Dylemat: ślub z wideofilmowaniem czy bez?

zdjęcia ślubne, plenery, wideofilmowanie

 

Dylemat: ślub z wideofilmowaniem czy bez?

Postprzez ewa182 » Śro Sty 30, 2008 2:37 pm

Witam Wszystkich!
Mam spory problem.
Nie wiem czy sfilmować całą uroczystość tzn: ślub i wesele, czy tylko zorgaqnizować fotografa.
Nie chce robić nic na siłę, bo tak sie robi, bo jest taka moda, kiedyś nie nagrywali a szkoda,.........
Sama jakoś nie odczuwam potrzeby utrwalania na filmie wszystkiego.
Fotograf, zdjęcia, ładny album, który moge zabrac do znajomych jak najbardziej.
Ale płyta?
Mój narzeczony uważa, że nie warto, bo: "kto to później ogląda?"
Sama już nie wiem.
Do ślubu jeszcze daleko 1,5roku.
Dziewczyny i ich Mężczyźni! A czy Wy wracacie do swoich nagrań? A Wy które dopiero czekacie na TEN DZIEŃ juz zdecydowałyście, same, że będziecie mieć film?
Prosze odpiszcie co Wy uważacie!
Awatar użytkownika
ewa182
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 823
Rejestracja: Pią Sty 25, 2008 10:22 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez thaania » Śro Sty 30, 2008 3:56 pm

Nasz ślub i wesele odbędzie się we wrześniu, ale już rok temu wpłaciliśmy zaliczkę kamerzyście i fotografowi. Uważam, że nawet jeśli tylko moje dzieci lub wnuki raz obejrzą film, to warto było. Sama z ogromną przyjemnością ogloądnęłabym ślub moich dziadków i rodziców. Chociażby po to, żeby posłuchać ich głosów, muzyki, odzywek z tamtych lat. Same zdjęcia tego klimatu nie oddają. Takie jest moje zdanie. W dzisiejszych czasch strzela się dookoła fotki i nagrywa filmiki cyfrówkami, komórkami... (czasem głupie i niepotrzebne), a z utrwalenia tego Najważniejszego Dnia w życiu na taśmie lub płycie często się rezygnuje. Byłam na kilku ślubach, gdzie Młodzi opłacili tylko fotografa, bo Panna Młoda była w ciąży i głupio tak z brzuchem się pokazywać, bo goście się źle bawią, bo kamera peszy... Dzisiaj żałują, bo już nie pamiętają niektórych szczegółów, których aparat fotograficzny nie jest w stanie uchwycić. My nie chcemy niczego żałować :) Ale wyboru i tak dokonacie Wy :)

"Człowiek zrobi wiele, aby go kochano... ale zrobi wszystko, aby mu zazdroszczono" (M. Twain)
thaania
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 111
Rejestracja: Czw Wrz 13, 2007 12:31 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez ierna » Śro Sty 30, 2008 4:18 pm

Z tym, ze fotografia nie odda wszystkiego to sie jednak nie zgodze. Nie odda slow i gestow, ale to nie znaczy, ze nie pociaga za soba wspomnien. Sama robie zdjacia i moze dlatego mam do nich taki sentyment i sa dla mnie najwazniejsze. Natomiast co sie tyczy filmu ze slubu i wesela to ja bym nie rezygnowala z prostej przyczyny... dla mnie idealny fotograf to taki, ktory skupia sie przede wszystkim na mlodej parze. a kamerzysta moze dac nam obraz bawiacych sie gosci, tancow, zabaw... poza tym przy tych calych kosztach kolejny 1,5 tys to nic takiego :D
"Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego." Lew Tołstoj

Awatar użytkownika
ierna
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 164
Rejestracja: Sob Sty 26, 2008 11:55 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez thaania » Śro Sty 30, 2008 4:23 pm

No właśnie o to mi chodziło :) Zdjęcia to jedno, a film, to drugie. I tak, jak napisałaś Ierna, fotki są po to, aby utrwalić głównie Młodych w tym ich Wielkim Dniu, a film, aby pokazać całą oprawę :)

"Człowiek zrobi wiele, aby go kochano... ale zrobi wszystko, aby mu zazdroszczono" (M. Twain)
thaania
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 111
Rejestracja: Czw Wrz 13, 2007 12:31 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez monika l » Śro Sty 30, 2008 8:53 pm

Czesc
Z narzeczonym mielismy podobny problem.
Na poczatku zdecydowaliśmy się, że podpiszemy umowę tylko z forografem, bo sami nie czuliśmy potrzeby żeby nas jeszcze sfilmowano. Po paru miesiącach, kiedy napięcie przedslubne troche wzrosło rozważyliśmy ten problem jeszcze raz i wtedy wzięliśmy pod uwagę to, że część gości i nasza najblizsza rodzina chcialaby oglądnąć także film, a nie tylko zdjęcia.
Zmieniliśmy zdanie pare miesięcy przed slubem i jak się okazalo było już trochę zbyt późno, bo ci lepsi kamerzysci, ktorzy nam najbardziej odpowiadali, mieli już pozajmowane terminy. Teraz już mamy podpisaną umowę, ale znalezienie odpowiedniego kamerzysty kosztowało nas duzo wisiłku. Radzę żebyście sobie razem to przedyskutowali i wzięli pod uwagę, że ślub i wyprawione wesele jest nie tylko dla nas, mlodych par, ale dla każdego komu dajemy zaproszenie :)
A po latach może bedziemy inaczej na to patrzyli jak siądziemy z wlasnymi dziecmi przed ekranem.
Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia
Monika
monika l
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 48
Rejestracja: Czw Wrz 06, 2007 10:18 pm

Postprzez kajas » Śro Sty 30, 2008 9:53 pm

Zawsze wiedzialam, ze zdjecia sa dla mnie najwazniejsze a filmu to nawet moze miec nie bedziemy, ale oststnio zmienilam zdanie.
Wlasnie dlatego, ze uswiadomilam sobie, ze to MY po ilus tam latach, nasi bliscy, ktorzy moze juz odejda, a zobaczymy ich "zywych", ze pewne emocje i ruch tez beda przekazane... cos jest w tym i jesli nawet nie z najwyzszej polki, to "ruchomy obraz" tez jednak zamowimy.
Tylko zeby byl porzadnie nakrecony, bez zadnych "udziwnien i biegajacych obraczek" ,
bo lubie proste, ale solidnie zrobione filmy (przyznaje od razu, ze widzialam w zyciu kilka tylko filmow z wesel i nie mam za wiele do porownania)
Awatar użytkownika
kajas
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 91
Rejestracja: Czw Lis 01, 2007 10:18 pm
Miejscowość: wroc

...

Postprzez blekota » Śro Sty 30, 2008 10:01 pm

Ja tez na początku nie chciałam filmu, ale z czasem stwierdziłam, że to pamiątka, której nie da się powtórzyć! A tak naprawdę można po prostu tego filmu nie oglądać co najmniej przez 10 lat. A jak będziemy żałować, że nie mamy filmu to co? Wtedy już będzie po ptakach.
Mogę dać namiar na priva na sympatycznego kamerzystę z Wrocławia.
Pozdrawiam


<a href="http://lilypie.com/"> <img src = "http://lb1f.lilypie.com/xFc0p1.png" width = "400" height = "80" border = "0" alt = "Lilypie Pierwsze Urodziny Blok" /> </ a>
Awatar użytkownika
blekota
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 836
Rejestracja: Pią Lis 09, 2007 8:19 pm

Postprzez Klaudusia » Śro Sty 30, 2008 11:19 pm

Tez uważam, że warto zainwestować w kamerzystę. To pamiątka na całe życie. Po kilkunastu latach z dziecmi chętnie siądzie się i powspomina ten piekny dzień. Sama z wielką chęcią teraz bym oglądnęła ślub moich rodziców. Zobaczyłabym, jaka kiedyś była moda, jak ciotki wyglądaly i co gadały w tamtych czasach, no i przede wszystkim wysłuchałabym przysięgi moich rodziców. Myślę, że kwota jaką płaci się teraz kamerzyście nie jest duża, a potem za kilka lat nie da się wrócić i drugi raz "tego" nagrać. Nie ma co żałować kasy na PAMIĄTKI. Same zdjęcia nie oddadzą nigdy tego klimatu. Aparat foto nie uchwyci tak, jak kamera tego Wielkiego Dnia.
Klaudusia
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 332
Rejestracja: Nie Lis 11, 2007 11:00 pm

Postprzez sowa » Czw Sty 31, 2008 12:12 am

widze ze nie tylko ja sie mecze z tym problemem....
tylko ze u mnie nie bedzie typowego weselicha z tanczacymi w kólku ciotkami tylko przyjecie na 35-40os.  do ok 24.00. Fotografa takiego jak chcialam znalazlam ....ale ma wspolpracujacego z nim kamerzyste i caly czas sie kołacze czy kamerzysta sie po porstu nie bedize nudził ani tworzyl czegos na sile jak np sie okaze ze malo kto bedize mial ochote potancowac przy muzyce z płyt.....
.. ja kamer nie lubilam nigy, mój łoś tez jest na nie ....ale jak wy tu tak marudzicie o tych pamiatkach to juz zgłupialam..
Awatar użytkownika
sowa
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 177
Rejestracja: Czw Sty 24, 2008 11:37 am
Miejscowość: ZG

Postprzez majandra » Czw Sty 31, 2008 7:48 am

Hej, wydaje mi sie, ze fajnie miec taka pamiatke i ogladac ja co kilka lat, zobaczyc jak kiedys wygladalismy, jakie kreacje byly. Ja tez nei lubie kamery, ale sie przemoglam i zgodzilam sie i nei zaluje decyzji (zaluje wybranych"profesjonalistow"). A jak pojawia sie dzieciaczki, to fajnei bedzie im pokazac jak mam z tata wygladali w tym waznym dniu. Jesli chodzi o mnie, to polecam;]
majandra
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 40
Rejestracja: Sob Wrz 30, 2006 10:59 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez ierna » Czw Sty 31, 2008 7:54 am

Oj widze, ze to zdecydowanie bardziej skomplikowana decyzja. Nie mowila, ze to nie bedzie wesele tylko przyjecie... Coz moge Ci poradzic w tej sytuacji... Jako, ze nienawidze filmowania jak ciocia je drugiego kotleta a babcia plucze sztuczna szczeke... to chyba jednak... mam super pomysl!! ;) moze dogadajcie sie z kamerzysta, ze bedzie krecil wszystko do wejscia na sale. czyli blogoslawienstwo, slub, zyczenia, wejscie na sale i pierwsze sto lat :) pozniej niech zje obiad i poczeka co sie bedzie dzialo z godzine. jak sie rozkreci to niech kreci a jak nie to niech spada do domu ;)
"Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego." Lew Tołstoj

Awatar użytkownika
ierna
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 164
Rejestracja: Sob Sty 26, 2008 11:55 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez IZAis » Czw Sty 31, 2008 12:20 pm

Witam Wszystkich!
Mam spory problem.
Nie wiem czy sfilmować całą uroczystość tzn: ślub i wesele, czy tylko zorgaqnizować fotografa.
Nie chce robić nic na siłę, bo tak sie robi, bo jest taka moda, kiedyś nie nagrywali a szkoda,.........
Sama jakoś nie odczuwam potrzeby utrwalania na filmie wszystkiego.
Fotograf, zdjęcia, ładny album, który moge zabrac do znajomych jak najbardziej.
Ale płyta?
Mój narzeczony uważa, że nie warto, bo: "kto to później ogląda?"
Sama już nie wiem.
Do ślubu jeszcze daleko 1,5roku.

Dziewczyny i ich Mężczyźni! A czy Wy wracacie do swoich nagrań? A Wy które dopiero czekacie na TEN DZIEŃ juz zdecydowałyście, same, że będziecie mieć film?
-----------------
Odpowiadając na pytanie Ewy182 to my z mężem co jakiś czas oglądamy sobie film z tego pięknego dnia, tak samo nasza rodzina i znajomi, którzy do nas przychodzą już 4 miesiąc ;-) właśnie na wspólne oglądanie i powspominanie tego cudownego dnia i zabawy. Zdięcia w albumie oczywiście też są piękną pamiątką, którą właśnie można wszędzie zabrać i pokazać ale film (w dzisiejszych czasach) to podstawa, coś pięknego na całe życie.
Wybór oczywiście i tak należy do Was. Życzę powodzenia  :D
is
Awatar użytkownika
IZAis
świeżutko na forum
świeżutko na forum
 
Posty: 20
Rejestracja: Czw Sty 10, 2008 2:22 pm

Postprzez ewa182 » Czw Sty 31, 2008 4:18 pm

[quote="sowa"]
widze ze nie tylko ja sie mecze z tym problemem....
tylko ze u mnie nie bedzie typowego weselicha z tanczacymi w kólku ciotkami tylko przyjecie na 35-40os.  do ok 24.00. Fotografa takiego jak chcialam znalazlam ....ale ma wspolpracujacego z nim kamerzyste i caly czas sie kołacze czy kamerzysta sie po porstu nie bedize nudził ani tworzyl czegos na sile jak np sie okaze ze malo kto bedize mial ochote potancowac przy muzyce z płyt.....
.. ja kamer nie lubilam nigy, mój łoś tez jest na nie ....ale jak wy tu tak marudzicie o tych pamiatkach to juz zgłupialam..

[quote]

Witajcie!Na naszym ślubie również nie będzie bardzo dużo osób max. 50,i to kolejny powód dla którego łamię tak głowę czy brać kamerzystę czy nie.Myślałam że to zamało na nagrywanie, że będzie pusto.Wszystki dziękuję za napisanie swoich wrażeń. Chyba usiąde ze swoim Szczęściem i jeszcze rozważymy ten temet.

Awatar użytkownika
ewa182
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 823
Rejestracja: Pią Sty 25, 2008 10:22 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez agacia » Nie Lut 03, 2008 7:25 pm

Ja rowniez uwazam,ze warto miec film z tego najpiekniejszego dnia. Film moze pokazac to czego zdjecia nie uchwyca. Ruch,muzyke czy zwykle rozmowy. Za x lat czlowiek juz nie bedzie dokladnie pamietal jak to bylo dokladnie,a film  moze to przypomniec :) Zdjecia owszem tez sa swietna pamiatka,ale wlasnie nie uchwyca wszystkiego :) My sie zdecydowalismy na kamerzyste :)

A dodam jeszcze,ze sama lubie czasem sobie obejrzec film ze slubu mojego kuzyna ;)
Awatar użytkownika
agacia
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 49
Rejestracja: Czw Maj 17, 2007 10:52 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez ewa182 » Sob Lut 09, 2008 7:01 pm

Witam!
Na nagrywanie w kościele to się raczej nie zdobęde, to tak jakbym łamała jakieś tabu.
W mszy trzeba uczestniczyć, a nie tylko oglądać.
Ale samo wesele, cóż zaczynam się łamać.
Obejrzałam film koleżanki, wyszło super.
Normalnie wielu sytuacji nie mogłabym zobaczyć, a tak może operator złapie.
Szczególnie konkursy, miałam wiele śmiechu z tego co się działo.
A o karaoke to nawet nie wspomne.
Karaoke to chyba zamówie na swoje wesele.
Awatar użytkownika
ewa182
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 823
Rejestracja: Pią Sty 25, 2008 10:22 pm
Miejscowość: Wrocław

...

Postprzez blekota » Sob Lut 09, 2008 7:31 pm

Filmowac filmowac i jeszcze raz filmować!! Tego nie da się powtórzyć, lepiej nie pluć sobie w brodę.
A co do kościoła to byłam na ślubie, gdzie kamera stała na statywie w pierwszej ławce z prawej strony. Było widać ołtarz i cały tekst. Facet tylko robił zbliżenia na tzw. momenty. Ale nikt się nie kręcił z kamerą po całym kościele. Może takie rozwiązanie byłoby dobre.


<a href="http://lilypie.com/"> <img src = "http://lb1f.lilypie.com/xFc0p1.png" width = "400" height = "80" border = "0" alt = "Lilypie Pierwsze Urodziny Blok" /> </ a>
Awatar użytkownika
blekota
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 836
Rejestracja: Pią Lis 09, 2007 8:19 pm

Postprzez ewa182 » Sob Lut 09, 2008 8:49 pm

Dzieki Blekoto!
Kameta na statywie!
Ciekawy pomysł nam podsunełaś, niepomyśleliśmy o takim rozwiązaniu.
Do przemyślenia!
Awatar użytkownika
ewa182
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 823
Rejestracja: Pią Sty 25, 2008 10:22 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez garcia » Pią Mar 07, 2008 9:10 am

a ja nie chcialam kamerzysty i wcale nie zaluje ze nie mam filmu :) mam krotki film (6 czy 7 minut) z kosciola, na ktorym zawarto wszystkie najwazniejsze momenty mszy, robiony przez profesjonaliste - naszego goscia weselnego, ktory nagral i zmontowal go dla nas i ofiarowal w prezencie slubnym (niespodzianka!) oraz piekne zdjecia, dokumentujace kazdy szczegol ze slubu i dodatkowo - wesela.
nie zaprzeczam - milo oglada sie filmy u znajomych, ale dla mnie 2-3 godzinny film na ktorym widac cala msze a pozniej praktycznie tylko tanczace pary to straszna nuuuuda....zreszta najczesciej konczy sie na ogladaniu i przewijaniu przydlugich "momentow".
szczerze i z reka na sercu ja nie zaluje ze nie zatrudnilam kamerzysty, moje zdjecia oddaja wszystko to co chcialam i dodatkowo daja pole wyobrazni ;) ale wiadomo - dla kazdego cos milego :DDD
garcia
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 37
Rejestracja: Śro Sty 03, 2007 10:18 am
Miejscowość: Wrocław

;]

Postprzez larkaa » Pią Mar 07, 2008 9:49 am

My nie zamawiamy kamerzysty, bo to dla nas bezssens i strata pieniedzy, dlatego kupujemy sobie sami kamere cyfrowa, ktora potem zabierzemy w podroz poslubna :)
A na weselu kamera bedzie latac z rąk do rąk, troche tato pokreci, kuzynostwo, rodzenctwo kolezanki, moze ja ja zlapie na chwile bo lubie krecic filmy, kazdy kto bedzie chcial, takze film napewno bedzie smieszny i wiadomo jak kazdy zna swoja rodzine to wie ktore momenty najbardziej warto krecic :D
Awatar użytkownika
larkaa
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1474
Rejestracja: Nie Paź 28, 2007 9:11 pm

Postprzez Tyczka » Pią Mar 07, 2008 10:38 am

My nie chcemy miec kamerzysty takiego typowego co wszędzie jest i nawet do kotleta zaglada.... u moich znajomych nie bylo kamerzysty, a jedynie kolega nakrecal najciekawsze ujecia na swojej kamerze.... z tego wyszlo jakies 1,20h filmu i naprawde niesamowite bo ja nawet nie wiedzialam ze ktos cos nakreca, byl bardzo dyskretny, ludzie nie zachowywali sie jak przy zwyklym kamerzyscie i nie uciekali po katach, a kolega wychwycil najlepsze momenty. Za to mamy w planie wydac wiecej kaski na lepszego fotografa, ktory zrobi niesamowite zdjecia, bo beda one dla nas lepsza pamiatka, niz film ktory ogladnie sie z gora 2 razy.

Awatar użytkownika
Tyczka
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 63
Rejestracja: Śro Sty 02, 2008 6:50 pm
Miejscowość: wrocław

Następna

Wróć do Fotografia i wideofilmowanie



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>