I jakby tu wybrnac z sytuacji?

listy prezentowe, formalności poślubne, wyjazdy i podróże poślubne, prezenty tradycyjne i nowoczesne, a może ekstrawaganckie

 

Postprzez blanka87 » Śro Kwi 28, 2010 8:40 am

Belferka, no niestety tak jest, że ludzie często patrzą na kasę, a nie na to żeby cieszyć się tym dniem i spędzić go z rodziną i najbliższymi znajomymi. Wielu ludzi myśli, że wesele się im zwróci, chociaż powiem szczerze, że trochę mnie to dziwi, zwłaszcza, że ja wliczam do wesela wszystko co ze ślubem i z weselem związane - taki całkowity koszt. Powiem szczerze, że nie ma możliwości żeby chociaż połowę z tego się zwróciło. To nasz wybór od początku do końca i nie będę rozpaczać jeśli nawet 1/50 tego co zapłaciliśmy za to wszystko się nie zwróci. Prawda jest taka, że to my w pewnym sensie tworzymy te koszty, bo np. mogłabym wypożyczyć sukienkę, wziąć najtańsze menu w restauracji, kupić tańszy granitur, nie opłacać gościom noclegu, albo opłacić w gorszym miejscu. Tak bym mogła wymieniać i wymieniać i okazałoby się, że dużo w ten sposób mogłabym zaoszczędzić, ale ... Dla nas liczy się jakość, to nasz dzień i chcemy żeby był taki jakim go sobie wymarzyliśmy. Nie chcemy się wstydzić później, że jedzenia zabrakło, czy w hotelu nie leciała ciepła woda z kranu. Mam nadzieję, że goście będą zadowoleni i ugoszczeni tak jak chcieli. Chociaż wiem, że zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Jednak nie mam sobie do zarzucenia, że nie dokładamy wszelkich starań, by oni również miło wspominali ten dzień. Uważam, że 100 dolarów dla znajomych to i tak dużo, powinni być zadowoleni, zwałaszcza, że nie chcą prezentów, a Wy szanujecie ich zdanie.
Ostatnio edytowany przez blanka87, Czw Kwi 29, 2010 1:40 pm, edytowano w sumie 1 raz
blanka87
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 356
Rejestracja: Wto Mar 09, 2010 8:17 pm

Postprzez wi. » Śro Kwi 28, 2010 10:31 am

Belferka napisał(a):Wi, no to niezle cie zrobila rodzinka, nie ma co :) Kuzynka chyba kompleksy musiala podleczyc ta biela hehe :mur:   Jedno jest pewne, zolc by mnie zalala na miejscu
Zdecydowalismy, ze damy im 100 dolarow w koperte i tyle. Chyba powinno wystarczyc, co? :)
Chociaz z drugiej strony tak sie fajnie czyta, ze wam nie zalezy na pieniadzach ani prezentach tylko na gosciach. Moja kolezanka slubowala w zeszlym roku i nie byla tak wyrozumiala. Wrecz nie mogla uwierzyc, ze jej sie wesele nawet w polowie nie zwrocilo. Nie poszlam na jej slub, bo nie moglam, wiec wysyalam jej kartke i skromniutki upominek. Sadzilam, ze wystarczy. Ale ile sie nasluchalam wysmiewania prezentow i kopert to nie uwierzycie. Naprawde!!! Dlatego tez troche sie obawiam, bo mam swiadomosc, ze im komus lepiej sie powodzi tym wieksze ma oczekiwania finansowe wobec innych. No, ale trudno, zobaczymy jak to wyjdzie :)


nooo 100 dolarów to wygląda zupełnie inaczej niż 100zł. :D Myślę że wystarczy :)

A zamierzasz im dawać wkaty pod kościołęm???

My z mężem mojej kuzynce i narzeczonemu zamiast kwiatów kupimy Winko i kieliszki.

Co do zwracania to myśmy z mężem w ogóle na to nie liczyli o pieniądze prosiliśmy tylko i wyłącznie dlatego żeby uniknąć dostania mało gustownych prezentów.

Nam najbardziej zależało żeby goście dopisali obecnością i żeby dobrze się bawili.

dzinka napisał(a):wi., Młodzi są bardzo ważnymi osobami w moim życiu - wiele im zawdzięczam i vice versa :D
Miałam cały rok na zbiórkę, więc kupiłam im zmywarkę wolno stojącą + dostali 150 PLN na środki czyszczące.

Nie
ukrywam, że przez ten rok wybiłam się z dołka i tego wydatku
(zwłaszcza, że on taki odkładany z wypłaty) szczególnie nie odczułam.



kochana to fantastyczny prezent!!!  Ja taki mogła bym kuzynce sprawić jeśli bym wzięła kredyt na taki sprzęt bo gotówki to my szybko luźniej widzieć nie będziemy. Z dołka finansowego wyjdziemy dopiero w 2012 roku więc wątpię czy kuzynka chciałaby tyle czasu czekać na prezent :) Zwłaszcza że do nowego mieszkania wprowadzą się tuż po ślubie.

Fajowski miałaś pomysł z tym prezentem.


wi.
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1682
Rejestracja: Pon Gru 03, 2007 11:40 pm
Miejscowość: Wrocław

Postprzez berbyll » Śro Kwi 28, 2010 11:49 am

Ja idę w czerwcu do znajomych na ślub i na pewno dam im kasę. Tym bardziej, że wiem iż oni zbierają na mieszkanie, więc pieniądze im się przydadzą. Mam też nadzieję, że u mnie na ślubie goście też dadzą mi pieniądze, bo chcielibyśmy w końcu sobie mieszkanie wyremontować. Nawet te 100 zł nam się przyda. Mieszkając przed ślubem 3 lata to naprawdę my mamy wszystko co nam potrzebne i ciężko byłoby mi powiedzieć co chcemy na prezent. Jak mamy z menem urodziny to też nas się pytają co nam się przyda i nigdy nie wiem co powiedzieć.

Zresztą ja jestem osobą, której do szczęścia nie trzeba zbyt wiele. Najważniejsza będzie obecność gości w tym ważnym dla nas dniu :)


Awatar użytkownika
berbyll
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1024
Rejestracja: Pon Lis 23, 2009 9:52 pm
Miejscowość: ...

Postprzez kociaczek » Śro Kwi 28, 2010 1:42 pm

Powiem tak: do tej pory starałam się dać pieniądze, jeśli o to poprosili. Ale w tym roku, ponieważ i mieszkanie kupiliśmy/urządzamy  i własne wesele robimy, poprosiłam znajomą plastyczkę o namalowanie obrazka z młodymi :)
Obrazek nieduży, w stylu rysunków Tylkowskiego - wesołe, ciepłe, a że po znajomości, to za koszt farby - młodzi baaardzo się ucieszyli.
Czasem nawet drobiazg, o ile przemyślany i niebanalny, sprawia więcej radości niż koperta :)
Awatar użytkownika
kociaczek
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 707
Rejestracja: Śro Paź 28, 2009 12:20 pm
Miejscowość: Wroclove

Postprzez Belferka » Śro Kwi 28, 2010 7:12 pm

Kociaczek, super pomysl z tym obrazkiem :) Ja bym sie baardzo ucieszyla z takiego prezentu :) Oryginalnie i samemu sie na cos takiego nigdy pewnie nie szarpnie. No i zdecydowanie fajniejszy prezent niz poduszka ze zdjeciem mlodych, bo taki prezent moja znajoma dostala od swiadkowej :mur:

No zmywarka w prezencie to rzeczywiscie sie postaralas. Nie dziwie sie, ze im sie podobalo :) A co z tego, ze na rocznice, to jeszcze fajniej mi sie zdaje

A tak po prawdzie to ja sama sie w ten problem wprowadzilam, bo przy zaproszeniach nie bylo zadnej wzmianki czy chca pieniadze czy prezenty. I moglam kupic cos i byloby po problemie. Ale jak z nadgorliwoscie zadzwonilam, zeby sie wywiedziec co by im sie przydalo. I jak wola tak dostana :)


Awatar użytkownika
Belferka
często tu wpadam
często tu wpadam
 
Posty: 110
Rejestracja: Czw Sie 20, 2009 11:49 pm

Postprzez Gatto » Czw Kwi 29, 2010 1:19 pm

blanka87 napisał(a):
Ja uważam, że w bardzo złym tonie jest proszenie znajomych/przyjaciół o pieniądze. My ze znajomnymi mamy taką zasadę, że daje się prezenty. Nie są to oczywiście prezenty bez konsulacji z młodymi, ale zawsze są to prezenty. Nie wyobrażam sobie być poproszoną o pieniądze przez znajomych i odwrotnie. Same nawet ostatnio z kumpelą stwierdziłyśmy, że teraz młodzi w większości proszą o pieniądze i najcześciej tylko je dostają i nie mają pamiątki z tego dnia w postaci prezentów.
bez przesady..nie mozna tak uogolniac..
my juz np mieszkalismy przed slubem kilka lat razem i naprawde nie chcialabym dostac kolejnego zelazka czy opiekacza....
za to postanowilismy, ze wszystkie pieniazki jakie dostaniemy wydamy na remont kuchni...o tym napisalismy w wierszyku i teraz ta kuchnie robimy..
swoja droga wy jakies kosmiczne kwoty podajecie...bo w naszych kopertach bylo standardowo 200 zl od pojedynczej osoby i 300-400 od pary a czasem i mniej...
dla nas wazne bylo, ze ludzie sa z nami w tym pieknym dniu a nie ile wpakowali do koperty...
Choc daleko..ciagle blisko

Awatar użytkownika
Gatto
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 1175
Rejestracja: Czw Wrz 25, 2008 12:19 pm
Miejscowość: Haga

Postprzez blanka87 » Czw Kwi 29, 2010 1:35 pm

Ja napisałam już, że w moich stronach nie praktykuje się proszenia znajomych o pieniądze, tak jest i już. Ja nie mówię o tym żeby dostawać kolejne żelazko czy opiekacz. Chodzi o sytuację, w której znajomi pytają się konkretnie co się chce dostać, a nie kupują coś na siłę. My zapraszamy głównie rodzinę, znajomych będzie ok. 10 osób, więc jeśl oni się na coś złożą, albo każdy z nich kupi jakiś drobiazg, którego jeszcze nie mamy będzie miło. Rodzina daje kasę i już. Z resztą my też mamy plany remontowe jeśli chodzią o tą kaskę. Ja nie piszę tu o jakiś kwotach z kosmosu. Znam realia zarówo swojej rodziny i narzeczonego - wiem, że nie możemy liczyć na niewaidomo jakie kwoty. Z tego co tak słyszę w jednej i drugiej rodzinie to raczej są koperty ok. 300 - 400 zł, 500 zł to już szał, a 1000 zł to dają chrzestni - chociaż też nie zawsze. Np. chrzestna mojego narzeczonego jest samotna i nie ma kasy żeby nam wiele dać i powiedziała, że da 500 zł, powiem szczerze, że dla nas to i tak dużo i nawet na tyle nie liczyliśmy. Dziwi mnie czasem jak ktoś pisze czy mówi (nie mówie tu akurat o tym form), że miał np. 50 gości i zebrał 20 tysięcy - w naszym przypadku jest to nie realne. Wiedzieliśmy od początku jak jest i liczyliśmy się z tym, wesela absolutnie nie robimy dla kasy. Nawet nie mamy jakiejś kwoty minimum na jaką liczymy. Ostatnio "rozwaliła" mnie koleżanka (ma ślub w przyszłym roku) i stwierdział, że OBOWIĄZKIEM chrzestnych jest sypnąć kasą, a żeby nie dali za mało, to ona chce ogólnie kasę, a od chrzestnych prezenty i wymyśliła tak: serwis obiadowo - kawowy na 24 osoby, sztućce Gerlacha na 24 osoby, zestaw garnków Zepter i pościel (w sensie wkład) z jakiegoś super puchy czy coś takiego. Ma z narzeczonym jeszcze wszystkich chrzesnych żyjących, więc mają się podzelić co kto kupi, bo ona to wszystko od nich che. Normalnie bezczelnść ludzka nie zna granic, bo jak widzicie są to prezenty za minimum 1500 zł (chociaż z tego co patrzyłam to więcej). Sama jestem chrzestną i jakby mi ktoś wyjechał z taki testem to bym z krzesła spadła.
blanka87
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 356
Rejestracja: Wto Mar 09, 2010 8:17 pm

Postprzez Liziii » Czw Kwi 29, 2010 4:24 pm

Niegrzeczne jest gdy ktos żąda od gosci tego czy owego. Ale nie wydaje mi sie by niegrzeczne bylo precyzowanie czy woli sie pieniadze czy prezent. Kazdy z gosci wiel ile chce/może dac młodej parze. Wiec niezaleznie od tego czy bedzie to pieniadz czy przedmiot to raczej tej samej/zblizonej wartosci.
Chrzestni zwykle dają wieksze prezenty niz reszta gosci ale racja, nie mozna oczekiwac ze sprostają tak wysokim oczekiwaniom tylko dlatego ze są chrzestnymi. Ich rola w definicji rodzicow chrzestnych jest zupełnie inna. A ze tak sie przyjeło... Niemniej to nie jest zobowiązujące. Pza tym z pustego i salomon nie naleje a zadluzanie sie po to by komus sprezentowac serwis obiadowy jest czystągłupotą.

To co opisalas swiadczy o glupocie tej dziewczyny i jej roszczeniowym nastawieniu do wesela.
Mysle ze kazdy z nas ma inne oczekiwania ale wszystkie chcemy by to był niezapomniany dzien w naszym zyciu i stokroc bardziej zalezy nam na dobrej zabawie niz duzych kopertach ;)
Liziii
uwielbiam tu pisać
uwielbiam tu pisać
 
Posty: 374
Rejestracja: Sob Wrz 12, 2009 5:01 am
Miejscowość: Radom

Postprzez igor » Pon Maj 03, 2010 6:25 pm

berbyll napisał(a):Dajcie ile możecie. Ja zawsze daje tyle na ile mnie stać i nie patrzę na innych. Jak kogoś stać to niech daje więcej. A wcale się nie zdziwię, że Wy dacie więcej niż niektórzy z samej ich rodziny.


mam takie samo zdanie, kupcie kwiaty a co do pieniędzy, to tyle ile możecie :)
Ola i Igor
igor
rozkręcam się
rozkręcam się
 
Posty: 66
Rejestracja: Czw Lip 30, 2009 7:37 pm

Postprzez valhalla » Czw Lip 01, 2010 8:18 pm

Ja w tym roku byłam na weselu kuzyna, który na brak pieniędzy narzekać nie może. Rodzice kupili młodym mieszkanie, więc mają z górki. Zarówno on jak i żona pracują także też jakoś specjalnie pieniędzy nie potrzebują. Rodzina jak to rodzina dawała kasę, ale zarówno ja z moim K., jak i mój brat z narzeczoną, a także drugi kuzyn z żoną, kupiliśmy prezenty. My zdecydowaliśmy się na parowar Philipsa i muszę powiedzieć, że kupiliśmy go przez internet, a odebraliśmy w punkcie we Wrocławiu, przez co zaoszczędziliśmy prawie 200zł, bo taka różnica była przy zamówieniu przez internet a Media Markt i Saturnem. Ogólnie nie było nas stać w tamtym momencie na wydanie nie wiadomo jak dużej sumy bo doszły wydatki typu ciuchy, dojazd, a jako, że studiuję dysponuję ograniczonym budżetem, a poza tym moi rodzice dawali pieniążki. W sumie za parowar zapłaciliśmy ok 270zł a ostatnio jak rozmawiałam z owym kuzynem to mi powiedział, że non stop w nim gotują i chyba by z głodu umarli gdyby nie ten prezent :) także kasa nie zawsze jest najważniejsza ;P


Dziękujemy i polecamy: Karczma u Michelle, Dj- Łukasz Basta, barman- Marcin Szuścik, fotograf- Łukasz Sulka, dekoracje kwiatowe- p. Viola, makijaż- Barbara Romer, fryzjer-Sylwia Larisz, salon sukien ślubnych Clarissa, cukiernia Godek, transport- Idenbus.
Awatar użytkownika
valhalla
kocham to forum? :)
kocham to forum? :)
 
Posty: 2070
Rejestracja: Pon Cze 14, 2010 7:52 pm
Miejscowość: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Prezenty i podróż poślubna



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Przejdź do portalu >>