prawej stronie, taki cudownie uśmiechnięty, z czerwonym pudełeczkiem w ręce.
Mało co nie zaryłam w ziemię z wrażenia! (chciałam zauważyć że cały czas jechaliśmy na rowerach) On zdążył zejść z roweru, a ja się do niego przytuliłam i gdzieś do jego szyi powiedziałam "tak".

... cudowny był ten dzień i powrót :) Wspaniałe było też mówienie bliskim o zaręczynach :)

Mam dzisiaj głowę w chmurach :)

               


Awatar użytkownika
creme_brulee
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 610
Rejestracja: Pią Wrz 25, 2009 9:36 am
Miejscowość: Breslau

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez Spinka » Czw Lip 19, 2012 10:58 am

creme_brulee napisał(a):A P. jedzie po mojej prawej stronie, taki cudownie uśmiechnięty, z czerwonym pudełeczkiem w ręce.
Mało co nie zaryłam w ziemię z wrażenia!



Wyobraziłam sobie tą sytuacje, hahahhaha Wspaniały moment wybrał. Z tych wszystkich opowieści zaręczynowych, to jest mój numer 1!! Oświadczyny nie do zapomnienia
Awatar użytkownika
Spinka
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1119
Rejestracja: Sob Cze 09, 2012 8:38 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez brzoskwinia » Czw Lip 19, 2012 11:39 am

Piękne zaręczyny :) Przed oczyma mam obrazek jak szusujecie na tych rowerach , a Twój ukochany szuka pudełeczka a kieszeni :DUrocze!
Awatar użytkownika
brzoskwinia
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1305
Rejestracja: Śro Cze 13, 2012 10:18 am
Miejscowość: Wrocław/Opole

Re: A jak wyglądały wasze zaręczyny?

Postprzez creme_brulee » Czw Lip 19, 2012 1:07 pm

Schował cwaniak w takiej malutkiej kieszonce w plecaku, już na pasie biodrowym- przypominam że wcześniej wyciągaliśmy wałówkę z tego plecaka więc podziwiam jego zimną krew :)

Ponoć woził ten pierścionek ze sobą ponad miesiąc i szukał odpowiedniej okazji :)


Awatar użytkownika
creme_brulee
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)
 
Posty: 610
Rejestracja: Pią Wrz 25, 2009 9:36 am
Miejscowość: Breslau

PoprzedniaNastępna

Wróć do Zaręczyny i sprawy przedślubne



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Przejdź do portalu >>