tesciowa czy mama?

Aczkolwiek mąż i żona śpią na tej samej poduszce, to mają jednak przecież sny różne.

 

tesciowa czy mama?

Postprzez Mila » Śro Paź 20, 2004 5:47 pm

Sluchajcie, mam taki dziwny problem:
nie bardzo umiem mowic do tesciowej "mamo", a chyba powinnam? Jakie macie doswiadczenia na ten temat? Jak do tego podejsc? Moja tesciowa jest sympatyczna i zyczliwa, ale to obca kobieta, wiec...  :mur:
Mila
 

Postprzez DDe » Pią Lis 05, 2004 5:00 pm

Moja siostra miala podobny problem, wsystko przyszlo z czasem, musisz obserwowac na ile chetnie tesciowa chcialaby byc nazywana mama, dla nich to tez jest nowa sytuacja, kiedy nagle przybywa nowa  :tecza: corka
DDe
 

teściowa

Postprzez patipa » Wto Lis 09, 2004 10:43 pm

Faktem jest że teściowa to w gruncie rzeczy obca kobieta, a mame ma sie tylko jedną, ale czasami wymagane jest od nas abyśmy tak mówili, mimo że nie chcemy. I wtedy można mówić mamo do tesciowej jako tylko forma zwracania się. Mi najlepiej wychodzi to przez telefon, na razie.  :krowka:
patipa
 

Postprzez Mila » Pon Sty 03, 2005 4:10 pm

To prawda, z czasem jakos idzie, to zalezy mysle tez od czestotliwosci spotkan z tesciami. Robie wywiady wsrod kolezanek, ale kazda mowi cos innego, chyb aczas zrobi swoje. Pozdrawiam:)
Mila
 

Postprzez neeC » Pią Kwi 22, 2005 5:51 pm

Taki problem to zaden problem, mojej kolezanki prawie tesciowa zmarla 2 miesiace przed ich slubem, wczesniej tez sie zastanawiala, a pozniej mowila ze gdyby zyla to nawet do konca zycia moglaby jej mowic "ksiezno Diano" nawet, zeby tylko byla...
neeC
 

Postprzez Aneta » Pon Sie 08, 2005 4:30 pm

Dopiero w maju wychodze za mąż a już zwracam sie mama i tato do przyszłych teściów. Nawet nie wyobrażam sobie inaczej sie do nich zwraca.  "Prosze pani" do kobiety, która urodziła mojego najdroższego Skarba??!! Dzięki niej i tacie Paweł żyje i jest jaki jest. To ona go wkońcu wychowała. Nie jest dla mnie obcą kobietą tylko mamą, a mojej matce to nie przeszkadza. Cieszy sie, że mam dobry kontakt z teściami :serce:
Aneta
 

Postprzez Anulka » Wto Sie 09, 2005 6:48 pm

Do naszego Slubu jeszcze ponad 8 mcy a ja juz tez mowie mamo do tesciowej. Mamy bardzo dobry kontakt i znamy sie ponad 7 lat. Czasami jest mi nawet bllizsza i zyczliwsza niz rodzona mama...  wiec pewnie dlatego nie krempuje mnie ta sytuacja...
Anulka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 39
Rejestracja: Czw Lip 28, 2005 7:45 pm

Postprzez sylwiak » Wto Sie 09, 2005 10:34 pm

Anulka - ja w innej sprawie - skad masz ten fajny gadzet z wykresem pod Twoim postem? Bardzo ladny, tez bym chciala - i czy on sam odlicza termin czy mi si etak wydaje? Pozdrawiam i gratuluje kontaktu z tesciowa-mama  happy
sylwiak
 

Postprzez Anulka » Czw Sie 11, 2005 1:19 pm

Na stronie glownej Forum sa porady techniczne od administratore, czwart ytemat  dotyczy intalacji tzw "tickera" czyli wlasnie tego fajnego "liczydelka" ktory sam odlicza czas do slubu, trzeba sie tam zalogowac na specjalnej stronce i postepowac zgodnie z instrukcja. W ten sposob mozna sobie uaktywnic swoje indywidualne liczydelko
pozdawiam i powodzenia
Anulka
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 39
Rejestracja: Czw Lip 28, 2005 7:45 pm

Postprzez Krycha » Śro Paź 12, 2005 7:35 pm

Aneta napisał(a):Dopiero w maju wychodze za mąż a już zwracam sie mama i tato do przyszłych teściów. Nawet nie wyobrażam sobie inaczej sie do nich zwraca.  "Prosze pani" do kobiety, która urodziła mojego najdroższego Skarba??!! Dzięki niej i tacie Paweł żyje i jest jaki jest. To ona go wkońcu wychowała. Nie jest dla mnie obcą kobietą tylko mamą, a mojej matce to nie przeszkadza. Cieszy sie, że mam dobry kontakt z teściami :serce:


Hmmm... oby kazda z nas miala takie szczescie i taka tesciowa, ktorej z przyjemnoscia mowi "mamo"  :kwiatek:
Moja kolezanka jest rok po slubie i wciaz zwraca sie do tesciowej bezosobowo, bo jest zimna kobieta, ktora nie okazuje uczuc i zbudowala wokol siebie mur z zimnego lodu. Jest do tego apodyktyczna i wyniosla - w zaden sposob nie zacheca zeby sie zblizyc do synowej i nawiazac blizsza wiez.
Mam nadzieje, ze ktos kiedys napisze jakis poradnik dla tesciowych - zeby zdaly sobie sprawe, jaki to stres zeby sie im przypodobac i zaprzyjaznic.
A tego pragnie kazda z nas, chociaz nie zawsze to mozliwe.
Pozdrawiam  :krowka:
Krycha
Krycha
 

Postprzez Krówka » Pon Lis 21, 2005 8:37 am

Zimna teściowa nie zacheca do mówienia mamo ale sztucznie wylewna teściowa to tez nie zacheta. Moja teściowa już w dniu ślubu marudziła ze czmu nie mówię mamo itp . Juz rok po ślubie a ja dalej zwracam sie bezosobowo. Mamę ma sie tylko jedną. A w zasadzie to nie teściowa tylko świekra tak sie to poprawnie nazywa.
Krówka
 

Postprzez marsio18 » Wto Paź 17, 2006 12:32 pm

Ja jestem po cywilnym. Kościelny dopiero w sieprniu przyszłego roku.

Mówię teściowej per "Pani" i sama nie mam zamiaru tego zmieniać chociaż wydaje mi się to trochę smieszne.
Zaczekam aż ona sama uzna to za męczące i zaproponuje mówienie jej przynajmniej na "ty" bo jednak to osoba starsza.  :cool:
Awatar użytkownika
marsio18
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 192
Rejestracja: Czw Sie 31, 2006 8:58 am
Miejscowość: Siegen, DE

hej

Postprzez cfcgirl » Wto Paź 17, 2006 9:43 pm

Ja mam cudowną teściową i mówię do niej mamo oczywiście. Zastanawia mnie tylko jeden fakt.Myślicie tu tylko o sobie- ja chce , ja nie chce, czy ja mam mówić czy mam nie mówić. Zapytajcie sie mamy swojego męża,żony jak macie się do niej zwracać.Ślub jest woelkim przeżyciem również dla niej, dla Rodziców ogólnie. Na pewno miło im będzie jeżeli okażecie w tej sprawie szacunek i zapytacie się jej. W końcu jakby nie było jesteście teraz rodziną i łączy was miłość do tego samego człowieka. A miłośc buduje i łączy , więc nie ma co zakłądać z góry ,że na pewno będzie niezadowolona jak powiecie do niej Mamo ,a myślę,że doceni to ,że jej zapytacie.Matkę ma się jedną,zgadza się,ale biologiczną i myślę,że można zwracać się do teściowej Mamo.Jak mojego Taty mama zmarła to on powiedział do mojej babci a swojej teściowej- teraz mam już tylko jedną Mamę.Piękne...
Awatar użytkownika
cfcgirl
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 141
Rejestracja: Sob Wrz 16, 2006 11:48 am
Miejscowość: Shipley,Anglia

Postprzez violas » Czw Paź 19, 2006 4:54 pm

Bardzo ladnie to ujelas, racja, ze zamiast sie bac i domyslac mozna po prostu ladnie zapytac. Ja sobie wyobrazam, ze jako tesciowa, chcialabym zeby mnie zapytano:)
violas
lubię tu popisać
lubię tu popisać
 
Posty: 80
Rejestracja: Nie Cze 04, 2006 10:39 pm

Postprzez marsio18 » Pią Paź 20, 2006 11:27 am

Ja nie zapytam pierwsza mojeje teściowej a to z wielu powodów.

Nasze relacje były dośc skomplikowane i doprowadziły do niezłego "KRACHHHH" między nami.

Nie żeby była zbyt dumna, żeby zapytac albo coś takiego. Nie. Chodzi o to, że jeśli ja zapytam pierwsza to może zostac uznane (wiem z doświadczenia) za arogancję i ogólnie skrytykowane i będzie mogiła na wieki wieków.

Więc spokojnie sobie poczekam. Zresztą... i tak niewiele sie widujemy.  happy
Awatar użytkownika
marsio18
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 192
Rejestracja: Czw Sie 31, 2006 8:58 am
Miejscowość: Siegen, DE

Postprzez cfcgirl » Wto Paź 31, 2006 11:00 pm

Każdy przypadek jest inny,ale myślę ,że zawsze można dość do porozumienia. Wiesz może to trochę inny przypadek,ale opiszę. Mój brat darł straszne koty z moim ojcem.Próby godzenia ich nie przynosiły żadnego efektu.Mój brat się zapiekł na ojca i zawsze był agresywnie do niego nastawiony.Mówił,że na godzenie jest już za późno. A ja mu zawsze powtarzałam ,że za późno jest po śmierci.Dopiero jak tato zachorował i miał ciężką operację i było z nim źle mój brat się wystraszył i zrozumiał moje słowa.Jasne,że nie stali się najlepszymi przyjaciółmi,ale mój brat zrozumiał parę spraw.
Myślę,że żaden krach i żadne złe słowa nie są nieodwracalne. Nie wiem jakie panują u was układy, jak twój mąż się czuje w tym wszystkim,ale mam nadzieje,że uda się wam jakoś porozumieć. NIe czekajcie na coś groźnego.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
cfcgirl
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 141
Rejestracja: Sob Wrz 16, 2006 11:48 am
Miejscowość: Shipley,Anglia

Postprzez foszek » Śro Lis 01, 2006 6:47 pm

Przy zareczynach rodzice mojego meza zaproponowali mi zeby zwracac sie do nich po imieniu, ale odmowilam bo nie potrafie. dzien po slubie jak jeszcze odruchowo mowilam im przez PAN/PANI udawli ze mnie nie rozumieja a teraz zagozili ze bed mi mowic rowniez przez Pani. Niestety nie jest mi latwo nagle zaczac mowic do kogos innego MAMO  TATO. Mysle ze to przyjdzie z czasem. Dlatego tez podziwiam mojego szwagra, ktory juz na drugi dzien bez skrepowania i problemow nazywal tak moich rodzicow.

Maz siostry mojego meza mowii do moich tesciow po imieniu .-) Mari i Wiktor
Awatar użytkownika
foszek
super gaduła
super gaduła
 
Posty: 226
Rejestracja: Śro Lip 26, 2006 7:30 pm

Postprzez garcia » Czw Kwi 12, 2007 8:18 pm

oczywiście na pewno nie "mamo"!!! dla mnie kazda inna forma bylaby odpowiednia, ale nie wyobrazam sobie nazwac mojej tesciowej - mama....dla mnie matka jest tylko jedna, wszystko inne brzmi dla mnie sztucznie, ale kazdy czuje inaczej i zdaje sobie sprawe ze niektorzy nie widza w tym nic zlego;)
bardzo spodobalo mi sie natomiast podejscie moich rodzicow, ktorzy kazali nazywac siebie mojemu mezowi po imieniu:D tym bardziej ze to juz starsi ludzie (oboje maja po ponad 60 lat) i cale zycie byli sztywniakami ;) a tu taka niespodzianka!! :D
ja chyba bede musiala poczekac na dziecko aby zaczac sie bez skrepowania zwracac do tesciow-BABCIU, DZIADKU!!! ;) z tym nie bede juz miala problemu!!! :)
garcia
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 37
Rejestracja: Śro Sty 03, 2007 10:18 am
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Monisia » Czw Lis 29, 2007 7:13 pm

napewno nie jest latwo sie przestawic i do obcych osob mowic mamo/tato, mi latwiej przychodzi mowic do tesniowej - mamo, bo ona reaguje na to naturalnie, z kolei tesc od razu dodaje jakis komentarz typu; O!powiedzialas tato! i to wtedy mnie krepuje,
Monisia
pierwsze kroki
pierwsze kroki
 
Posty: 32
Rejestracja: Czw Paź 12, 2006 9:00 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez Hella » Śro Lip 23, 2008 12:05 am

A u mnie na szczęscie Mama mojego M jeszcze nim była mowa o ślubie zaproponowała bym mówiła do niej po imieniu. I bardzo dobrze :) Choć dalej się do tego przyzwyczajam bo w mojej rodzince nie jest to przyjęte ;)



Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
Awatar użytkownika
Hella
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 804
Rejestracja: Wto Maj 27, 2008 11:18 am
Miejscowość: Wrocław

Następna

Wróć do Mąż i żona



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>